Jeżeli nie wyobrażasz sobie wyjścia z domu bez sztywnego stanika typu push-up, to ta notka jest dla Ciebie. Warto zerwać z tym uzależnieniem, bo push-up na zewnątrz pokazuje tylko atrapę kształtu, skrzętnie ukrywając, co dokładnie dzieje się z piersiami w środku. Dodatkowo przy źle dobranym rozmiarze stanika (a to częsty problem) push-up szczególnie mocno rozjeżdża piersi, pomniejszając je. W efekcie kółko się zamyka i uzależnienie od push-upów wzrasta.
Co ciekawe, po przejściu na miękkie staniki w dobrym rozmiarze u wielu kobiet piersi zaczęły wyglądać atrakcyjniej, pełniej, poprawił im się kształt i u zauważalnej części osób biust się powiększył. Migracja zdarzała się już nawet u kobiet, które nie mając jeszcze dobrego stanika chodziły bez lub w modelu bezfiszbinowym.
Latem niektórym osobom może być ciężko zafundować sobie taki kilkutygodniowy okres przejściowy, ale zimą można wykorzystywać takie wzory i materiały, w których biust staje się niedookreślony. Patrząc na odpowiednio ubraną osobę możemy się najwyżej domyślać, jak może wyglądać pod swetrem, ponieważ nie wiemy co jest biustem, co ogólną szczupłością/puszystością, a co tylko cechą materiału.
Zatem apeluję: Dajcie piersiom odpocząć zimą! Pod odpowiednim swetrem i tak nie widać różnicy.
Ja tymczasem pokażę Wam przykłady swetrów, w których można być jedną wielką zagadką. Część z nich także optycznie powiększa biust.
1. Swetry z grubym splotem (np. w warkocze). Obejrzyjcie sobie dwa nietypowe pomysły, dowodzące, że takie swetry mogą być naprawdę ciekawe:
Propozycja Quelle dzięki asymetrii wprowadza element zamieszania w okolicy biustu, jednocześnie osłaniając go grubym ściegiem. Dodatkowo dwustronny zamek pozwala po wejściu do ciepłego pomieszczenia odsłonić trochę dekoltu czy brzuszka.
Pomysł BonPrix natomiast jednocześnie optycznie powiększa biust i akcentuje kobiecą sylwetkę. To dlatego, że z przodu ma dwa skrzyżowane na piersiach pasy mięsistej materii, a jednocześnie odsłonięcie brzucha pozwala zaakcentować dla odmiany jego szczupłość. Oczywiście z tego powodu na naprawdę mroźne dni taki sweter nie za bardzo się nadaje. Za to można go spokojnie wydziergać również w wersji kamizelki.
A skoro mowa o dzierganiu, to odkryłam ciekawy blog tematyczny Robótki Zdzichy (link celowo prowadzi do kolejnego wzoru w warkocze). Właścicielka bloga napisała, że może wydziergać także wymarzony wzór na zamówienie. Ale wróćmy do swetrów ukrywająco-powiększających biust.
2. Grube, luźne swetry. Działają ukrywająco, aczkolwiek mają tę wadę, że ukrywają całą sylwetkę i jednocześnie raczej nie dodają uroku. Dlatego warto poszukać wersji nieco oryginalniejszych.
3. Szeroki motylek – czyli ukłon w stronę koncepcji sweter-ponczo. W takim swetrze powinno być i luźno i kobieco, choć akurat w tym przypadku miękko układająca się na sylwetce dzianina może powodować, że ten model nie będzie zbyt dobry dla osób z bardzo małym biustem.
4. Krótkie ponczo ze sztywnego materiału. Kontrast odstającego poncza i przylegającej bluzeczki, założonej pod spód, sugeruje większą różnicę między talią a biustem. Tu dodatkowo asymetria tworzy zamieszanie przy piersiach, utrudniające ocenę ich wielkości. Dla osób z szerokimi ramionami istotny może być dodatkowy efekt – odstające “rękawki” sprawiają, że najszerszy punkt sylwetki przesuwa się w kierunku biustu.
5. Klasyczne rozcięte poncho – bardzo praktyczny i jednocześnie kobiecy wzór – pozwala na swobodną zmianę decyzji w kwestii zakrywania-odkrywania biustu.
6. Otulacz na ramiona z grubszego materiału – propozycja, która osłania piersi, jednocześnie kończąc się na tyle wcześnie, żeby dla kontrastu można było pokazać talię. W tym konkretnym przykładzie piersi są szczególnie dobrze otulone, dzięki oryginalnym, grubym warkoczom. Dodatkowo ten wzór nie poszerza ramion, ponieważ część przy ramionach jest zrobiona ze znacznie cieńszego materiału. Przy odpowiednio szerokim/elastycznym dekolcie można jednocześnie pobawić się w skupianie uwagi na ramionach, zsuwając otulacz (bądź sweter) z jednego ramienia, a przy jeszcze szerszym dekolcie – z dwóch.
7. Sweter-kamizelka z grubej dzianiny, odsłaniający jednocześnie ramiona i ręce – ciekawy, seksowny wzór, w którym połączono gruby materiał z przezroczystą siateczką. Interesujący efekt dają dzianinowe mankiety.
8. Gruby sweter ze sztywniejszego materiału z jaśniejszymi punktami na piersiach. Tu pokażę Wam dwa przykłady bardzo fajnie prezentującego się zimą norweskiego wzornictwa, które mi osobiście od razu kojarzy się z białym szaleństwem i wieczorami przy kominku. W pierwszym przykładzie przez biust przechodzi urocza linia białych śnieżynek.
W drugim przykładzie wprawdzie linia na wysokości biustu jest ciemniejsza (to akurat nie jest dobry pomysł, lepiej by było, gdyby np. cały sweter był czerwony) ale za to na samych piersiach jaśnieją dwa łosie.
9. Wzorzysty sweter – niektóre wzory wprowadzają duże zamieszanie i poważnie utrudniają przebicie się przez nie wzrokiem. Wzór (szczególnie cieniowany) dodatkowo może powiększać biust, jeżeli ustawimy cieniowanie tak, żeby najjaśniejszym fragmentem objąć piersi, a najciemniejszym talię. Osoby o szerokich ramionach mogą dodatkowo wybrać wersję, w której najciemniejszy fragment obejmuje również ramiona.
A czego należy unikać, kiedy chce się chwilowo odwrócić uwagę od biustu i optycznie go powiększyć?
-Cienkich swetrów przylegających do ciała,
-Układów kolorystycznych, w których barwy ciemniejsze trafiają na biust, a jaśniejsze na inne miejsca.
Dajcie piersiom zimą odpocząć od skorupek, a odwdzięczą Wam się wiosną lepszym wyglądem!
Tagi: dobór ubrań, Fitting - dobór ubrań, Mały biust, odrzuć push-upy
Umieszczone w kategorii: Brafitting, Dla małobiuściastych, Fitting - dobór ubrań, Mały biustMożesz skomentować wpis, albo umieścić trackback ze swojej strony.











8 komentarzy dla wpisu: "Swetry dla małobiuściastych – jak zimą zerwać z uzależnieniem od push-upów (część II)"