Masz mały biust i szukasz sukienki na Sylwestra, studniówkę, przyjęcie, czyjś ślub, czy domową prywatkę? Zastanówmy się, czego powinnaś unikać, bo warto wiedzieć, który element sukienki naprawdę psuje efekt końcowy.
1) Jeśli nie chcesz jednocześnie zgubić i talii i biustu, to unikaj takich zestawień kolorystycznych, jak poniżej. Wiadomo, że jaśniejsze kolory optycznie powiększają, a ciemniejsze zmniejszają. Dlatego złym pomysłem jest wstawienie ciemnego koloru na piersiach (szczególnie jeśli w części piersiowej sukienka składa się z wyraźnych, wskazujących piersi, trójkątów). Złym pomysłem jest również rozjaśnienie ciemnej sukienki jasną wstawką w talii. Oczywiście gdyby zamiast grubego pasa bieli, sukienka została tylko przewiązana cienką szarfą, wówczas efekt nie byłby aż tak porażający. Jeżeli jednocześnie góra stanowiłaby jednolity pas materiału, bez wyraźnego wydzielania piersi trójkątami, wówczas również przyciemnienie tego fragmentu nie szkodziłoby aż tak bardzo. Aczkolwiek nadal byłoby niewskazane. Co ciekawe, ten model jest generalnie przyjazny małym biustom. Wystarczyłoby tylko uszyć go w negatywie, z czarnym pasem i białą resztą, a wyglądałby świetnie.
2) Trójkąty na biust nie mogą być wyraźnie większe od Twojego biustu. Generalnie wydzielenie trójkątów biustu jest bardzo dobrym pomysłem, marszczenia też mają sens, ponieważ działają powiększająco. Jeżeli jednak trójkąty na piersi będą wyraźnie większe od samych piersi, wówczas osiągniesz efekt odwrotny od zamierzonego, sprawiając wrażenie, że Twój biust jest za mały w stosunku do sukienki. A przecież to sukienka powinna pasować do Ciebie, nie odwrotnie. Tu również zastosowany pomysł byłby dobry, jeżeli trójkąty przykrywające biust nie byłyby tak ostentacyjnie od niego większe.
3) Tym razem przykład skutecznego poszerzania marszczeniem. Poniżej biustu materiał jest tak mocno drapowany, że osiągamy efekt ciąży nawet przy bardzo szczupłej dziewczynie. Na tym tle wydzielona część biustowa sprawia wrażenie znacznie mniejszej niż gdyby znajdowała się w sąsiedztwie lepiej dopasowanego dołu. Oczywiście udrapowany dół nie zawsze musi szkodzić. Tutaj można zobaczyć bardzo podobną sukienkę różniącą się w zasadzie tylko dwoma elementami – materiał nie jest tak sztywny, a jednocześnie część piersiowa została nałożona na wypływające spod niej zwiewne fałdki dołu. Od razu widać różnicę.
4) Szerokie ramiączka nad małym biustem nie wyglądają dobrze, ponieważ pozostawiają wrażenie, że biust jest porównywalnej szerokości co ramiączka. Oczywiście problem jest z nietypowo szerokimi ramiączkami, ale to biust pada w tym przypadku ofiarą wrażenia optycznego. Przy małych piersiach znacznie lepiej wyglądają ramiączka cieniutkie, ponieważ nie pozostawiają wątpliwości co do proporcji.
5) Ten model części kobiet z małym biustem będzie pasował. Ma wyraźnie wydzieloną część biustową, w tym rozdzielone piersi, to plus. Do tego mile widziane przy małym biuście cieniutkie ramiączka. Jako bombka świetnie się nada do wyrównywania proporcji osobom o szerokich ramionach i wąskich biodrach. W czym zatem problem? Bombka zaczyna się bezpośrednio pod biustem, zatem będzie pasować jedynie osobom, które pod biustem mają swoje najwęższe miejsce. Np. osobom z dłuższą talią o jednolitej szerokości, szczególnie jeśli poniżej posiadają wypukły brzuszek. Tego modelu powinny natomiast unikać osoby mające talię w postaci wyraźnego wcięcia, nieco niżej, jak również osoby, którym biodra “robi” wypukła pupa i najwęższe miejsce wypada tuż nad pupą właśnie.
6) A teraz dla odmiany przedstawiam koszmar każdej gruszki. Typ gruszki, to kobiety mające mały biust i szerokie biodra. Czym gruszkom zawiniła ta sukienka? Po pierwsze ten model pomniejsza biust, ponieważ wydzielone piersi zostały wyraźnie ograniczone od dołu i boków, koszyczkiem stworzonym z przedłużenia ramiączek. Po drugie, mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem poszerzania bioder - mocno marszczony poziomo materiał sukienki zostaje wyraźnie zwężony na wysokości kolan, od którego to momentu swoją drogą zrezygnowano z marszczenia. Taka wersja dołu byłaby dobrym pomysłem dla dziewczyn o biodrach wąskich czy nawet porównywalnych wielkością z biustem. Niestety osobom o szerokich biodrach i małym biuście całkowicie zaburzy proporcje.
A tutaj jeszcze koszmar gruszki z częścią biustową w formie odgrodzonego cienkiego paseczka. Dodatkowo w połączeniu z dość szerokimi ramiączkami, o których szkodliwości była mowa wyżej.
Jak zwykle mam nadzieję, że będziecie chciały porównać moją notkę z własnym doświadczeniem i podzielicie się ze mną efektami tego porównania. Jeżeli w trakcie dyskusji okaże się, że warto coś do notki dopisać, zrobię to.
Notka stanowi wstęp do przygotowywanego właśnie większego materiału o sukniach i sukienkach, które małemu biustowi pasują.
Tagi: czego unikać, suknie na mały biust, suknie studniówkowe, suknie sylwestrowe, suknie wizytowe
Umieszczone w kategorii: Dla małobiuściastych, Fitting - dobór ubrańMożesz skomentować wpis, albo umieścić trackback ze swojej strony.








17 komentarzy dla wpisu: "Suknie i sukienki na mały biust – czego raczej unikać"