Pogodzić pozorne sprzeczności
2009
Kiedy moja dzisiejsza modelka próbowała wykonać test na rodzaj sylwetki na stronie Trinny & Susannah, wychodziły jej tak wydawałoby się sprzeczne wyniki, jak kolumna, gruszka i jabłko. Sprzeczne, ponieważ w ramach 12 typów przyjęto, że niektóre cechy nie mogą występować wspólnie, podczas kiedy w naturze oczywiście występują. Natasza na pierwszy rzut oka ma bardzo podobną figurę do Nicole Kidman, podawanej za przykład kolumny. Wysoka, szczupła, o szerokich ramionach, równoważonych biodrami.
Z drugiej jednak strony posiada wyraźną i dłuższą talię, piękne uda jokejki i coś, na co Trinny zwracała wielokrotnie uwagę – stosunkowo niski stan. Czyli patrząc z tej strony jest gruszką.
Jednocześnie z trzeciej strony nasza modelka posiada odstający brzuszek, co wg 12 typów może się przydarzyć wyłącznie jabłku.
Jak to wszystko jest możliwe? To proste – tak naprawdę wiele z nas nie zdoła odnaleźć swojej figury wśród 12 propozycji T&S.
To oczywiście nadal znacznie lepszy system niż dostrzeganie jedynie 3 czy 4 możliwych sylwetek (na tym etapie niestety zatrzymało się wielu stylistów). Jednak spójrzmy prawdzie w oczy. Elementy składające się na 12 figur wg T&S także zostały rozdzielone sztucznie. Reasumując – jeśli chcielibyśmy uwzględniać wszystkie słusznie wymieniane tam elementy we wszystkich konfiguracjach, w jakich w rzeczywistości występują, wówczas typów sylwetki musiałoby być znacznie więcej. Ponieważ w naturze występuje ich znacznie więcej. Może zatem występować także kolumna-gruszka, czyli najczęściej wysoka, szczupła gruszka, u której ramiona równoważą szerokie biodra z jokejskim wsparciem i krótszymi niż u typowej kolumny nogami.
Oprócz tego osoba o dowolnym typie figury, w tym także wysoka, szczupła dziewczyna z wyraźną talią może mieć jednocześnie odstający brzuszek. Różne bywają przyczyny. Czasem brzuszek zostaje kobietom po ciąży, czasem jak widać mają go młodziutkie dziewczyny z najróżniejszych powodów, także zdrowotnych. Na pewno nie jest on natomiast przypisany do jakiegoś jednego typu sylwetki, a nasza figura może się o niego wzbogacić w dowolnym momencie życia.
Jedną rzecz chciałabym tu przy okazji podkreślić z całą stanowczością - tak, można mieć naraz i wyraźną talię i odstający brzuszek.
Jak wówczas się ubierać?
Pierwsze co przychodzi wielu osobom do głowy, to ukrycie brzuszka pod fałdami luźnego materiału.
Jak widać nie zawsze jest to dobry pomysł, ponieważ tą metodą łatwo stracić talię, czyli w efekcie wydać się grubszą niż w rzeczywistości. Na przykładzie z fotografii nr 4, poniżej biustu następuje wąziutkie odcięcie, a zaraz po nim materiał się rozszerza. Taka konstrukcja naprawdę rzadko komu pasuje. Przy okazji zwracam uwagę na kwadratowy dekolt – bardzo zły pomysł przy małym biuście. Zwykle ramiączka nie dają tego efektu, ale w tej bluzce jest inaczej, zapewne ze względu na ich wąskie położenie. Z tego samego powodu uzyskaliśmy bardzo mocne podkreślenie, że ramiona są szerokie. Wracając jednak do chowania brzuszka pod luźną bluzką w stylu empire. Łatwo wówczas również o efekt ciąży pod wzdymającym się materiałem.
Jednocześnie przy chowaniu brzuszków trzeba uważać na kolejne pułapki. Oto przykład, który teoretycznie powinien dobrze pasować – oddzielona część biustowa, poniżej biustu leciutko zmarszczony materiał, który powinien miękko spłynąć w dół, ukrywając brzuszek. Niestety, marszczenie zaczyna się tuż pod biustem, co odbiera modelce możliwość pochwalenia się wcięciem w talii. Nadal byłby to jednak całkiem dobry kompromis, gdyby nie fakt, że dodatkowo pojawił się problem charakterystyczny dla biodrzastych kobiet. Sweterek jest nieco zbyt wąski w dolnej części, w związku z czym materiał nie spływa swobodnie w dół, tylko zatrzymuje się na szerokich biodrach. W tej sytuacji w widoku z przodu całkowicie tracimy talię, uzyskując wrażenie sylwetki prawie prostokątnej. Prawie, ponieważ krągłości nadal są dzielnie reprezentowane przez jokejskie uda stanowiące bardzo ładne przedłużenie bioder. Dziewczyna, której biodra nie miałyby wsparcia w udach, wyglądałaby w tym sweterku naprawdę prostokątnie.
W widoku bocznym natomiast, wskutek zatrzymania materiału na biodrach uzyskujemy niestety worek na brzuchu.
Zakrycie brzuszka i podkreślenie talii oczywiście jest możliwe – przy prawidłowej konstrukcji. Poniższa propozycja ma szeroki pas, podkreślający najszczuplejszą część talii, a jednocześnie odpowiedni materiał wszyty tak, żeby się stosunkowo płasko układał. Dzięki temu unikamy problemu przedstawionego na zdjęciach 4 i 4a. Jednocześnie lekko rozszerzająca się w kierunku bioder dolna część pozwala uniknąć problemów opisanych na zdjęciach 5 i 5a. Natasza wygląda teraz świetnie, szczególnie, że ma stosunkowo wysoko umieszczony najwęższy fragment talii, co pozwala jej ładnie eksponować talię w tego typu bluzkach.
Jednocześnie bluzka kończy się dość nisko – prawie w połowie pupy, co przy niskim stanie jest zwykle pomysłem gorszym niż zakończenie bluzek w okolicy pasa. Jednak tutaj wyjątkowo ta długość zupełnie nie przeszkadza, dzięki wyraźnemu podkreśleniu talii wysoko pod biustem. Przy okazji zwracam tu uwagę na doskonały przykład dekoltu dobrego dla małego biustu. Trójkątny dekolt kopertowy, z wyraźnym szerokim odcięciem pod biustem, zwykle świetnie podkreśla piersi.
Czy jednak zakrycie brzuszka, to jedyna metoda? Nie, brzuszek można albo zakryć, albo spłaszczyć.
I odpowiedzi na pytanie “Jak spłaszczyć brzuszek eksponując piersi” poświęcę drugą część tej notki. Oczywiście tam również będę przy każdym przykładzie komentować również jego długość, zastosowany dekolt i w razie potrzeby inne elementy.
Tagi: bluzki, Mały biust, ukryć brzuch
Umieszczone w kategorii: Dla małobiuściastych, Fitting - dobór ubrań, Indywidualne Dopasowanie, Typy figuryMożesz skomentować wpis, albo umieścić trackback ze swojej strony.









16 komentarzy dla wpisu: "Pogodzić pozorne sprzeczności"