Płaszcze i kurtki – jak wydłużyć nogi

Wysłane przez: Maith   
21 lut
2009

W samym środku zimy i mając przed sobą jeszcze wiosnę, z pewnością warto przeanalizować bliżej okrycia wierzchnie. Będąc nadal myślami przy poprzedniej notce Jak pogodzić pozorne sprzeczności postanowiłam rozważyć, jaka długość i inne cechy płaszczy i kurtek byłyby dobrym pomysłem przy niskim stanie (stan to miejsce łączenia nóg).

Jak uniknąć skracania nóg i wydłużania tułowia

Z pewnością nie wydłużymy nóg, nosząc luźne kurtki, kończące się lekko powyżej stanu. Z jednej strony przy takiej długości pozostawiamy odkryte miejsce łączenia nóg, z drugiej strony natomiast kurtka kończy się zbyt nisko, żeby można było podzielić figurę na dwie części w układzie do pasa i od pasa, kiedy to nogi liczone są od talii, nie zaś od stanu. Luźna kurtka, bez zaznaczonej w jakikolwiek sposób talii, kończąca się na tej długości jest szczególnie złym pomysłem  ponieważ wówczas do zakończenia kurtki w żadnym miejscu nie ma choćby delikatnego zasugerowania innego podziału sylwetki na część górną i dolną.

Fot.1 BonPrix

Fot.1 - BonPrix

Znacznie lepszym pomysłem jest płaszczyk z wysoką talią bardzo wyraźnie wydzieloną szerokim paskiem.  Jest to już akceptowalny kompromis. Aczkolwiek płaszczyk ten byłby znacznie lepszym pomysłem, gdyby kończył się leciutko poniżej stanu, a nie powyżej.

Fot. 2 - BonPrix

Fot. 2 - BonPrix

Złym pomysłem jest również luźna krótka kurtka z lekko obniżonym pasem, stanowiącym jednocześnie jej najwęższy punkt. Wówczas również podział góra-dół zostaje przesunięty nieco w dół.

Fot. 4 - BonPrix

Fot. 3 - BonPrix

Szczególnie złym pomysłem jest założenie krótkiej luźnej kurtki (ukrywającej talię) wraz z dołożeniem pod nią dłuższego swetra/bluzy. Wówczas bowiem dodatkowo przedłużamy część górną. O wiele lepsze są propozycje, które stanowią jedną całość. W chłodniejsze dni powinny kończyć się poniżej stanu, wiosną mogą być krótkie, jednak powinny mieć odpowiedni krój.

Jak wydłużyć nogi

Istnieją 3 opcje wydłużenia nóg okryciem wierzchnim.

Pierwsza, to wprowadzenie wyraźnego podziału góra-dół na wysokości pasa. W tym przypadku dobrym pomysłem jest założenie kurtki pokazującej talię, a kończącej się dość wąsko. Dzięki czemu sylwetka i powyżej i poniżej talii sylwetka się rozszerza, natomiast sama talia stanowi wyraźne miejsce podziału na część górną i dolną. Jest to możliwe raczej w lekkich, wiosennych propozycjach, ponieważ puchowe zimowe kurtki ukryją talię. Dodatkowo nie ma powodu ryzykować dla wyglądu zapalenia przydatków, dlatego zimą kurtki kończące się w pasie są po prostu niepraktyczne.

Fot. 2 - Quelle

Fot. 4 - Quelle

Przejdźmy do kolejnych propozycji.
Drugą metodą jest założenie kurtki/płaszczyka kończącego się lekko za pupą. Żeby już nie było widać łączenia nóg, ale jednocześnie, żeby było widać tych nóg jak najwięcej. Fotografia przedstawia kurtkę wiosenną, ale w tej długości produkowane są również ciepłe kurtki zimowe.

Fot. 6 - BonPrix

Fot. 5 - BonPrix

Oczywiście dla figury najlepiej, żeby był to płaszczyk z wyraźnie podkreśloną talią.

Fot. 7 - BonPrix

Fot. 6 - BonPrix

Dodane: Koncepcja z fot. 6 zimą jest rzadko stosowana, ponieważ zimowe płaszczyki po ściągnięciu nawet grubym paskiem ze swetrem pod spodem zapewniają nam często wygląd bałwanka. Czasem można natomiast kupić ciepłą taliowaną kurtkę kończącą się poniżej stanu.


Trzecim pomysłem pomagającym wydłużyć nogi jest długi płaszcz wyraźnie taliowany (niestety takiej propozycji nie zdołałam znaleźć w żadnym ze sklepów internetowych).

Uwagi do producentów i sklepów internetowych

Na marginesie muszę przyznać, że szukałam dość długo, nie tylko tego płaszcza, ale i pozostałych propozycji, starając się zróżnicować producentów, bezskutecznie. Przedzierałam się przez sklepy firmowe, które nie zawierały ani jednego odpowiedniego przykładu i przez sklepy, które dostęp do zdjęć swoich produktów zabezpieczyły zasiekami w postaci wyskakujących dodatkowych okienek, np. z napisami “pełna elegancja”, “wspaniała kolekcja” itp. Kilka płaszczy  miałoby szansę zostać tu zapromowanych, gdyby producent nie postanowił koniecznie zachować w tajemnicy ich faktycznej długości, kilka płaszczyków występowało jedynie w postaci tak niewielkich zdjęć, że trudno było upewnić się co do istotnych szczegółów. Na niektórych stronach pełnych marketingowych zachęcających frazesów, wewnętrzne linki prowadziły donikąd. Czasem odnosiłam wrażenie, jakby strony były kierowane do miłośników kupowania kota w worku. Mam ogromną nadzieję, że im dłużej będę prowadzić ten blog, tym więcej polskich firm będę mogła tu pokazywać, bo tym więcej polskich firm zacznie dbać zarówno o proponowanie naprawdę wartych uwagi produktów, jak też o swoje strony internetowe, tak żeby “powiew nowoczesności” nie zabijał funkcjonalności. Dzięki czemu zaczną pokazywać produkty tak, żeby ostateczny klient miał szansę zdecydować, czy mu one odpowiadają, czy też nie.


A już wkrótce obiecana druga notka o tym, jak pogodzić pozorne sprzeczności. Tym razem poświęcona bluzkom, topikom i sweterkom naraz spłaszczającym brzuszki i eksponującym piersi.

Tagi: , ,

Umieszczone w kategorii: Brafitting, Dla biuściastych, Dla małobiuściastych, Fitting - dobór ubrań, Mały biust, Typy figury

Możesz skomentować wpis, albo umieścić trackback ze swojej strony.

33 komentarzy dla wpisu: "Płaszcze i kurtki – jak wydłużyć nogi"

vicky

A czy płaszczyk z bravissmo z wyprzedaży, wełniany w 80%, długość na ok.170cm kawałek przed kolanko:
http://www.bravissimo.com/images/products/medium/bl35blz_mp.jpg
łapie się na taliowany płaszczyk? jest nieocieplany więc na przełom zimy wiosny marzec-kwiecien idealny:) i na pazdziernik-listopad czyli przełom jesieni i zimy:)
Cały czas zastanawiam się czy go zostawić czy nie mam nowy z metkami 14RC i dla moich rozbudowanych ramion ma troche za waskie rekawki. co czuje sie gdy skrzyzuje sie rece z przodu i zalozy cos wiecej niz bluzeczke pod spod..zwlaszcza marynarke. chociaz na biust i talie ma miejsca az nadto.

vicky

Dodam może link do pełnego opisu i powiększenia:
http://www.bravissimo.com/products/clothing/coats-and-jackets/bravissimo/bl35-details.aspx?colour=Black

ja mam czern, jest tez fiolet.

roza_am

Ku inspiracji jak można prezentować sprzedawany towar dwa przykłady ze sklepów brytyjskich (długie płaszcze): http://tnij.org/cx5o i http://tnij.org/cx5p

Vicky – pasek na pewno podkreśla talię i pod tym kątem to dobry pomysł. Natomiast długość trochę przed kolano nie jest długością wydłużającą nogi. Ale nie wiem, czy to akurat ma dla Ciebie znaczenie. Natomiast jak rozumiem problemem jest tu głównie ilość miejsca na ramiona… Zwykle nie chodzimy z rękami skrzyżowanymi z przodu, natomiast marynarki zdarza się pod takimi płaszczykami nosić… A w ogóle jest niewygodny? Jak nie skrzyżowujesz tak rąk? Kiedy normalnie w nim idziesz, to czujesz “ciągnięcie” w ramionach? A dobrze się w nim czujesz i wyglądasz? Jeśli nie jest ocieplany, to w marcu-kwietniu zdarza się też chodzić w bluzkach koszulowych… Tak czy inaczej musisz rozważyć wszelkie za i przeciw.

Roza_am – wielkie dzięki, doskonałe przykłady dobrej prezentacji produktów :)

daslicht

Z tego, co zaobserwowałam, to najlepszy dla nóg jest płaszczyk tego typu:
http://img6.imageshack.us/img6/4705/plaszczik.jpg
nie dłuższy niż do zielonej linii, gdy ktoś ma naprawdę grube udziska.
Co jeszcze jest dobre? Jak poszerzymy nieco ramiona, nogi wydają się szczuplejsze… tylko BEZ PRZESADY, żeby proporcje nie padły.
Buty na obcasie i nie wsadzanie spodni w kontrastowe kozaki (niekiedy widok masakra). Najlepiej czarne spodnie + czarne buty – wydłużają. A jak są na obcasie, to jeszcze bardziej :)

daslicht

Aha, a co do długiego płaszcza wydłużającego nogi… nie mozecie go znaleźć? No wstyd :) ))

http://blogs.amctv.com/future-of-classic/matrix3.jpg

Daslicht – o dzięki wielkie i za rysunek i za kultowe zdjęcie :)
Jak mogłąm o tym nie pomyśleć? ;) ) No, to już macie przykład długiego płaszcza wydłużającego nogi :D
I buty – zgadza się, to bardzo ważne. Bo co z tego, że założycie dobry płaszczyk za pupę, kiedy skrócicie sobie do tego nogi kontrastowymi kozakami, tnącymi sylwetkę. I tak, to prawda, że buty w kolorze spodni wydłużają nogi.

mariska

Wygląda na to, że swoim ubiorem robię wszystko żeby koniecznie skrócić moje i tak niezbyt długie nogi (przy 160cm wzrostu ciężko o takie ;) ). Uwielbiam kontrastowe kozaki do wpuszczania spodni, byle sięgające tuż przed kolano. Co ciekawe w rurkach jakotakich nie wyglądam dobrze, natomiast rurki wpuszczone w długie kozaki nabierają u mnie charakteru. Albo przynajmniej tak mi się wydaje :)

Jeszcze apropos ’szczególnie złego pomysłu’ – Maith, pewnie widziałaś mnie kiedyś w krótkiej jesiennej kurtce – bombce i długaśnym swetrze pod spodem. W moim (nieco spaczonym) odczuciu wyglądam w tym całkiem nieźle. Tyle, że kurtka jest naprawdę króciutka, ściągana paskiem u dołu i w dodatku czarna, a swetry które do niej wkładam są kolorowe. Po ściągnięciu paska ląduje on tylko trochę poniżej talii, a długi, jaśniejszy sweter podkreśla różnicę talia – biodra. IMHO całkiem ciekawe zestawienie ;)

Co do pomysłów bardziej zimoprzyjaznych – upolowałam w tym roku rewelacyjny kożuch ekologiczny polskiej firmy Szymskór – długość mniej więcej do kolan, z szerokim paskiem w talii i wykładanym kołnierzo-kapturem. Przy najbliższej okazji postaram się obfocić na KK :)

Marisko – zupełnie nie pamiętam, jakie masz nogi – to pewnie wpływ Twojej silnej osobowości i fryzury, odciągającej uwagę ku górze :) Tak czy inaczej krótkość nóg nie polega na centymetrach. Wiadomo, że przy 160 cm nie możesz mieć nóg 140, bo wystawałyby Ci z szyi ;) Zerknij parę notek niżej, Alina jest niższa od Ciebie, a ma długie nogi. To jest tylko kwestia proporcji.

Ale na wszelki wypadek zrób sobie w swoich zewnętrznych ubraniach, szczególnie w tym wystającym swetrze, zdjęcia z tyłu. To dość dobry test, który pokaże Ci, czy nie wyglądasz w tym źle. Generalnie dołożenie dodatkowego elementu do części tułowiowej działa na nogi skracająco. Dzielenie figury w poziomie w kilku miejscach zamiast wyraźnego zaznaczenia talii na pewno nie pomoże wydłużyć nóg.

Kuraiko

to co pokazała Daslicht jest spoko, ale wydaje mi się, że trudno znaleźć CIEPŁY płaszcz o takim kroju, który by dobrze leżał. owszem widzę dziewczyny w fajnych płaszczykach, które podkreślają figurę, tylko na ich widok mi się robi zimno ;) bo to wszystko strasznie cienkie. z kolei upchanie ciepłego swetra pod spód rozpychałoby płaszczyk. ja mam długi płaszcz – zero podkreślenia talii, za to jest ciepły, a i sweter się zmieści, kurtkę za pupę (albo do połowy pupy??), która też nie ma podkreślenia talii, za to nadaje się na mróz, a jak jest 0 stopni to zakładam pod nią tylko bluzkę. oraz właśnie – płaszczyk z podkreśleniem talii, tylko to gruby materiał na mróz i jak zawiążę ten pasek w pasie to się czuję jak przewiązany snopek ;)
te fajne dopasowane płaszczyki pasowałyby mi, gdyby u nas temperatura w zimie spadała do 10 stopni ;) ))

Kuraiko – pełna racja, zimą, szczególnie w mróz, ma być nam przede wszystkim ciepło. Może to wyraźniej dopiszę :) Jak jest mróz, to i tak nikt na nas nie patrzy ;)
Ale zimą tym bardziej należałoby unikać kurtek do połowy pupy, zatem szczególnie upierałabym się do zejścia z ciepłą kurtką poniżej stanu, już nie tylko z chęci wydłużenia nóg, ale przede wszystkim, żeby uniknąć wyziębiania tych okolic.

Z propozycji tu podanych na zimę mogłyby pasować dwie – kurtka o długości takiej jak w piątce – taką długość często mają puchowe kurtki zimowe. Podobnie jak taliowany płaszcz a la Matrix (teraz już zawsze mi się tak będzie kojarzyć :) no więc płaszcz a la Matrix też mógłby być w wersji ciepłej.
Jest też jeszcze jedna opcja – czasem płaszczyko-kurtki za pupę są robione w wersji taliowanej i z odpowiednim układem przeszyć i to czasem potrafi być i ciepłe i wygląda się w tym zgrabnie (oczywiście też nie do znalezienia na stronach firmowych).
Dobra, dopisałam :)
Rzecz jasna po założeniu ciepłego swetra każdy płaszcz czy kurtka wygląda nieco mniej zgrabnie niż bez, ale w mróz to naprawdę nie ma znaczenia.

vicky

[b]Maith[/b] zwykle nie chodzimy z rekoma skrzyzowanymi do przodu ale np. trzymanie pod reka – torebki, wyciaganie reki do gory by trzymac sie czegos w tramwaju, ja mialam zawsze rekawki poszerzane w bicepsie jak mialam szyte na miare. a te sa wyjatkowo w tym miejscu tak podkrojone ze nie ma roszerzenia u nasady rekawka tylko dopasowanie od samej gory. jest prawie dobrze.. generalnie. ale np. jak prowadze auto i mam marynarke (taki zawod ze dosc czesto mam) to hmm sztywnosc ramion mam;)
nadaje sie jako plaszczyk jesli sie ma np. 2 plaszczyki jeden do miekkich bluzek i sweterkow a drugi do marynarek. i tak jest najlepszy jaki mam z tych lzejszych. na zime mam wlasnie w kolano plaszczyk prosty w kroju nie podkresla talii, moze jedna klamra, czarny. za to miesci sie pod nim wszystko.
a jednym z moich duzych atutow mimo zmiany figury na ++ jest wlasnie talia;) no i biust;)
stad i tak za zimno zeby go nosic to sobie czeka w szafie na wszelki wypadek z metkamijak znalazlabym lepszy. poza tym kusi mnie bo dorwalam tania krawcowa lokalna zeby mi uszyla identyczny ale z szerszym rekawkiem. tylko musialabym dorwac dobry welniany material w czerni;) pomysle jeszcze generalnie jakby sie sprzedal mialabym kase nabardziej dopasowany.
tak mysle.
a kupilam bo marzyl mi sie taliowany z miejscem na biust nawet jak sie zalozy cos tam pod.

vicky

tak jeszcze sobie mysle ze to moze miec wplyw ze marynarka jest za ciasna juz w biuscie i ramionach..;) ze to nie tylko wina plaszczyka;)

Natasza

Bardzo fajne rady. Spróbuje zastosować. Szczerze mówiąc dopiero po Twoim opisie zauważyłam, że mam niski stan. Mam pytanie co do trzeciej metody. Jaką długość dokładnie powienien mieć płaszcz żeby wydłużał nogi? Przed kolano, za kolano czy taki całkiem długi musi być?

missmurder

Podoba mi się 6. płaszczyk. Weszłam na stronę BP i prawdę mówiąc wymiękłam przy tabeli rozmiarów. Każda część ciała podpada pod inny rozmiar :( , więc za chiny nie wiem, jak z tego wyciągnąć jeden właściwy. Oczywiście najgorzej z biustem. Ogólnie podpadam pod przedział 38-42 (choć na biust może i 44 nawet). Tragedia…
Ale notka fajna, dzięki za hinty, bo wydłużonych optycznie nóg nigdy za wiele :)

missmurder

Tfu, chodziło mi o 2 płaszcz :) Coś mi się pokiełbasiło :)
Ale szósty też BP, więc pewnie te same problemy z tabelką :)

Kuraiko

missmurder —-> a to z rozmiarówką, to oczywiście klasyka :D
ja wczoraj przeglądałam u przyjaciółki katalog Bon Prix i mi wyszły (prawie jak zwykle) rozmiary biust-talia-biodra odpowiednio 40-38-36 co jest oczywistą ściemą, bo spodni mniejszych niż 40 nie wcisnę na tyłek, a górę to przeważnie noszę 38/M. no ale w ten sposób nie da się dobrać w ciemno pasującego stroju typu sukienka czy jakaś góra sięgająca bioder.
znam osoby, które zamawiają z BP w ciemno ubrania i pasują idealnie, ja bym nie zaryzykowała.

Elrosa

O, nawet nie wiedząc o tej notce, wybrałam się wczoraj na zakupy i wróciłam z płaszczem podobnym do tego numer 6, tyle, że wiosennym :)
Jest jeszcze jeden problem, którego do tej pory nie udało mi się przeskoczyć – chyba nigdzie nie mają ubrań dla niskich kobiet. Nie dość mam 160cm wzrostu, to jeszcze krótki “korpusik” z wysoką talią i w różnych płaszczach czy marynarkach pasek wypada mi w okolicach pępka. A tam, to już nawet wspomnienia po talii nie mam ;-)

missmurder

Kuraiko -> wiem, że w ciemno to tak średnio, ale kurcze przydałby mi się płaszczyk, a na ile widać ze zdjęć na stronie BP to jest fajny. Tyle że na myśl łażeniu po centrach handlowych w poszukiwaniach płaszcza mnie nieco wzdryga. Nie cierpię łazić po sklepach (ciuchowych), co innego księgarnie :)

Natasza – bo Ty nie masz jakiegoś bardzo niskiego stanu, po prostu nie zaszkodzi Ci lekkie wydłużenie nóg, szczególnie że jesteś całościowo szczupła i zgrabna, więc nie potrzeba wiele, żebyś wyglądała naprawdę super :)

Missmurder – z moich doświadczeń wynika, że BP w ogóle nie ma większego związku z własną tabelką. Dla mnie to akurat plus, bo inaczej w życiu bym się tam z biustem nie zmieściła ;)
Jeśli chodzi o płaszczyk nr 2, to tylko ostrzegam, że jeśli znajduje się jak u modelki lekko powyżej stanu, to nie wydłuża nóg, aczkolwiek tak jak napisałam, jest to już akceptowalny kompromis, dzięki szerokiemu pasowi w talii. No właśnie, ten szeroki pasek bardzo mi się tam podoba. Za to nie podobają mi się (pod moim kątem) podwójne guziki, bo dziwnym trafem to coś, w czym znacznie lepiej jest dziewczynom z małym niż z dużym biustem. I nie widzę też zaszewek na biust, co też średnio wróży… chociaż tyle dobrze, że da się różnicę talia-reszta zapewnić paskiem. No tylko że jakby była też uwzględniona w kształcie płaszcza, to byłoby lepiej…

Elrosa – niestety to spory problem, a jak talia ląduje nie w talii, to z oczywistych względów działa pogrubiająco, czego nikt nie lubi. Mnie to też strasznie irytuje, już parę razy rozważałam np. przeszywanie szluwek w rzeczach z paskami z talią za nisko. Chociaż jestem wyższa od Ciebie, ale u mnie też talia jest umieszczona dość wysoko.

daslicht

No niestety dwurzędowe góry “bydlaczą” sylwetkę, tak samo jak chińskie workowate koszulki, czy fason typu “pudełko” :( A sklepy się w tym sezonie na to diabelstwo uwzięły, no i brak talii oczywiście.

Ja mam talię właśnie w okolicach pępka (nieco powyżej), a w ciuchach sklepowych wypada mi ona na biuście, u Paryżanki na dolnych żebrach.

Wg Bonprixu noszę 48-38-38, ale i tak wszystko rozwala długość :(

Kuraiko

tak trochę offtopowo co do Bon Prixu ;) jak wspominałam – przeglądałam katalog u przyjaciółki i kilka rzeczy mi się spodobało ;) ceny takie sobie – w niektórych przypadkach ostro przegięte, w niektórych przystępne. I przyjaciółka mi powiedziała, że widziała niektóre prawie identyczne ubrania na targu w naprawdę śmiesznych cenach (spodnie za 30zł, bluzka za 20 itp). Czyli ciuchy, które są aktualnie “trendy”. Pozostaje kwestia jakości, ale ja nie mam pojęcia, czy ciuchy z BP są dobrej jakości, a z tymi z targu to bywa różnie. Muszę się wybrać na ten targ, dawno nie byłam ;)

missmurder

[b]Maith[/b] -> też nie jestem w 100% przekonana do podwójnych guzików, ale biust mam raczej średni, do tego chudnę, więc może bym weszła i nie wyglądała “bydlęco”, jak to daslicht napisała :)
Tylko mam zagwozdkę z rozmiarem. Z 99 w biuście nie wiem, czy w 38 wejdę ;> A większego nie chcę, bo to ma być płaszcz, nie worek. Pytanie, jak to jest ze zwrotem w BP. Bo cena jest taka (119pln), że mogę zaryzykować bez problemu. Tylko nie lubię się w odsyłki bawić – wizyty na poczcie najczęściej źle na mnie wpływają :)
Druga sprawa, że pewnie po zakupie znajdę coś fajniejszego w normalnym sklepie (jak się kiedyś wybiorę do jakiejś galerii handlowej, do GM mam rzut kamieniem ;) ).

Missmurder – właśnie dlatego napisałam, że przy mniejszym biuście wygląda to znacznie lepiej. Podwójne guziki (podobnie jak strój Chinki) po prostu działają wzmacniająco na górną część, dlatego dziewczyny z małym biustem wyglądają w nich ślicznie, a dziewczyny z dużym biustem mają w nich popsute proporcje, przez co wyglądają źle. Opcje środkowe mogą się jeszcze załapać. Co do rozmiarówki, to pewnie nawet miałabyś szansę się załapać, bo jest rozjechana (nie do końca zgodna z opisem) moim zdaniem w korzystnym dla biuściastych kierunku. Zwroty mają obowiązek przyjmować, jak każdy sklep internetowy, tylko nie podoba mi się, że każą ludziom odsyłać rzeczy na adres skrytki pocztowej, przez co nie da się ich przesłać poleconym.

A w ogóle, to widziałam dzisiaj odwrotny problem. Dziewczyna też bardzo szczupła i wysoka, ale z wysokim stanem założyła płaszczyk wyglądający, jak nr 2, czyli z wyraźnie zaznaczoną szerokim paskiem talią i on jej przykrył stan. W efekcie wyglądała jak na szczudłach. Bo naprawdę nie każdy powinien wydłużać nogi.

the.munsters

heheh, ja nosze akurat takie rzeczy, które podałaś jako złe przykłady. :D ale ponieważ mam 15 lat to jednak w tych taliowanych ciuchach czuję się trochę jak dzidzia-piernik, bo jak je założę to w połączeniu z moim dojrzałym wyglądem, wyglądam na jakaś poważna pani. :P

Ostatnio kupiłam skórzaną kurtkę w Cubusie, mam nadzieję, że jakoś się dopasuje, bo kupiłam rozmiar 42 i:

-w biuście jest ciasnawa…
-w biodrach ściągacz mógłby być bardziej dopasowany

w rozmiarze 44 już mi w ogóle ten ściągacz na dole chamsko odstawał ;p

missmurder

no ja taka chuda to nie jestem, ale jestem w trakcie utraty wagi :) I powiedzmy, że jestem przeciętnej budowy. Więc może nie byłoby źle. Ale… dzięki za info o skrytce pocztowej, sprawy zwrotów na ich stronie nie sprawdzałam. A skrzynka średnio mi się podoba ;>

daslicht

TheMunsters, nie martw się “dorosłym” wyglądem, ja w twoim wieku też wyglądałam staro, na “jakieś 18″… i tak mi zostało :) )) a nie jestem wcale typem małej, słodziutkiej blondyneczki. Zamierzam się maksymalnie “odbydlaczyć” i jak będę w ciąży koło trzydziestki, będą mnie zgorszone mohery gonić hehehehe :) )) Tak więc nie martw się i korzystaj, póki nie każą ci dowodem świecić ^^

daslicht

Aha, co do zwrotów z Bonprixa i innych Quellopodobnych: zwracałam ciuchy mnóstwo razy, żadnych problemów, grzecznie wpłacają na konto :)

Ja też nigdy nie miałam problemów ze sklepami wysyłkowymi, ale też nigdy mi (odpukać) odsyłanej przesyłki nie ukradli. Źródłem problemów może być raczej poczta. No i tutaj przy wysyłaniu na skrytkę, bez dowodu nie da się w razie czego wyszarpać odszkodowania z poczty, a i firma może się nie poczuwać do odpowiedzialności za własny system.

wera9954

Ja dzisiaj poszłam do szkoły w płaszczyku do kolan z paskiem w talii, w czarnych spodniach rurkach wsuniętych w czarne kozaki. Może być?

tak to często jest, że jak zaczynamy szukać to trudno jest kupic cos zadowalającego. oferta bywa mało zróżnicowana

podobają mi się szczególnie płaszcze

Skomentuj:

Imię (*)
E-mail (ukryty)(*)
URI
Komentarz