Suknie i sukienki na mały biust – czego raczej unikać

Wysłane przez: Maith   
17 gru
2008

Masz mały biust i szukasz sukienki na Sylwestra, studniówkę, przyjęcie, czyjś ślub, czy domową prywatkę? Zastanówmy się, czego powinnaś unikać, bo warto wiedzieć, który element sukienki naprawdę psuje efekt końcowy.

1) Jeśli nie chcesz jednocześnie zgubić i talii i biustu, to unikaj takich zestawień kolorystycznych, jak poniżej. Wiadomo, że jaśniejsze kolory optycznie powiększają, a ciemniejsze zmniejszają. Dlatego złym pomysłem jest wstawienie ciemnego koloru na piersiach (szczególnie jeśli w części piersiowej sukienka składa się z wyraźnych, wskazujących piersi, trójkątów). Złym pomysłem jest również rozjaśnienie ciemnej sukienki jasną wstawką w talii. Oczywiście gdyby zamiast grubego pasa bieli, sukienka została tylko przewiązana cienką szarfą, wówczas efekt nie byłby aż tak porażający. Jeżeli jednocześnie góra stanowiłaby jednolity pas materiału, bez wyraźnego wydzielania piersi trójkątami, wówczas również przyciemnienie tego fragmentu nie szkodziłoby aż tak bardzo. Aczkolwiek nadal byłoby niewskazane. Co ciekawe, ten model jest generalnie przyjazny małym biustom. Wystarczyłoby tylko uszyć go w negatywie, z czarnym pasem i białą resztą, a wyglądałby świetnie.

Edressme.com

Edressme

2) Trójkąty na biust nie mogą być wyraźnie większe od Twojego biustu. Generalnie wydzielenie trójkątów biustu jest bardzo dobrym pomysłem, marszczenia też mają sens, ponieważ działają powiększająco. Jeżeli jednak trójkąty na piersi będą wyraźnie większe od samych piersi, wówczas osiągniesz efekt odwrotny od zamierzonego, sprawiając wrażenie, że Twój biust jest za mały w stosunku do sukienki. A przecież to sukienka powinna pasować do Ciebie, nie odwrotnie. Tu również zastosowany pomysł byłby dobry, jeżeli trójkąty przykrywające biust nie byłyby tak ostentacyjnie od niego większe.

Milita, Pakamera

Milita

3) Tym razem przykład skutecznego poszerzania marszczeniem. Poniżej biustu materiał jest tak mocno drapowany, że osiągamy efekt ciąży nawet przy bardzo szczupłej dziewczynie. Na tym tle wydzielona część biustowa sprawia wrażenie znacznie mniejszej niż gdyby znajdowała się w sąsiedztwie lepiej dopasowanego dołu. Oczywiście udrapowany dół nie zawsze musi szkodzić. Tutaj można zobaczyć bardzo podobną sukienkę różniącą się w zasadzie tylko dwoma elementami – materiał nie jest tak sztywny, a jednocześnie część piersiowa została nałożona na wypływające spod niej zwiewne fałdki dołu. Od razu widać różnicę.

Edressme.co

Edressme

Czytaj całość »

No Banner to display

© Choreograph | Dreamstime.com

© Choreograph | Dreamstime.com

Chciałabyś podarować wreszcie pasujący stanik mamie, córce, siostrze, babci, czy innej ważnej dla Ciebie kobiecie.
Ale stanikologia nie jest nauką ścisłą, zatem nawet znając wymiary nie mamy pewności, że dany rozmiar będzie pasował. Do tego dochodzą kwestie dodatkowe – model może być niekompatybilny z konkretnym biustem. Jak zminimalizować ryzyko, że prezent trafi na dno szafy? Oceniamy różne możliwości:

1) Wybranie się razem do dobrego sklepu stacjonarnego na bra-fitting

ZALETY:

-dzięki przymierzeniu kilku(nastu) potencjalnych prezentów przed Świętami oraz profesjonalnemu bra-fittingowi będziecie obie wiedziały wcześniej, że biustonosz pasuje,

-prezent na pewno nie utknie na poczcie,

-pozwolisz jej poczuć się wyjątkowo dzięki indywidualnemu dopasowywaniu,

-przy okazji spędzicie razem miło czas.

WADY:

-tej opcji nie da się zwykle zrealizować, jeśli mieszkacie w różnych miastach,

-dobrych sklepów z bra-fittingiem jest tylko kilka w całej Polsce, zatem wiele osób mieszka w miejscowościach, w których takiego sklepu nie ma,

-dla niektórych osób prezent musi być niespodzianką i nigdzie się po niego wybierać nie zamierzają.

W takiej sytuacji należy pomyśleć o kolejnych opcjach.

Czytaj całość »

No Banner to display

© Dmitroza | Dreamstime.com

© Dmitroza | Dreamstime.com

Jeśli chciałbyś podarować ukochanej kobiecie bieliznę, to nie próbuj wchodzić do przypadkowego bieliźniaka i opisywać sprzedawczyni obrazowo biustu tej jedynej. Tym bardziej nie przynoś do sklepu owoców czy warzyw.

Tylko Ty myślisz, że to się przełoży na określenie jej właściwego rozmiaru. W rzeczywistości, czy przyniesiesz cytryny, pomarańcze czy melony, w większości bieliźniaków i tak podadzą Ci jakieś B. Najchętniej 75B.

Nie porównuj obdarowywanej ze sprzedawczynią, nie opisuj. Na nic Twoje wysiłki – powiesz, że dziewczyna jest szczuplutka,  ryzykujesz, że pomniejszą jej… miseczki. Powiesz, że ma duży biust – powiększą jej obwód… pod biustem.

Niestety w wielu polskich sklepach z bielizną wiedza o bra-fittingu (dobieraniu staników) nadal jest znikoma. Rozmiarów kobiecych biustonoszy jest ok. 100, a to i tak nie uwzględnia jeszcze wszystkich różnic w potrzebach kobiet – jak choćby szerokości fiszbin i mostków.

Tymczasem w wielu sklepach nadal pokutuje przekonanie, że istnieje ledwie 20 rozmiarów. W niektórych nawet próbują wszystkie (tak różne przecież) kobiety dopasować do ledwie 4 rozmiarów. Na to mógł się jeszcze nabrać Twój dziadek, ale Ty już nie powinieneś.

Czytaj całość »