Które kolczyki optycznie wyszczuplają? Część I

Wysłane przez: Maith   
15 paź
2011
Kopalnia srebra Mariselli

Kopalnia srebra Mariselli, 115 zł

Specjalnie dla Was przeszukałam zasoby Internetu i znalazłam trochę ofert kolczyków, które mają szansę optycznie wyszczuplić twarz. Jedne kosztują kilka złotych, inne kilkaset. Większość jest pomiędzy. Mają ciekawy design i są podzielone  wg kształtów. Dla odróżnienia, pomysły polecane numeruję, odradzanym nadaję litery alfabetu.

Na początek kilka prostych zasad:

1) Zła długość

Jeśli chcemy wyszczuplić twarz, to kolczyki wiszące nie powinny być za krótkie (A).  Ale uwaga – nie mogą być  też za długie (B). Powinny jeszcze się bujać, a nie zatrzymywać się na ramionach, także podczas zwykłego kręcenia głową. Inaczej optycznie skracamy szyję. Trudno podać wielkości dla wszystkich, podejrzewam, że wielu osobom najlepiej będzie w kolczykach o długości między 4,5 a 7 cm, już z biglami. Nie mogą też być zbyt wąskie (C), ponieważ wtedy kontrast z pyzatą buzią zrobi się zbyt duży.

2) Dobre kształty

Przy pulchniejszej twarzy:

-kolczyki powinny być raczej pełne, solidne (1), niż koronkowe, filigranowe (D);

-jednocześnie lepiej unikać obłości, szczególnie zaś kół. Zamiast można wybrać kształt łódeczek, jak (2) czy (3). A jeśli bardzo lubicie owale, to postarajcie się, żeby chociaż były wyraźnie wydłużone (4) (aczkolwiek przy tym sutaszu warto już uważać na długość);

-mile widziane są kanty (5), a szczególnie

-trójkąty, jak (6), (7), (8),(9),(10),(11),(12), (13), albo (14) w wersji szydełkowej (zielone, poniżej);

Oczywiście trójkątny kształt też jak widać może być różny i różnie zaprezentowany. Bardziej wyszczuplać będą trójkąty niezbyt filigranowe i przede wszystkim wydłużone (jak 7 czy 9).

- prostokąty, jak (15), (16), (17), (18), (19), (20), (21), (22), (23), czy (24);

A co z również kanciastymi kwadratami (25),  rombami (26), czy sześcianami (27)?
W tej grupie zachowałabym większą ostrożność. Pojedynczy kwadrat, romb czy sześcian raczej nie będą specjalnie wyszczuplać, szczególnie jeśli mają nie więcej niż 1-2 cm długości. Ale chociaż nie powinny działać  tak pogrubiająco, jak koła. Wśród kwadratowych kształtów jest sporo ciekawych pomysłów, jak kostki Rubika (28), czy klocki lego (29). Na tym przykładzie dobrze widać, że  większy kwadrat jest lepszy niż mniejszy (30) ale i tak najlepiej wypada kilka kwadratów w ciągu (31). Oczywiście istnieją takie kolczyki, wykorzystujące kwadraty, które dzięki dodatkowym elementom przedłużającym całość konstrukcji, dają szansę na wyszczuplenie (32), (33),  (34), (35), (36).

Na przykładzie kwadratów widać, że sama kanciastość może nie wystarczyć. Najwyraźniej o wiele ważniejsza jest forma wydłużona – zapewniana przez prostokąty, wydłużone trójkąty, albo łączenie kanciastości z dodatkowymi elementami. Propozycjom wykorzystującym łączenia przyjrzę się dokładniej w kolejnym odcinku.

Na koniec wróćmy do pierwszego zdjęcia (1). To dobry przykład, pokazujący, że kolczyki mogą posiadać kilka ze wskazanych w tej notce cech jednocześnie. Budka dla ptaków jest połączeniem prostokąta z trójkątem, kolczyki mają odpowiednią długość, nie są za wąskie, są solidne, nie filigranowe i dodatkowo główny element jest w ciągu z przedłużającym całość koralikiem. Oczywiście nie ma potrzeby noszenia wyłącznie kolczyków łączących jak największą ilość cech działających wyszczuplająco. Warto jednak mieć świadomość, co może ten efekt wzmocnić, a co dla odmiany, może go osłabić.

Tagi: , , , , ,

Umieszczone w kategorii: Kolczyki, XXL, Zakupy

Możesz skomentować wpis, albo umieścić trackback ze swojej strony.

8 komentarzy dla wpisu: "Które kolczyki optycznie wyszczuplają? Część I"

Magdalaena

Maith, a czy mogłabyś wrzucić jakieś przykłady pulchnych buź z różnymi kolczykami?

Bo ja przekłułam sobie uszy już jako osoba dorosła (dorosła z potężną nadwagą dodajmy). I w całym kolczykowaniu szczególnie polubiłam to, że mogę sobie zaszaleć, dobrać kolczyki do nastroju, wyrazić w ten sposób swoją fantazję.
Z ciuchami zawsze jest problem, a tu nie liczy się rozmiar, a cena może być niezbyt wysoka.

Ale zupełnie nie zauważyłam, żebym w konkretnych kolczykach wyglądała szczuplej.

Ja się najlepiej ze wszystkich moich kolczyków czuję w okrągłych, ale nie w kołach, tylko takich wypełnionych, o średnicy około 4,5-5 cm myślę, w środku mają dziurę ok. 1,5 cm. I mam wrażenie, że dobrze pasują do mojej twarzy, że właśnie jej nie pogrubiają, tylko wręcz przeciwnie. W każdym razie to mój ulubiony kształt. Nie lubię wszelkich łezek, rombów, kwadratów itp. to nie dla mnie, jakoś chyba unikam ostrych kształtów. Nie lubię bardzo długich kolczyków, bo jest to po prostu niewygodne, a czasem bolą od tego uszy (dziurki). Przy zbyt krótkichw wiszących albo w ogóle w sztyftach to mam wrażenie, że je za mało widać i się w ogóle nie opłaca zakładać ;-)
Czemu myślisz, że okrągłe kolczyki nie pasują do okrągłej/owalnej twarzy? Czy masz naprawdę na myśli wyłącznie koła (puste w środku)?

Magdalaena – Zdjęcia z buziami mogłabym wkleić, jakby mi je ludzie przysłali :)
A co do różnicy – może z natury lubisz określone kształty, między którymi nie ma takich różnic.
Spróbuj przymierzyć kolczyki takie
i dla porównania jakieś
takie czy takie
Mam nadzieję, że jak już wrzucę wszystko, w tym 2 część tej notki pokazującą kolejne możliwości i 3 notkę, pokazującą, jak niby to samo może występować w różnych opcjach i albo pogrubiać albo wyszczuplać optycznie, to może uda mi się kogoś zainspirować i dostanę jakieś zdjęcia porównawcze :)

Asia – do owalnych twarzy mogą pasować, do pulchnych, okrągłych, już nie. Mam na myśli głównie koła (pełne bardziej). Powtórzenie okrągłego kształtu w kolczykach, podobnie jak w okularach, wzmacnia efekt. To może być też coś takiego.
Akurat pierwsza część opiera się na kanciastościach. Postaram się szybko dokończyć resztę, bo możliwości naprawdę jest sporo.
Edit:
Jakby się tak okazało, że koło wystarczy wydrążyć w środku, żeby pozbawić go efektu pogrubiającego… to by mogło być ciekawe, nigdy się nad tym aspektem nie zastanawiałam…

anka_z_lasu

Zgadzam się z notką. Kanty są zdecydowanie sprzyjające – jak napisałaś dotyczy to również okularów, mimo, że znajdują się w innej części twarzy niż kolczyki i mają dalej do okrągłych policzków ;)
Zabrakło mi tylko – chyba, że będą w innych notkach – kolczyków w kształcie łezki. Można je podciągnąć pod trójkąt ale to niezupełnie to samo ;) Na przykład coś takiego: http://www.decobazaar.com/foto-prod/zoom/194125.jpg

Łezki będą w kolejnym odcinku, jako jedne z różnych, też wyszczuplających kształtów. Na marginesie akurat przykład łezek mam wybrany naprawdę śliczny, zresztą już wkrótce zobaczysz :)

[...] I części pokazałam Wam kształty, dające moim zdaniem największą szansę na optyczne wyszczuplenie. Tym [...]

Zgadzam się, że kanciastość działa bardzo dobrze na pełne twarze. Z podanych przez Ciebie kształtów najlepiej czuję się w kwadratach, zdecydowanie natomiast unikam wydłużonych prostokątów i w ogóle kolczyków zbyt długich. Dlaczego? Moja twarz ma kształt zbliżony właśnie do prostokąta, więc prostokąty podkreślają tylko jej formę, jeszcze bardziej ją wydłużając. Wierzę więc, że mogą rzeczywiście znakomicie działać na typowo okrągłe buzie. A czemu się mądrzę na ten temat, nie mając facjaty typowo pyzatej? No cóż, z moim podbródeczkiem do szczupaków też się nie zaliczam :)

Nie znoszę też malutkich sztyfcików, bo giną na moich uszach i mam wrażenie, że tylko podkreślają ogrom tego wszystkiego, co je otacza ;)

Clarisse

Wprawdzie kolczyków nie noszę, za to z lubością wyszukuję sobie “klipsy które wyglądają jak kolczyki”, jak to roboczo nazwałam. żeby panie w sklepach nie kierowały mnie do standardowych plastikowo-perłowych kulek ;) Twarz mam chyba raczej okrągłą i zauważyłam, że u mnie najlepiej sprawdzają się kształty wydłużone, wąziutkie u góry i rozszerzające się ku dołowi (może być typu łezka, typu trójkąt, ów kształt może de facto składać się z kilku małych elementów o dowolnych kształtach) – natomiast nie tak dobrze już wypadają klipsy wydłużone ale cienkie na całej długości (wąski prostokąt, pionowa kreska z szerszym elementem na końcu). Żałuję, że nie mogę wkleić zdjęć (bo klipsy gubię namiętnie i nigdy nie mam więcej niż jednej pełnej pary) – bo ciekawi mnie bardzo, czy ta obserwacja wynika wyłącznie z mojego gustu jeśli chodzi o kształty, czy też rzeczywiście jest to jakaś obiektywna różnica.

Skomentuj:

Imię (*)
E-mail (ukryty)(*)
URI
Komentarz