Jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek

Wysłane przez: Maith   
28 lut
2009

A oto obiecana II część notki “Pogodzić pozorne sprzeczności“.
Dodane po dyskusji: W I części, do której przeczytania Was gorąco zachęcam, ponieważ wiele wyjaśnia, poznaliśmy Nataszę. Moja modelka jest szczupła, tylko lekko wystający brzuszek stara się zdominować jej małe piersi i zgrabną talię. Natasza jest dowodem na to, że problem z wystającym brzuszkiem mogą mieć nie tylko osoby z nadwagą.  U kobiet mocniej zbudowanych od Nataszy tak lekko wystający brzuszek nie byłby z pewnością zauważalny, ale przy jej szczuplutkiej figurze i drobnym biuście jest inaczej. Co nie zmienia faktu, że gdyby Natasza przytyła, to wraz z nią przytyłby i brzuszek, zatem problem by pozostał.


Po wyjaśnieniu, w jaki sposób można zakryć brzuszek nie zakrywając piersi i pokazując talię, zatrzymaliśmy się na stwierdzeniu, że zakrycie nie jest wcale jedyną metodą na brzuszek, ponieważ można go albo zakryć, albo spłaszczyć.
Zatem jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek?

Wypróbujmy materiał lekko spłaszczający. Top ze zdjęcia nr 1 nie wygląda dobrze. Nie tylko dlatego, że ma długość skracającą nogi. Przede wszystkim top ten posiada materiał lekko spłaszczający i nie ma wydzielonej części biustowej. Brak wydzielonej części biustowej sprawia, że od piersi do brzuszka materiał stara się iść możliwie prostą linią, co ukrywa istnienie różnicy między wypukłym biustem a szczupłą talią. Jednocześnie najwyraźniej w części biustowej nie przewidziano za bardzo miejsca na biust. Na tym przykładzie widzimy zatem, że ten sam materiał może jednocześnie i spłaszczyć biust i pokazać brzuszek. Brzuszki mają większą objętość od piersi, są zatem trudniejsze do ściśnięcia, szczególnie że odstający brzuszek nie musi się wcale składać z miękkiego tłuszczu, może być dla odmiany napompowany wodą, twardy.

Fot. 5

Fot.1

Spróbujmy go zatem nieco bardziej spłaszczyć.

Fot. X

Fot.2

Jest lepiej, w czym pomógł zarówno fakt, że bluzka jest bardziej obcisła, jak też lepsza długość, dzięki której bluzka nie podkreśla wypukłości brzuszka zwężając się poniżej. Ta długość pozwala też lepiej podkreślić zgrabną sylwetkę, ponieważ nie skraca nóg. Niestety również spłaszcza biust, ponieważ tutaj także nie pozostawiono nań wystarczająco dużo miejsca. Chociaż z przodu dzięki ładnemu podkreśleniu talii, modelka wygląda naprawdę dobrze. Dekolt w postaci zaokrąglonego serka nie szkodzi, ale i nie pomaga. Szerokie ramiączka z jednej strony dobrze współgrają z szerszymi ramionami, z drugiej jednak zbyt konkurują z małym biustem. Bluzka zatem jest akceptowalnym kompromisem. Natasza wygląda w niej całkiem dobrze, chociaż jednocześnie nie widać wszystkich atutów jej sylwetki.

Fot.

Fot. 2a

Tu dla odmiany kompromis odwrotny – bluzka z materiału tylko lekko przylegającego. Jak widać, jeśli materiał będzie tylko lekko przylegał, to nie spłaszczy biustu. Patrząc na ujęcia boczne, od razu widać różnicę między niespłaszczonym biustem na zdjęciu 3 a spłaszczonym na zdjęciach 1 i 2. Dlatego bluzki lekko przylegające, to zwykle doskonały pomysł dla małobiuściastych. Jeśli jednak chcemy dodatkowo spłaszczyć brzuszek, to bluzka tylko lekko przylegająca nam w tym nie pomoże.

Fot. 6

Fot.3

Korzystając z okazji zwrócę Wam uwagę, że przy niskim stanie dobrze wyglądają przylegające bluzki kończące się powyżej bioder. Przyjrzyjmy się też dekoltowi “głębsza łódka”. Generalnie to bardzo kobiecy wzór i zwykle ładnie się komponuje z małym biustem. Jeszcze bardziej subtelnie i kobieco wyglądałby, gdyby posiadał wykończenie w postaci lekkiej fali.

Fot. 6a

Fot. 3a

Wróćmy jednak do problemu, jak jednocześnie spłaszczyć brzuszek, unikając spłaszczenia biustu.
Najlepiej wydzielić biust osobną częścią i zapewnić mu wystarczająco dużo miejsca, jednocześnie pamiętając, żeby część poniżej biustu dobrze spłaszczała brzuszek. Dla porównania zerknijmy na propozycję nr 4. Również dobra długość, identyczny poziom obcisłości, jak w czerwonym topie z przykładu 2. Dzięki temu brzuszek jest spłaszczony, za to talia podkreślona, a biust wyeksponowany nieco lepiej, za pomocą odpowiedniego marszczenia pomiędzy piersiami. Marszczenia to zwykle dobry pomysł, tylko trzeba pamiętać, że rolą tego typu marszczenia jest stworzenie dolinki. Co oznacza, że bluzka, która miałaby podobne marszczenia na piersiach dałaby całkiem odwrotny efekt.

Fot.

Fot.4

Zatem marszczenie pomiędzy piersiami w połączeniu z węższymi ramiączkami lepiej podkreśla biust niż propozycja 2. Jednocześnie dzięki kontrastowi z wąskimi ramiączkami mocniej podkreślone są także ramiona. Co jednak w przypadku kolumny-gruszki, u której szerokie ramiona są zrównoważone szerokimi biodrami nie stanowi problemu. Jest to zatem kompromis nieco lepiej eksponujący biust z przodu i z półprofilu, niż poprzednia propozycja. Całkiem z boku bowiem już nie widać marszczenia, a piersiom nadal trochę brakuje miejsca:

Fot. 8a

Fot. 4a

Jak zatem można doskonale spłaszczyć brzuszek i wyeksponować piersi? Najprościej to osiągnąć spłaszczając się gorsetem, z wydzieloną częścią na biust. Ale, co bardzo ważne, gorset musi mieć precyzyjnie dobrany rozmiar biustonosza. Moja modelka oczywiście nie nosi żadnego A ani B, tylko swój prawidłowo dobrany rozmiar – brytyjskie 65E/F (czyli okolice polskiego 65G). Dzięki temu gorset nie tylko spłaszcza brzuszek, ale też odpowiednio eksponuje piersi. Stanikomaniaczki z pewnością już dawno rozpoznały, że na zdjęciu jest uwielbiana Antośka (Antoinette marki Masquerade, dostępna do brytyjskiego G, czyli kontynentalnego H-J; swoją drogą ta doskonała konstrukcja jest dostosowana do znacznie szerszej rozmiarówki, tylko producent jeszcze tego nie zauważył). Przy okazji dodam, że gorset podkreślając talię i jednocześnie kończąc się na wysokości paska od spodni, ładnie dzieli figurę na część górną i dolną, w sposób wydłużający nogi.

Fot. 8

Fot. 8

Gorset noszony np. jako top pod marynarkę czy inne wdzianko wygląda fantastycznie, jednak nie na wszystkie okazje się nadaje. Na szczęście zatem nie jest jedyną możliwą opcją w tej sytuacji.
Wiemy już, że biust musi zostać wydzielony i część obejmująca brzuszek powinna być spłaszczająca, a jednocześnie część biustowa musi zawierać wystarczająco dużo miejsca, żeby niepotrzebnie nie spłaszczać biustu, a najlepiej, żeby go dodatkowo podkreśliła.

Od razu ostrzegam, że nie wystarczy tutaj samo wydzielenie biustu i przylegający materiał. Zresztą spójrzcie na to zdjęcie, prezentujące aż 2 błędy, których trzeba unikać:

Fot. 9

Fot. 9

Jak widzicie, materiał pod pasem podbiustowym jest tylko lekko przylegający, zatem eksponuje lekko wystający brzuszek. Z drugiej strony biust został pomniejszony, ponieważ materiał pasa oficjalnie podbiustowego najeżdża na piersi. Niestety to bardzo częsty efekt. Prawda jest taka, że także kobiety z małym biustem mają problem ze znalezieniem ubrań, w których ich biusty by się w całości zmieściły. Spójrzcie przy okazji, jak układa się tunika – z tyłu jest dłuższa a z przodu krótsza. Czemu? Ponieważ podniosła się na biuście (nieuwzględnianym zbytnio w tej konstrukcji). To teraz wyobraźcie sobie, o ile zwykłe bluzki podnoszą się kobietom z dużym biustem – tak tak, najczęściej lądują nad pępkiem.
Tylko że biuściaste dziewczyny wiedzą, że bluzka ma za mało miejsca na biust, małobiuściaste dziewczyny tymczasem myślą, że widocznie ich biusty są po prostu za małe, skoro ich za bardzo nie widać. A problem jest odwrotny. Tutaj również to ubrania bardzo często są za małe w stosunku do biustu.

Dla odmiany pokażę Wam przykład niemal doskonały.

Fot. 10

Fot. 10

Ten sweterek górną część ma luźniejszą i jednocześnie z grubszym splotem, co pięknie podkreśla biust, w kontraście z brzuszkiem spłaszczonym ściślejszym dołem, wydzierganym także drobniejszym splotem. Talię dodatkowo podkreśla czarny pas przechodzący przez najwęższe miejsce swetra. Biust i talia zostały pięknie podkreślone, a brzuszek spłaszczony. Dlaczego zatem piszę, że przykład jest prawie doskonały? Ponieważ grubszym i luźniejszym ściegiem wydziergano w nim całą górę, co nieco wzmacnia także ramiona. Gdyby dla odmiany rękawy w całości zostały wydziergane drobniejszym ściegiem, wówczas wzmocnienie góry nie dotknęłoby ramion. Byłoby to możliwe, ponieważ sweter nie został wydziergany w całości, co widać po tym, że raglanowe rękawy mają ścieg idący w innym kierunku.

Fot. 10a

Fot. 10a

To jednak drobiazg w porównaniu z ewidentnymi zaletami, jakie ten świetnie przemyślany sweterek posiada.

A oto propozycje, które także warto rozważyć, zamierzając podkreślić biust i talię, a spłaszczyć brzuszek:

1. Spodnie i spódnice z bardzo wysokim stanem:

Fot. 11 Kasia Zapała

Fot. 11- Kasia Zapała

Dodane: ale ważny jest też trzymający materiał.  Bo oczywiście spódnica tylko z lekko przylegającego, miękkiego, rozciągliwego materiału nie da właściwego efektu, tylko podobny, jak w niebieskiej tunice/sukience. Tu nie chodzi tylko o samo przykrycie brzuszka, tylko o przykrycie go materiałem, który będzie trzymał brzuszek w ryzach.

2) Bluzki w stylu bawarskim (z dołem z mocnego materiału, także z jeansu, a górą z lekko przylegającej, znacznie lżejszej tkaniny i generalnie bluzki, które mają biust oddzielony i zapewniają mu wystarczająco dużo miejsca, kiedy jednocześnie materiał na brzuszku jest nieco mocniejszy i dobrze trzymający.

Fot. 12

Fot. 12

3) Bluzki gorsetowe – akurat w tym przykładzie miejsce na biust zostało ograniczone od góry, chociaż można je nieco zwiększyć rozpinając górne guziki. Jednocześnie bluzki gorsetowe generalnie nie powinny mieć guzików na wysokości brzuszka, aczkolwiek przy takiej ich ilości część gorsetowa nie powinna się już rozchodzić między guzikami. Przy szerszych ramionach lepiej też wybierać bluzki bez bufek na rękawach. Niestety nie zawsze mamy wybór.

Fot. 10

Fot. 11 - Victoria's secret

4) Dobrym pomysłem są także prawdziwe, aczkolwiek zewnętrzne gorsety, kończące się poniżej biustu, nakładane na koszule oraz marynarki z mocno trzymającym, także gorsetowym dołem i wystarczającym, najlepiej lekko marszczonym, miejscem na biust. Próbowałam znaleźć coś takiego wśród propozycji sklepów internetowych, ale mi się nie udało.

5) Natomiast myślę, że warto wypróbować pomysł, który niedawno miałam okazję mierzyć – hiszpankę z Biubiu. Iza (której przy okazji bardzo dziękuję za tak ekspresowo dostarczone zdjęcie) również nie nosi żadnego A czy B, tylko precyzyjnie dobrany rozmiar stanika – pod spodem brytyjskie 65E (polskie 65F).

Fot. 12 BiuBiu

Fot. 12 - BiuBiu

Przy tym materiale brzuszek jest po części spłaszczony, po części uwaga od niego jest odwrócona (zwykle odradzałabym kropeczki przy brzuszkach, ponieważ “rosną” podczas oddychania, ale tutaj ten efekt nie występuje, sama sprawdzałam, a kropeczki wręcz przeciwnie, chowają brzuszek). Akurat Iza tego nie potrzebuje, ale widziałam ten model także na osobach, którym ukrycie brzuszka się przydaje. Jednocześnie górna część została oddzielona i jest tam wystarczająco dużo miejsca, nic biustu nie ogranicza, a przemyślana konstrukcja lekko rozdziela piersi, podkreślając je.

30 komentarzy dla wpisu: "Jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek"

Magdalaena

Kiedy na rss zobaczyłam tytuł tej notki, pomyślałam – o nareszcie coś dla grubszych dziewczyn, takich jak ja. A tu zonk !

Bo oczywiście wszystkie te rady mają swój sens i autorka niewątpliwie je przemyślała, ale ja widzę jeden podstawowy problem MODELKA NIE MA WYSTAJĄCEGO BRZUSZKA. Ergo nie ma co maskować. Być może chciałaby wyeksponować biust i być może ma problem z niskim stanem, ale jest szczupła i nawet na pierwszym zdjęciu brzuszek jej nie wystaje (owszem pierwszy top spłaszcza biust) i IMHO może tylko osiągnąć mniej lub bardziej efektowną talię.

Natasza

Może to nie do końca widać, bo bluzeczki zlewają biust i brzuch w jedno:( i chyba o to głownie chodzi w notce – co zrobić żeby tak nie było. Ja mogę tylko dodać, że jak wciągnę brzuch to jest duża różnica. Mi też dużo osób powtarzało, że jestem szczupła/chuda więc we wszystkim mi dobrze, a jak źle to dlatego, że jestem za chuda…. Chyba nie rozmiar decyduje o tym jakie ktoś ma proporcje? Jeśli przytyłabym miałabym większy brzuch oraz biust, ale IMO myślę, że większość zasad pasowałaby dalej.

sylwiastka

Maith, co ja bym zrobiła bez Twojego bloga! Tyle rad, mądrych i przemyślanych. Doskonale też widać jak jesteśmy różne! Jesli chodzi o spódnice z wysokim stanem, to nogi są długie po szyję, talia podkreślona, ale w źle skrojonej brzuszek jest jeszcze bardziej podkreślony, zatem trzeba dużo się namierzyć aby znaleźć tę idealną.
Sweterek-golf na modelce leży wyśmienicie, idealny i zazdroszczę efektu! szkoda niebieskiej tuniki (ewidentnie źle skrojonej, bo jest śliczna.

akj77

Niestety, zgadzam się z Magdalaeną. Notka mnie rozczarowała. Przypomina to prezentowanie modeli staników do J na modelce o wymiarach na oko 60E. Niewiele na takiej prezentacji widać, prawda? Wypukłość na brzuszku chudej dziewczyny to też nie to samo, co rzeczywiscie wymagający maskowania brzuch wynikający z nadwagi. I te same rady albo będą się stosować, albo nie. Na przyklad lekko przylegające materiały pasują znacznie lepiej niz obcisłe na brzuchu.
Mogę tylko potwierdzić, że hiszpanka się sprawdza również w tym przypadku.

daslicht

No faktycznie dziewczyny mają rację, u modelki trzeba się tego brzuszka nieźle naszukać. Przydałaby się nieco grubsza, takiej jeszcze nie było. Tak samo nie było jeszcze wyższej i bardziej biuściastej… same średnie, szczupłe i małobiuściaste.

hazetta

a ja uważam, że notka jest ok. rozumiem, jaki problem Maith chciała poruszyć: niby wszystko ok, ale czemu brzuszek wystaje równie daleko co biust?
że nie jest to zaprezentowane na dorodniejszej modelce – no cóż, a któraś o tym typie figury się może zgłosiła? zresztą, szczupłych tez to czasem dotyka.
moim prywatnym zdaniem 80% przypadków takiego wystawania u szczupłych jest jednak kwestią nie dość mocnych mięśni brzucha [w porównaniu do kręgosłupowych], przez co brzuch się wypręża razem z piersią. u mnie w każdym razie tak było czas jakiś temu.
pozdrawiam, H.

besame.mucho

Podpisuję się pod każdym słowem Hazetty.
Po pierwsze, na ulicy bardzo często widuję szczupłe, małobiuściaste dziewczyny, z nieco wystającym brzuszkiem (z powodu szczupłości te brzuszki są oczywiście mniejsze niż u osób z nadwagą, ale z drugiej strony – z powodu małego biustu są widoczne, bo wystają tak samo daleko, jak piersi). Takie dziewczyny jak modelka występująca na tych zdjęciach istnieją i też chcą przeczytać w co się ubierać – a artykułów o nich jest jeszcze mniej niż o kobietach z nadwagą, nie rozumiem więc rozżalenia w komentarzach.
Po drugie, Maith wyraźnie napisała na początku tekstu: “Brzuszki mają większą objętość od piersi, są zatem trudniejsze do ściśnięcia, szczególnie że odstający brzuszek nie musi się wcale składać z miękkiego tłuszczu”. Czyli tekst był skierowany do osób z wystającym brzuszkiem – niekoniecznie do osób z nadwagą. Dlatego porównanie do pokazywania staników o miseczce J na małobiuściastych modelkach wydaje mi się kompletnie nietrafione. Gdyby treść brzmiała tak: “tutaj pokażę jak skutecznie zamaskować i spłaszczyć tłuszczyk na brzuchu wynikający z nadwagi” – wtedy rozumiem, zdjęcia Nataszy nie obrazowałyby właściwie problemu. Tyle, że treść tak nie brzmi.
A po trzecie – na pewno dużo dziewczyn chętnie przeczyta notkę z poradami dla osób z nadwagą. Ale to nie wina Maith, że nie dostaje zdjęć od kobiet o takiej figurze – nie weźmie ich przecież z sufitu, a notki na tym blogu to opisy zobrazowane zdjęciami. Najlepszym sposobem będzie więc wysłanie Maith zdjęć i poproszenie o analizę – nie tylko przeczytacie o ogólnych sposobach na piękne pokazanie krągłej sylwetki, ale dostaniecie dokładną analizę własnej figury – a jak widać Maith skupia się nie tylko na brzuszku, ale ne wielu innych aspektach. I nikt nie zagwarantuje, że kiedy wreszcie któraś okrąglejsza dziewczyna wyśle Maith swoje zdjęcia, to pod nimi też ukażą się marudne komentarze, “bo ona ma wąskie biodra, a ja mam szerokie i opis mimo nadwagi wcale do mnie nie pasuje!”.
Typów figury jest mnóstwo – nie piszę tego wszystkiego z perspektywy osoby, której łatwo gadać, bo wszędzie ma dobre porady odnośnie swojej figury i może ubrać się w każdym sklepie. Tak samo jak być może Wy nie trafiłyście jeszcze nigdy na dobre analizy strojów pasujących do Waszych figur, tak ja nie trafiłam jeszcze nigdy na sensowny opis mojej. Ale jak będę go chciała, to wyślę Maith zdjęcia, zamiast czekać, aż jakimś cudem weźmie je nie wiadomo skąd, a zanim się doczekam – marudzić, że dziewczyny, które mają odwagę się pokazać, mają inne ciała niż ja i dlatego w przeciwieństwie do mnie nie mają prawa do porady.

mefistofelia

trochę wątpię w skuteczność “spłaszczania” brzuszka materiałem bluzki. zwłaszcza jeśli ów brzuszek składa się nie z wody tylko z najzwyczajniejszego tłuszczyku.
mi obcisłe (obciskające?) bluzki kojarzą się z niewygodnym rolowaniem i podkreślaniem wszelkich fałdek gdy się siada. na zdjęciach nie da się tego ująć bo modelka stoi i się nie rusza.
poza tym brzuszek najczęściej idzie w parze z boczkami, które nie dość, że nieestetycznie wyglądają tak uciśnięte to jeszcze potęgują rolowanie.
oczywiście gorset to inna sprawa- ale wiadomo….- na specjalne okazje.

szczerze mówiąc spodziewałam się ( i miałam nadzieję, że tak będzie) notki o bluzkach, materiałach, wzorach które pomagają brzuszek optycznie zamaskować, wyszczuplić- a nie fizycznie spłaszczyć. dlatego myślałam, że raczej będziesz polecać coś w stylu lekko przylegających bluzek z zaznaczoną talią. no i liczyłam na jakieś nowe pomysły, bo mi ich niestety trochę brakuje.

wątpliwy wydaje mi się też dekolt w łódkę przy szerokich ramionach (nawet przy szerszych biodrach modelki robią jej się bary wioślarki) oraz spódnica z wysokim stanem, która wedle moich obserwacji wszelkie krągłości na brzuchu bez sensu podkreśla. do takich spódnic niestety trzeba mieć idealną figurę

gwoli wytłumaczenia: sama moich zdjęć nie prześlę bo również jestem względnie szczupła (poza właśnie okolicami brzucha). poza tym jestem rożkiem, który już był więc bez sensu się powtarzać chyba.

Hazetta i Besame mają rację – w moich notkach analizuję figury tych dziewczyn, które się zgłosiły. Inaczej się nie da. Na razie cały czas w kolejności zgłoszeń. Zatem jeżeli ktoś chce, żeby i jego figurę przeanalizować – to musi dać mi szansę :)

I część osób na pewno ucieszy, że w jednej z kolejnych notek wystąpi jedna z naszych forumek z LB :)

To będzie trochę inna sytuacja, bo tam pokażę, jak biuściasta dziewczyna (czyli taka, której biustu nie da się zgubić) jednocześnie mocniej zbudowana niż Natasza, może pokazać talię, wcale nie bardzo wciętą, dlatego tym bardziej się gubiącą, ale cały czas wartą pokazania, a schować brzuszek, taki typowy, z boczkami, który został po ciąży.
I część informacji z tej notki jej się przyda, a część nie. A tam pokażę zestaw dla niej :)

Natomiast czymś innym (co chciałam tu pokazać) są rady dla dziewczyny z małym biustem, jeśli ma trochę wystający brzuszek, który tworzy w bluzkach jedną linię z biustem, gubiąc go. I takie osoby też istnieją, a najczęściej nie mają zupełnie żadnych rad, bo przyjmuje się, że skoro są szczupłe, to co marudzą, niech zasłonią całość luźnym powiewadłem i pokażą tylko nogi i “ogólną szczupłość”. A tu nie o to chodzi, bo są inne opcje i chciałam je przedstawić.

Mefistofelia – a wypróbowałaś coś w stylu bluzki nr 12? Akurat ta na zdjęciu ma mocniejszy materiał tylko z przodu, zatem niczego nie ściska i naprawdę trzyma brzuszek, a cała reszta układa się swobodnie.
Co do spłaszczania w ogóle brzuszka materiałem bluzki, to widać na zdjęciach, że patrząc tylko na brzuszek, materiały go Nataszy w różnym stopniu spłaszczały bądź nie. Zatem można to zrobić, tylko tutaj problemem jest, że materiał spłaszczający brzuszek zwykle tym bardziej spłaszcza biust.
Notka o maskowaniu brzuszka bez spłaszczania, przy tej samej figurze, jest podlinkowana na górze, bo to jest już druga część.
Odpowiedni dekolt w łódkę wcale nie musi wyglądać źle i nie trzeba od razu przy wszystkich szerokich ramionach wykluczać wszystkich łódek.
Swoją drogą zobacz – lekka łódka jeszcze z lekką falą w tej notce wygląda bardzo subtelnie http://bra-fitting.eu/indywidualne-dopasowanie-sylwetka-rozka/#more-398

Przy spódnicy z wysokim stanem macie rację, że ważny jest też materiał. Materiał musi być trzymający. Bo oczywiście, że spódnica z lycry, czy podobnego tylko lekko przylegającego materiału nie da właściwego efektu. Wtedy będzie podobny efekt, jak w niebieskiej tunice/sukience. Bo tu nie chodzi tylko o samo przykrycie brzuszka, tylko o przykrycie go materiałem, który będzie trzymał brzuszek w ryzach. Muszę to dopisać :)

mefistofelia

z chęcią spróbowałabym hiszpanki, ale boje się, że szeroki dekolt poszerzy mi ramiona, które i tak już u mnie dominują nad chłopięcymi biodrami. chyba nie wyszperałam jak dotąd w żadnym sklepie bluzki z takim patentem jak opisujesz. a szkoda bo chyba rzeczywiście mogłoby to działać.

co do łódki- z falą rzeczywiście wygląda lepiej. nie wiem… może ta z tej notki ma za szeroki ten dekolt po prostu?

Na wszelki wypadek, żeby uniknąć nieporozumień, dodałam krótki wstęp, który mam nadzieję wyjaśni także osobom, które nie czytały części I, że opisywany tu problem nie dotyczy sytuacji związanych z nadwagą (aczkolwiek niektóre rady mogłyby i wtedy pasować).

Mefistofelia – też żałuję, że nie mogę znaleźć więcej takich bluzek, jak 12-tka, bo to naprawdę fajny pomysł.
Delikatna fala z tej notki jest dodatkowo bardzo kobieca i subtelna, a szerokie ramiona warto też wysubtelniać, a nie tylko optycznie zmniejszać. Natomiast myślę, że przy wąskich biodrach łódka z obecnej notki nie wyglądałaby dobrze, ale tu też trzeba odróżniać figury bardziej zbliżone do rożka i bardziej zbliżone do kolumny i generalnie ocenić każdorazowo, gdzie przy konkretnej figurze leży granica kompromisu.
A Hiszpanka rzeczywiście jest kusząca, bo jeszcze nie widziałam, żeby na kimś źle leżała. Ale jeśli masz dużą różnicę między biodrami a ramionami, to potrzebowałabyś do niej jakiegoś wzmacniającego biodra dołu, bo ona faktycznie raczej lekko wzmacnia górę.

Natasza

A jaki rozmiar hiszpanki nosi Iza? Ślicznie wygląda:)

Iza ma na sobie 36B/BB. Ale o ile wiem, 36 to był do tej pory najmniejszy rozmiar i niektórym szczupłym małobiuściastym kobietom to 36 wystarczyło, a niektórym nie. Wielu będzie pasowało dopiero 34, nie wiem też jak by wybrała Iza, jakby 34 już było.

Co do materiału trzymającego brzuszek w ryzach – zdecydowanie popieram. Piszę to z punktu widzenia brzuchatki dużo tęższej od omawianej, ale brzuchatej prawie “od urodzenia”, więc z pewnym doświadczeniem w różnych kategoriach wagowych. Wysoki, szeroki stan z rozciągliwego materiału to zło :) A ogólnie – wszelkie brzuszki, niezależnie od wagi, są naprawdę niełatwe do zatuszowania, zwłaszcza w naszych realiach sklepowych. Dlatego podziwiam autorkę za odwagę zmierzenia się z problemem oraz rezultaty :)

A propos realiów – bardzo podoba mi się ten sweterek z poziomym paskiem w talii. I nie mogę zrozumieć, czemu producenci odzieży tak rzadko stosują oczywiste triki, powodujące właściwie u każdej kobiety poprawę wyglądu – takie, jak ciemniejszy pas w talii czy wzory w pionowe lub skośne paseczki na całości. Jak paseczki, to na całości i, oczywiście, poziome… Projektanci, pomyślcie czasem o tym, jak Wasz ciuch będzie wyglądał na kobiecie, która go kupi.

Kuraiko

ja się źle czuję w spodniach/spódnicach z wysokim stanem… po pierwsze mam wrażenie, że takie spodnie podkreślają mi brzuch (spódnice niekoniecznie), do tego jak siedzę, to piłują niemiłosiernie…
jeśli chodzi o spodnie, to na mnie lepiej się sprawdzają takie, które nie sięgają pępka. Nie jakieś szczególnie niskie biodrówki, ale trochę wyższe. Jak ostatnio kupowałam dżinsy, to ekspedientka poradziła mi fason z nieco wyższym stanem (ale nadal poniżej pępka), jako bardziej korzystny niż niższy i miała rację ;)

a kiecka ze zdjęcia nr 9 układa się jak ciążowa wg mnie, bez urazy ;) moim zdaniem najgorszy wariant

paskud_agg

Kasico, ja w wakacje nad morzem widuję całe tony bluzek w poziome pasy w rozmiarze 48, 50, 52… Nie wiem kto to podkuje, ale schodzi ten towar niestety całkiem dobrze. Efekty wizualnie wiadome. Eh.. Generalnie jest tak, że jak się producenci na coś uprą, to nie ma przebacz i nic innego nie kupisz. Ja tak mam właśnie ze spodniami z wysokim stanem – nie ma i koniec, a jak są to rzadko.

Co do samej notki, to ja rozumiem, że Nataszka ma problem z brzuszkiem; faktycznie wystaje tak daleko jak biust. Mnie się notka podoba; określa dobry kierunek do poszukiwań ciuchów :)

akj77

OK, przepraszam, przyczepiłam się trochę na wyrost :-) Każda figura, również modelki z tej notki, ma swoje mocne i słabe strony. Po prostu po wstępie spodziewałam się czegoś innego. Czekam zatem z niecierpliwością na ciąg dalszy tematu.

nieco8

Dziękuję za notkę, jest bardzo dobra, mam podobna figurę i znajduję tutaj wiele ciekawych spostrzeżeń. Chyba się obfocę i poddam moją figurę wnikliwej analizie.
Dziewczyny noszące większe rozmiary, trochę tolerancji, wyobraźcie sobie, że wystający brzuszek u szczupłych dziewczyn też jest dla nich wielkim kompleksem, a wy zamiast krytykować, róbcie zdjęcia i wysyłajcie do Maith.

Z innej beczki: s może Autorka skusiłaby się na temat kostiumów kąpielowych? :) Temat ten jest równie marnie opracowywany przez różne babskie gazetki, co dobór odzieży. A teraz jest bardzo na czasie :)

Hmm, warto o tym pomyśleć. A na razie tylko wrzucę tu niezorientowanym bardzo fajny link – do Twojej notki, gdzie zebrałaś w jednym miejscu (i dzięki Ci za to) fotograficzne dowody, że warto nosić odpowiednie kostiumy (ta sama dziewczyna w złym kostiumie a w dobrym) i że warto nosić codziennie dobrą bieliznę przez dłuższy czas (ta sama dziewczyna w zwykłym kostiumie bez podtrzymań 2 lata temu i teraz). Zdjęcia naprawdę dają do myślenia.

Isalea

Hej Maith, tu Isalea. Nie wiedziałam jak się z Tobą skontaktować i postanowiłam napisać komentarz, bo na pewno go przeczytasz. Otóż ostatnio jestem w ogromnej rozterce w związku z szykującymi się wakacjami,a co za tym idzie poszukiwaniem stroju kąpielowego. Dla naprawdę małobiuściastych jest bardzo ciezko znaleźć coś sensownego, chciałam Cie prosić o pomoc i nawet zasugerować, że może napisałabyś coś o dobieraniu stroju kąpielowego dla całkiem płaskich dziewczyn – jeśli takich znasz mało to jestem nawet gotowa posłużyć ci za modelkę ;) Pozdrawiam serdecznie papa :*

Isalea

Ups bez zastanowienia napisałam ten komentarz, a teraz dopiero przeczytałam, że identyczna propozycja już padła ;) Widać nie tylko ja mam taki sam problem. W takim razie, mam nadzieje,że zdecydujesz się na taką notkę :)

Isalea, jestem w trakcie przygotowywania tekstu o dopasowaniu kostiumów kąpielowych do figury. Mam nadzieję, że i Tobie się przyda. A jeśli masz (lub możesz mieć) jakieś zdjęcia w różnych kostiumach, to to może być faktycznie dobry pomysł :)

Maith, nie mogę się doczekać Twojego tekstu :)

A wracając do tematu ciuchów – w nowo otwartym sklepie BiuBiu pojawiły się moim zdaniem genialne bluzki: http://www.biubiu.pl/product.php?id_product=40 – skośne paski na górze, dół ciemny i z maskującym drapowaniem. Wydaje mi się, że gdyby włożyć do tego jasne spodnie, byłaby to świetna propozycja dla osób z problemem szerokiej góry, wąskiego dołu i wydatnego brzuszka (do których się zaliczam). Podaję pod rozwagę, jako ewentualny pozytywny przykład do kolejnych notek.

BiuBiu jest w ogóle doskonałym przykładem ubioru dostosowywanego do kobiet a nie odwrotnie. Na ostatnim zlocie oglądałam wiele dziewczyn o różnych figurach w bluzkach tej firmy i przyznaję, że byłam pod wrażeniem. Sama zresztą je bardzo chętnie noszę :) Ten nowy model wygląda naprawdę ciekawie :) Tak czy inaczej teraz, kiedy BiuBiu już na dobre ruszyło, na pewno będę brała je pod uwagę w notkach :)

wera9954

Też bym taką bluzkę chciała, chrzanić, że nie mam problemu szerokiej góry i wąskiego dołu :D

kulki

Bardzo dziękuję za ten tekst – to jest dokładnie mój problem. Niby szczupła, ale brzuszek wystaje dalej niż pierś, bo biust mam mały. I wygląda nieestetycznie z profilu. Do tego marnie zarysowana talia.

Mam spódnicę nr 11, bardzo ją lubię i faktycznie się sprawdza, a bluzki typu 12 będę szukać :) I potwierdzam, że bluzki z wysokim stanem i luzem na dole wyglądają na mnie beznadziejnie.

wera9954

Puk, puk! Ktoś tu zagląda?

Przyznaję się bez bicia, że zrobiłam sobie przerwę, a potem zabrałam się za kostiumy kąpielowe w 3 częściach i… no właśnie.
Ale jako że lepiej późno niż później, to zaraz je dokończę i kolejno wrzucę. W końcu niektórzy jeżdżą na urlopy i teraz, a i wyprzedaże kuszą :) Tak czy inaczej jak najbardziej zamierzam ten blog dalej prowadzić :)

ancys

Dziewczyny, ja mogę wam polecić tą stronę – http://stylio.pl/sylwetki !! Wysłałam swoje zdjęcie i już następnego dnia dostałam odpowiedź, dokładny opis tego, co czym powinnam podkreślać, a co w jaki sposób ukrywać – nie łudźmy się, każda z nas ma jakieś słabe strony ;) Poszłam potem na zakupy, kupić to, co mi stylistka poleciła – a co, wyprzedaże są!

Skomentuj:

Imię (*)
E-mail (ukryty)(*)
URI
Komentarz