To niemożliwe! Opowieść o BiuBiu

Wysłane przez: Maith   
13 maj
2010
Koszula Biubiu

Koszula BiuBiu.pl

Ta firma nie powinna w ogóle istnieć. Czemu? Wyjaśnię Wam to w 4 punktach.

1. Widzi, że kobiety mają różne wielkości biustów, więc uwzględnia biust w rozmiarówce. Zwykle firmy ograniczają się do 4-5 rozmiarów w ogóle . Nie obchodzi ich, że się bardziej różnimy. BIUBIU produkuje swoje ciuszki nawet w 24 różnych rozmiarach. Spróbujmy sobie to zwizualizować.

Typowa firma: 34, 36, 38, 40, 42

BiuBiu: 34B, 34BB, 34BBB, 36B, 36BB, 36BBB, 38B, 38BB, 38BBB, 40B, 40BB, 40BBB, 42B, 42BB, 42BBB, 44B, 44BB, 44BBB, 46B, 46BB, 46BBB, 48B, 48BB, 48BBB

Widzicie różnicę? To się musi przekładać na koszty, zatem albo typowe firmy produkują za minimum kosztów, albo możemy się zacząć obawiać, że BiuBiu zniknie z rynku. Ale nie, to niemożliwe. Zapytajmy właścicielkę.

Bra-fitting: Kinga, rozumiem że tak wygląda wersja maksimum, a ile różnych rozmiarów jest w wersji minimum? Żeby dany model w ogóle pojawił się w produkcji, to przyjmujesz, że musisz go mieć minimum w ilu opcjach?

Martini Dry, Biubiu.pl

Martini Dry, BiuBiu.pl

BiuBiu: Nie wiem co Ci odpowiedzieć, nie robię takich założeń. Wymyślam ciuchy, obliczam konstrukcję, szyję, testuję (ubrania mierzą prawdziwe kobiety) nanoszę poprawki i widzę, do jakiego rozmiaru jest sens dochodzić. Na przykład mocno dopasowane fasony, zwłaszcza z gładkiej dzianiny nie wyglądają dobrze na większych sylwetkach.

Wersja maximum to rozmiary od 34 do 48 szyte w dwóch głębokościach biustu b/bb i bb/bbb dla dzianin i trzech głębokościach B, BB, BBB dla tkanin. To daje 16 rozmiarów dla dzianin i 24 rozmiary dla tkanin. Jednak nie zawsze szyte są wszystkie rozmiary, często zdarza mi się nie szyć rozmiarów skrajnych 34 i 48, ponieważ na nie jest najmniejsze zapotrzebowanie.

Do tego dochodzi konieczność uwzględniania innych cech kobiecej sylwetki oraz  wzrostu. Nie jestem w stanie bardziej zróżnicować rozmiarówki, ale staram się chociaż różnicować długość sukienek, choć nie jest to  łatwe, bo pomnaża ilość szytych modeli. Czasem szyję też krótkie serie uwzględniające jakąś cechę dodatkową. Jednak nie mogę sobie na to pozwalać zbyt często.

Generalnie koszty produkcji znacznie wzrastają z każdym dodatkowym rozmiarem – niestety jestem jeszcze dość małą firmą, nie stać mnie na duże stany magazynowe – to też podnosi koszt produkcji. Taniej jest uszyć jedną większa serię, niż szyć kilka razy mniejszą ilość

Bra-fitting: A jak w ogóle stworzyć tyle rozmiarów? Podobno istnieją programy pozwalające przeliczać rozmiarówkę.

BiuBiu: Oprogramowanie do stopniowania i modelowania szablonów oraz do przygotowania układów kroju. To po prostu narzędzie przyspieszające i ułatwiające pracę konstruktora.

Power Flower, Biubiu.pl

Power Flower, BiuBiu.pl

Bra-fitting: Biusty też da się tak przeliczać?

BiuBiu: Niestety wprowadzenie innych wymiarów niż te, które są standardowo stosowane nie pozwala wymodelować dobrej konstrukcji. Aby przeliczyć odzież na większy biust, nie wystarczy  niestety wprowadzenie do komputera większego obwodu opx (obwód klatki piersiowej).  Trzeba było sporo wysiłku, aby skonstruować coś, co nie rozjeżdża się na biuście. Poza tym koszt zakupu takie programu razem z wszystkimi urządzeniami dodatkowymi  jest olbrzymi.

Bra-fitting: A specjaliści? Książki?

BiuBiu: Książki, które uczą konstrukcji, oraz tabele rozmiarowe jakie są stosowane przez polskich konstruktorów nie przystają do dzisiejszych czasów. Mylą nawet duży biust z otyłością. Dosłowny cytat z podręcznika do konstrukcji odzieży damskiej : „Sposób wyliczania szerokości odcinków figury zmienia się przy obwodzie klatki piersiowej ponad 100cm. Jest zasadą, że zdrowy człowiek w okresie swojego rozwoju osiąga maksymalny obwód klatki piersiowej do 100cm poprzez powiększanie się wszystkich jej wymiarów. Obwód ponad 100cm pojawia się przeważnie w wieku starszym i jest wynikiem nadmiernego gromadzenia się tkanki tłuszczowej, która rozkłada się nierównomiernie, występując w części przedniej figury”.

A okazało się, że firmy, które oferują usługi konstruowania odzieży bazują na tabelach z takich książek . Te do których się zwracałam o pomoc w konstrukcji modelu np. żakietu nie potrafią sobie z tym poradzić . Myślałam, że fachowcy z wieloletnim doświadczeniem podołają zadaniu. Niestety, stworzyli coś, co nie nadawało się do ubrania, pomimo tego, że konstruowali na podstawie moich tabel wymiarów i cierpliwie wysłuchali moich uwag (właścicielki biustu J+) co należy w takiej konstrukcji uwzględnić, na co uważać. Bo nie chodzi tu u powiększenie samej tylko formy w okolicy klatki piersiowej, trzeba zmienić całą konstrukcję, a z tym już specjaliści sobie nie radzą, po prostu nie czują problemu. Pozostaje mi zatem siedzenie długimi godzinami nad tekturą i powolne obliczanie każdego modelu, każdego rozmiaru, każdego elementu bluzki czy sukienki, a to niestety jest bardzo czasochłonne.

Koszula, Biubiu.pl

Koszula, BiuBiu.pl

Bra-fitting: No dobrze, czyli przeliczyć musisz sobie wszystko ręcznie, bo nikt w Polsce się na tym nie zna. Przeliczyłaś, idziesz do szwalni i?

Biubiu: A tam patrzyli na mnie jak na wariatkę “ale jak to, takie wąskie plecy a z przodu tak dużo? Kto to Pani kupi? Tyle rozmiarów? Nie, to my tego nie uszyjemy”. Albo “no tak, ale to będzie kosztowało drożej”. To daje obraz przyzwyczajeń – lepiej szyć dużo prostych modeli bo tak jest szybciej i łatwiej, to że ubrania te nie pasują na klientki jest sprawą drugorzędną. Poza tym szwalnie przyjmują tylko duże zlecenia. Nie szyją w małych ilościach, bo to jest produkcja przemysłowa. W firmach konstruujacych odzież, słyszałam podobne głosy “proszę Pani takie rzeczy to tylko u krawca, na miarę się szyje”.

Bra-fitting: Wiem, że nawet dziewczyny z małym biustem narzekają często na brak miejsca na piersi w dostępnych w sklepach bluzkach. Duży biust się nie mieści, bluzki podjeżdżają nad pępek, mały jest spłaszczany. Czasem myślę, że niektóre firmy szyją przód taki jak tył, a jedyną różnicą jest kształt dekoltu…

BiuBiu: Cóż, spotykałam się też z komentarzami „Pani, my tu do Niemiec szyjemy, do Francji, ale zawsze przód jest podobny do pleców, kto to widział takie wąskie plecy? Nie pomyliła się Pani z tą konstrukcją?” Nie, nie pomyliłam się ;)

I tak przeszłyśmy do kolejnego nietypowego zachowania.

2. BiuBiu szyje w Polsce. I to w czasie kiedy gazety są pełne informacji o firmach, które “jak wszyscy” przeniosły produkcję do krajów 3 świata. Wiadomo, że firmy, które przeniosą produkcję, chwilowo zarobią więcej. Ale całościowo to przypomina piramidę finansową. Pierwsi zarabiają szybko więcej, a potem wszyscy na tym stracimy. Te  firmy też, bo nie będzie komu kupować ich produktów po tych cenach. Dobrze, idźmy dalej, co jeszcze można zrobić, żeby doprowadzić się do bankructwa?

3. Na materiałach też nie oszczędza. Udowadnia, że to nieprawda, że musimy albo mieć rzeczy z kiepskich materiałów, najlepiej pochodzących z krajów 3 świata, albo wydawać po pół pensji na koszulę.

Bra-fitting: Jak to możliwe, że chodząc w zasadzie przez cały rok na okrągło w kilku bluzkach BiuBiu, mam je cały czas niezmechacone, nieodbarwione, niezeszmacone, podczas kiedy bluzki z sieciówek często np. mechacą mi się już po tygodniu, kurczą w praniu, albo dla odmiany rozciągają?

BiuBiu: To jest oczywiście kwestia podejścia do klienta – sieciówki chcą kupić  tanio i sprzedać z dużym zyskiem, jak najszybciej. Wymagają zatem od producentów jak najniższych cen, a ci z kolei tnąc koszty kupują tanie materiały i zlecają szycie w Azji domagając się jak najniższych cen szycia, a to musi mieć wpływ na jakość.

Zielono mi, Biubiu.pl

Zielono mi, Biubiu.pl

A tworząc BiuBiu chciałam nie tylko, aby ubrania dobrze leżały na kobietach, ale i żeby jakość tych ciuchów była wysoka. Dlatego sama jeżdżę do hurtowni i fabryk z tkaninami, oglądam każdą zakupioną belkę, sprawdzam jakość materiału, kto jest producentem, czy materiał ma odpowiednie atesty, nie zawiera toksycznych i rakotwórczych dodatków. Z czasem wyrobiłam sobie zdanie o niektórych producentach i wiem że część z nich ma materiały naprawdę wysokiej jakości i śmiało mogę z nich uszyć bluzkę lub sukienkę, która będzie sprawiać radość mojej klientce nie tylko przy pierwszym włożeniu, ale przez długi czas. Nawet nici, które stosuję mają oznaczenie „tekstylia godne zaufania” i odpowiednie certyfikaty potwierdzające, że są nietoksyczne.  Poza tym nie zlecam produkcji do nieznanych szwalni w tanich krajach, wszystkie ubrania firmy BiuBiu szyte są w Polsce,  z najwyższą starannością, więc koszt ich wytworzenia jest wysoki.

I na koniec gwóźdź do trumny. Poprzednie punkty dałoby się jeszcze jakoś zrozumieć, gdyby te wszystkie ubrania miały tzw. cenę odpowiednią do jakości, cokolwiek by to nie znaczyło. Ale nie.

4. Ceny Biubiu nie wykraczają poza średnią sieciówek.

BiuBiu: Małe firmy obniżają ceny, bo nie przeznaczają majątku na reklamę. Czemu go nie przeznaczają? Bo zwyczajnie nie mają tych pieniędzy, robią  swoje, najlepiej jak potrafią i tyle. Ale to firmy szyjące za grosze, z surowców za grosze, w krajach 3 świata, ubrania konstruowane od sztancy przez komputer, robią głośne kampanie reklamowe i sprzedają swoje wyroby w ogromnych ilościach. Nie wiem, czy to dobra puenta, jakoś tak defetystycznie wyszło…

To na koniec opowiem Wam historię, prawdziwą. Wiele lat temu mój mąż znalazł producenta fantastycznych butów nie do zdarcia, w cenie wyraźnie niższej niż normalnie buty takiej jakości. Kiedy pojawił się po kolejną parę po 6 latach, producent już nie istniał. Może gdyby w tym czasie powiedział o nim paru kolegom, to miałby po co wracać. Dlatego kolejną notkę poświęcę produktom BiuBiu. Mając w pamięci znane przysłowie “Mądry uczy się na cudzych błędach, a głupi nawet na swoich się nie nauczy”.

BiuBiu swoim istnieniem udowadnia, że można. Można szyć przynajmniej kilkanaście rozmiarów, uwzględniających różne wielkości biustu. Można szyć w Polsce. Można używać materiałów dobrej jakości, upewniając się, czy przy ich produkcji nie zastosowano szkodliwych substancji. I można przy tym wszystkim mieć sieciówkowe ceny.

Link do BiuBiu

Link do wątku o BiuBiu na forum konsumenckim Lobby Biuściastych

Edit:

It’s imposible. A story of BiuBiu – link do angielskiego tłumaczenia tego wywiadu (tł. Aleksandralm) zamieszczonego na BFCidade.

27 komentarzy dla wpisu: "To niemożliwe! Opowieść o BiuBiu"

elftherini

Biubiu jest moim marzeniem odkąd się pojawiło. Proste wzory, fasony bez zbędnych udziwnień, niespłaszczające i dopasowane w tali, na dodatek z mojego ulubionego materiału. Ideał. Niestety ze swoim biustem jestem na samym dole tabelki (86cm niby się załapie na 34b) i przez to jednak ta część bluzki wygląda smętnie (bo w założeniu ma pomieścić biust większy).
Na pewno kiedyś jeszcze zrobię kolejne podejście do Biubiu (czarna tequila mi się marzy:)) ale obawiam się, że też będzie za duże.

Może jakiś rozmiar b/2 dla mniej biuściastych, które wzdychają do biubiowych bluzeczek? Obiecuję wtedy zaopatrywać się tylko w biubiu:)

Magdalaena

Zdziwiło mnie, że ubrania w rozmiarze 48 źle się sprzedają. Ja noszę 48 (mam 46 i jest przymałe) i chętnie kupiłabym coś z biubiu ale większość ciuszków jest w małych rozmiarach albo są wyraźnie zaprojektowane na szczupłe dziewczyny. Paryżanko – uszyj coś sensownego na dużą kobietę z biustem !

Vika

Kupiłam już z dobrych kilka ciuchów z BiuBiu (jak nie więcej) i mogę je z czystym sercem polecić każdemu. Dla mnie przebojem jest “szara eminencja”, idealna sukienka czy to na wyjście czy do pracy. Poza tym bardzo cieszą mnie bluzki koszulowe, które zapinają się na biuście :)

daslicht

Maith, zalinkuj sklep w tekście, konieczność wyszukania juz przesiewa klientów ^^

Moja mama chwali sobie Eminencję, moje zielone Kocio tez jest całkiem spoko, jeśli mam dół siegający talii. Ciągle czekam na skrócenie rękawów (czemu tak dużo modeli z długim?) i wydłużenie całości. Już nawet w tych sieciówkach coraz mniej bluzeczek do pępka. Dłuższe bluzki są teraz modne, dla osób wyższych niż 170 cm jest to wspaniała wiadomość.

Fajnym ciuchem byłaby długa bluzka/tunika w jednym kolorze z krótkim rękawem, bez żadnych udziwnień, niewymagająca eleganckiego stylu. Np. Tequila 20 cm dłuższa z rękawkami +5 cm (dlaczego jeśli krótkie, to aż tak drastycznie?). Cudo.
Bluzki koszulowe z krótkim rękawem tez byłyby świetne.

Zielono Mi jest fajne, chyba sobie kupię… i do tego wielki słomiany kapelusz ^^

akj77

Moja teoria jest taka, że ciuszki 48 się źle sprzedają, bo Kinga nie robi “worków”, a kobiety z nieco większą ilością warstwy ochronnej na ciele boją się spróbować założyć cokolwiek innego i chodza np. w luźnych męskich T-shirtach. Tymczasem dużego brzucha nie da się zatuszowac workiem, więc równie dobrze można eksponować to, co się ma fajnego, zamiast próbować (bez powodzenia) ukryć wszystko.
A na takim nastawieniu pozostałych klientek cierpią dziewczyny wysokie ze średnią nadwagą, takie jak ja, na których dobrze dopasowane, długie ciuchy w 48 potrafią wyglądać świetnie – mam kilka takich bluzek BiuBiu.

ania

Brwao, Pani Kingo! Sama kupuję ubrania biubiu, są rzeczywiście świetne! Polecam!

Yaga7

BiuBiu uwielbiam :)

W szafie mam bluzki z krótkimi i długimi rękawami i jestem z nich bardzo zadowolona.

Z sukienek mierzyłam tylko Szarą Eminencję, ale niestety nie jest na mój długi tułów.

I marzą mi się dłuższe wersje Tequili – zarówno dłuższe długościowo, jak i z długimi lub 3/4 rękawkami.

I gładkie sukienki w typie Martini czy Sangrii.

inez69

Ja i moja mama też mamy kilka ciuchów z http://www.biubiu.pl i bardzo sobie je chwalimy. Chociaż jestem młoda i mam nienajgorsza figurę, to nigdy nie udało mi się kupic pasującej sukienki, przestałam je nawet oglądać w sklepach bo i tak zawsze były za luźne w talii bądź za małe w biuście i dopiero Paryżanka pokazała, że tak wcale nie musi być. Duży plus za wysoką jakość materiałów i wykonania.

Daslicht dzięki, ale ze mnie gapa :) To przy pierwszym użyciu zrobiłam duże litery i podłożyłam pod nie link. Myślicie, że to wystarczy?

Vika – tak, te koszule to dla mnie rzecz najbardziej niesamowita. Żeby było zabawnie przy pierwszym zamówieniu wzięłam koszulę o rozmiar za dużą. Wyglądała ok, zapinała się na biuście, ale wiedziałam, po koleżankach, że koszule Biubiu pokazują jeszcze talię, więc wymieniłam, założyłam swój rozmiar i normalnie zaniemówiłam przed lustrem. A zaraz potem zaniemówił mój mąż ;)

Co do modelu z założenia na duże, biuściaste kobiety, to kiedyś z Kingą o czymś takim rozmawiałyśmy, więc ona to w końcu wymyśli. Ja bym nazwała taki model Valkiria :) Bo najbardziej kojarzy mi się z dumą z takich kształtów. W końcu wikińscy wojownicy dlatego nie bali się walki, bo wiedzieli, że jak zginą, to przyjdą po nich piękne, pełnokształtne Valkirie :)

kryklu

Maith, dziękuję Ci bardzo za ten artykuł!
Od dawna jestem entuzjastyczną wielbicielką BiuBiu i samej Kingi. Noszę prawie wyłącznie jej ubrania. Noszą je moje koleżanki i rodzina.
Ten artykuł uświadomił mi jak ryzykowne jest takie podejście do biznesu. Postawienie na jak najlepszą jakość a nie na maksymalny, szybki zysk jest ewenementem w naszej rzeczywistości. Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł na dłuższą metę. Ale na razie firma jest delikatna, wrażliwa na wahania koniunktury, zmiany przepisów itp. Czy wsparcie LB wystarczy? Co jeszcze możemy zrobić żeby wesprzeć Biubiu? Zupełnie się na tym nie znam. A może by tak opracować projekt folderu, ulotki, którą można by było wydrukować sobie w domu i rozprowadzać tak jak “piersiówkę”? Bardzo chętnie wykładałabym ją u siebie w poczekalni. Co wy na to?
Spanikowałam. Ogarnęło mnie przerażenie na myśl, że mogłyby się przestać pojawiać kolejne ciuszki BiuBiu.

OkrutnaMalpa

A może zgłosić Biubiu do akcji “Kupuj Nasze”? Akcja promuje dobre polskie produkty, a czymże innym są ubrania Biubiu? :) Tylko nie wiem jak to się robi, czy firma sama się zgłasza, czy konsumenci ją zgłaszają. W ten sposób dużo osób dowiedziałoby się o firmie.

Kryklu – ulotka reklamowa stworzona przez konsumentki, to chyba równie oryginalny pomysł jak prowadzenie takiej firmy jak Biubiu ;) Ale właściwie, czemu nie?
Prawda jest taka, że ja też chodzę teraz głównie w Biubiu (w tym co mogę :) i załamałabym się, jakbym nagle musiała wrócić do firm, w których największą wartością jest… logo.

A propos, nieżyjący już dyrektor Coca-coli powiedział kiedyś “wszystkie nasze fabryki mogłyby się jutro spalić, a wartość naszej firmy nie zmniejszyłaby się ani trochę”. Czemu? Bo wartość ich firmy to tylko logo. W które inwestowali kolosalnymi kampaniami reklamowymi. Tak samo działają firmy ubraniowe.

I powiem szczerze – mam dość firm, w których klient płaci za reklamę a nie za produkt, mam dość mediów robiących z kobiet idiotki, które kupią byle co, dla metki i jeszcze będą oceniać swoją wartość po tym, na jaką…metkę je stać.

OkrutnaMalpa – wiesz aż zajrzałam i szczerze mówiąc… przytkało mnie. Zaczęłam jeszcze naiwnie od Teraz polska. Potem sprawdziłam też Kupuj nasze. Tam nigdzie nikt nie pyta o zdanie konsumentów. Konsumenci nie mogą tam niczego zgłosić. Zgłaszają się tam same firmy, które oczywiście muszą im zapłacić. Przy TP minimum to jak doczytałam 4,5 tyś. przy KN nie widzę nigdzie, jak wysoka jest ich opłata licencyjna za używanie znaku… za to tam doczytałam np. że firma musi przynajmniej 51% kosztów ponosić w Polsce. Dla mnie to jest niewielki procent jak na taki znak… A jeszcze producentom, którzy muszą więcej kosztów ponosić za granicą np. producentom przypraw mogą ten wymóg obniżyć. Przecież to bez sensu…

daslicht

Pomysł ciuchów na duże biuściaste kobiety jest świetny. Nazwa Valkiria znakomita, zwłaszcza że jestem fanką Thorgala i mitologii germańskiej :)
I z pewnością się w takich ciuchach kroczy dumnie ^^ bardziej niż w tych “jak po młodszej siostrze”.

Magdalaena

daslicht, ale ja miałam na myśli ubrania na kobiety tęgie i średniego wzrostu (tak jak ja). A nie na wysokie i szczupłe tak jak Ty.

Ewa

Ja mam ciągle problem z tym, że jak dla mnie Biubiu ma w wielu ciuchach zbyt wysoką talię. Ale i tak udało mi się znaleźć parę rzeczy w miarę na mnie (Kocio, Kusicielka, Tequila, bluzki koszulowe). Natomiast nie wlazłam w żakiecik, ku mojemu żalowi – jest wąski w ramionach (albo luźny w talii, jak wezmę numer większy :->) ani w kieckę, gdzie dla odmiany nie zmieściły mi się biodra. Cóż, nie dla każdego musi być _wszystko_ :) A BiuBiu niech nam żyje i powiększa się.

OkrutnaMalpa

Maith, no to faktycznie przy takich kryteriach to jest bez sensu :/ i jeszcze ta opłata…

Dziewczyny, z przyjemnością informuję, że powyższy tekst został przetłumaczony na język angielski :) Aleksandralm przetłumaczyła go w ekspresowym swoją drogą tempie i zamieściła na BFCidade :)

effuniak

Brawa dla Kingi !
Robi fantastyczne rzeczy i strasznie trudną obrała drogę
:)

Anna

Z rozkosza kupilabym Walkirie. I chce powiedziec, ze nie jest prawda, ze szersze/grubsze kobiety nie chca nosic dopasowanych rzeczy. Sama nosze rozmiar 46 w biubiu i jestem szczesliwa, ze wreszcie mam ubrania, w ktorych widac, ze mam talie, biust, wciecia i zaokraglenia, a nie te workowate szmaty, ktore w tym rozmiarze oferuje masowy przemysl. A poniewaz przez jakis czas sprowadzalam z zagranicy kobiece ubrania w dopasowanych krojach do rozmiaru 50, potwierdzam, ze popyt na rozszerzona rozmiarowke na pewno bedzie, trzebe tylko zintensyfikowac marketing szeptany, bo te wieksze kobiety moze po prostu nie wiedza, ze sa ubrania, w ktorych moga wygladac jak kobieta, a nie bezksztaltny walec.

vicky

A ja zapytam jeszcze – a zysk też da się wypracować? sensowny w przeliczeniu na godziny pracy?
Tak się pytam, bo małe firmy czasami o tym zapominają:)

vicky

a i dodam jeszcze iż jako stanikomaniaczka, maniakalnie promuję biubiu:) bo polskie i połowę tańsze od bravissimo chociaż nie ma jeszcze tylu modeli i krojów to życzę Kindze samych sukcesów!

daslicht

O, pojawiły się bluzki z KRÓTKIM rękawem! O_o
A ta czerwona ma nawet przyzwoitą długość! Brawo! :)

Aga

Świetnie, że komuś się tak chce. Sama szyję i wiem, że dobry wykrój to nie jest prosta sprawa.
Dla mnie wyroby z dzianiny mają ten feler, tzn. moja figura ma feler pt odstający brzuch i te bluzki musiałyby być dla mnie pod biustem luźne, a jak widzę, nie są. Biust by się zmieścił, ale podkreślałoby mankament. Nie można by zrobić delikatnego marszczenia?

Miczka25

Profesjonalny brafitting to podstawa, dobrze, że pojawiły się w Polsce firmy, które się tym zajęły, chcoiaż nadal jest wiel do zrobienia, podobno większośc Polek nosi źle dobrany stanik. Ja się wybieram do brafottera jak sójka za morze… teraz jest konkurs na facebooku na like page “w poszukiwaniu piekna”, mozna wygrać brafitting i zabiegi ujędrniające na biust, moze uda się i wygram, wtedy to już na pewno sie zmobilizuję :)

ela

złe,wręcz fatalne materiały,do dzisiaj czekam na sukienkę z lnu rozmiar 46bbb/a czekam juz drugi miesiąc/

Anna

Właśnie otrzymałam swoją pierwszą przesyłkę z biubiu-bluzkę koszulową i jestem zachwycona jakością, krojem i wykończeniem detal oraz głębokim kolorem. Podziw dla profesjonalizmu i odwagi:)

mq

Witam serdecznie:) Musze potwierdzić, że wykonanie bluzeczki, którą zamówiłam było perfekcyjne. Chciałam zamówić inne rzeczy z tej firmy jednak. Zapytałam, czy jest możliwość zamówienie bluzek dłuższych niż te w standardzie odpowiedziano mi, że nie i skończyła się moja przygoda z biubiu:( bardzo żałuję;( (rozumiem, że jest to nieekonomiczne)
Dodam, że długość 65 cm sięga mi ledwie za pępek bo, zem wzrostem grzeszę 188.
Pozdrawiam

Skomentuj:

Imię (*)
E-mail (ukryty)(*)
URI
Komentarz