Archive for the ‘Inspiracje’ Category

Lalki indywidualnie dopasowane

Posted by: Maith   
Kwiecień 15th,
2013
Strona sklepu AmericanGirl

Strona AmericanGirl

Strona Fajne Lale

Strona Fajne Lale

Po erze panowania Barbie –  lalki pozostawiającej w wielu wychowanych na niej dziewczynkach poczucie, że nie są wystarczająco ładne, szczupłe i kształtne, a ich świat nie jest wystarczająco bezproblemowy, pojawił się (a może wrócił do łask?) całkiem inny kierunek.
Zamiast upodabniać siebie do lalki można upodobnić lalkę do siebie.
W USA pomysł ten realizuje np.  firma American girls. Lalki przypominają ośmioletnie dziewczynki i mają różny odcień karnacji, różny kolor włosów i oczu, różne fryzury (do wyboru jest 40 opcji). Podobieństwo można podkreślić też strojem. Co szczególnie ciekawe – można dzięki nim również oswajać trudne sytuacje, dlatego wśród akcesoriów dostępne są też: okulary, zestaw powypadkowy (bandaż, lód, gips i kule), a nawet wózeczek inwalidzki.
Dzieci mogą też oswajać w zabawie problemy ze słuchem, albo z chorobą nowotworową – jak widać (wśród opcji poniżej) istnieją też lalki (nie niemowlęta) bez włosów oraz aparaty słuchowe dla lalek.
Ponieważ lalki są dziećmi, mają do wyboru masę typowo dziecięcych akcesoriów, dotyczących szkoły i hobby, na które składa się głównie sport.
Powiem szczerze – podoba mi się ta, bardziej indywidualna, koncepcja.
A trafiłam na nią po tym, jak polska fotografka Ilona Szwarc zdobyła trzecie miejsce na World Press Photo, dzięki zdjęciu z serii American girls. TUTAJ możecie przeczytać wywiad z autorką oraz obejrzeć kilka zdjęć z serii, w tym nagrodzone. A TU kolejne zdjęcia.

Ale czy temat lalek personalizowanych istnieje tylko w Stanach? Sprawdziłam.

Strona ArtMadame

Strona ArtMadame

W Polsce też można zamówić lalkę indywidualną, nawet bardziej zindywidualizowaną, bo tworzoną od razu na podstawie zdjęć. W zamówieniu można zażyczyć sobie ubranka na wzór już posiadanego. Wprawdzie polskie lalki nie mają aż tylu dostępnych akcesoriów, ale zwykle są szyte na indywidualne zamówienie (a nie wybierane z ograniczonej ilości opcji). Do tego najczęściej są miękkie. Można je zamówić:

-w Fajne lale (gdzie w ogóle polecają lalki waldorfskie – miękkie, z naturalnych materiałów) – tu przykład takiej personalizacji;

-w Handmadowo – przykład lalki tworzonej ze zdjęcia jest na dole strony, pozostałe są po prostu tworzone zgodnie z życzeniem;

-w  Muzeum Lalek w Pilźnie – gdzie tworzą także pacynki i kukiełki;

-w Laloushka – gdzie oprócz lalek tematycznych, np. rodzinnych (jak mama w ciąży czy z dzieckiem w chuście, babcia, dziadek) można zamawiać również lalki na podstawie fotografii;

-w ArtMadame też wspominają o przytulankach na indywidualne zamówienia, a warto zwrócić na nich uwagę, bo szyją z jednej strony lalki i maskotki, a z drugiej ubrania i inne akcesoria dla ludzi.

Duży poziom indywidualizacji zapewnia również Villemo Art. Aczkolwiek tutaj twórcy od razu zastrzegają, że to lalki kolekcjonerskie, ciężkie i zawierające wyjmowane elementy, zatem nie są przeznaczone dla dzieci.

Ale wróćmy do dzieci. Lalka czy przytulanka indywidualnie dopasowana nie musi wcale być kopią dziecka. Wystarczy, że będzie miała indywidualnie wybrane cechy. W Polsce w wielu miejscach możemy zamówić indywidualne maskotki. Powstała u nas nawet firma tworząca przytulanki na podstawie dziecięcych rysunków – Rysowane pluszaki.

Nietypowa zakładka do książek

Posted by: Maith   
Maj 6th,
2012
Zakładka, Maith

Zakładka, Maith

Zakładka, Maith

Zakładka, Maith

Bardzo chciałam stworzyć zakładkę inną niż wszystkie. Taką, która by łączyła w sobie prostotę, elegancję i jeszcze nawiązanie do Lobby. A do tego, żeby była trochę biżuteryjna, czyli na pewno nie z papieru, a jednocześnie cienka, żeby nie szkodziła książkom. Trudne zadanie, ale tak wyobrażałam sobie prezent dla naprawdę wyjątkowej kobiety. C. jest oczytana, razem z (bardzo fajnym) mężem mają mnóstwo książek, sporą wiedzę oraz najinteligentniejsze dziecko świata, nie kłamię. Do tego super się z nimi spędza czas.  Poznałyśmy się z C. dzięki Lobby (stąd stanikomaniackie nawiązania) a teraz się przyjaźnimy i powiem Wam, że mam niesamowite szczęście, mając kogoś takiego za przyjaciela.

Samą zakładkę zrobiłam wyginając ręcznie srebrny drut w odpowiedni kształt i doczepiając stanikomaniackie elementy. Drut musiał być odpowiedniej grubości, żeby jeszcze zapewniał delikatną formę, ale jednocześnie już dobrze trzymał kształt i nie uginał się pod ciężarem zawieszek. Ten był moim zdaniem idealny. Niestety, kiedy go kupowałam, nie wiedziałam jeszcze, do czego mi posłuży i nie zawracałam sobie głowy parametrami. A szkoda. Za to efekt tak mi się spodobał (szczególnie w wersji dyndającej, wystającej z książki) że w przyszłości na pewno zrobię i sobie podobną zakładkę.

Dzień Niepodległości

Posted by: Maith   
Listopad 6th,
2011

Polskie Inspiracje

1. Dorota Kuś, DeeDeeArt.pl

1. Dorota Kuś, DeeDeeArt.pl

11 listopada, to taki radosny dzień – upamiętnia, że Polska odzyskała niepodległość. Możemy radośnie okazać dumę z tego, że jesteśmy Polkami. Jak? Choćby zakładając jakiś biało-czerwony dodatek do stroju.  Albo odpowiednio malując paznokcie. W końcu czemu nie? Rzadko mamy okazję nosić barwy narodowe i rzadko to robimy. A jeśli już, to najczęściej w wersji niezbyt ładnej, przemyślanej, czy eleganckiej. Nic dziwnego, skoro polskie kolory prędzej założy kibic z okazji meczu niż kobieta z okazji święta narodowego.

Czy naprawdę musimy świętować tylko smętnie? Wyłącznie martyrologicznie? A potem zastanawiać się, jak wytłumaczyć obcokrajowcom, że jesteśmy takim… narodem emo? Nie, nie musimy. A mamy co na siebie okolicznościowo założyć? Mamy :)

Biało czerwone kolczyki:

(1) (proszę, nawet mini-flagi są), (2), (3)(4), (5), (6), (7), (8), (9), czy (10) (siódme od góry).

Ładne koszulki: (11)(12).

Naszyjniki: (13), (14), (15), (16), (17), (18), (19)(20)(21), (22), (23), (24).

Bransoletki:

(25), (26), (27), (28), (29), (30).

W zeszłym roku Muzeum Niepodległości ogłosiło nawet konkurs na projekt biżuterii patriotycznej.

Do wyboru są też pończochy (38), opaska (39) czy szal (40).

Czy nas za to nie zamkną?

To dziwaczne na pierwszy rzut oka pytanie pokazuje jeden z powodów, dla którego Polacy są tak “nieoswojeni” z własnymi barwami narodowymi i godłem. Żenująca prawda jest taka, że jeszcze do niedawna zakazane było nawet wywieszanie flagi przez osoby prywatne. Ochrona naszych barw i godła wyglądała, jakby została pomyślana dla ochrony przed ewentualnym patriotyzmem obywateli. W czasach, kiedy np. w Norwegii przed co drugim domem stoi maszt z flagą, a Amerykanie z radością wykorzystywali motyw gwieździstego sztandaru  na slipkach, Polacy mogli się obawiać problemów nawet za wywieszenie flagi w święta narodowe. Wyobrażacie to sobie?

A jak jest teraz? Lepiej, ale cały czas bezmyślnie. Istnieje np. art. 16 ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych z 1980 r. (t.j. Dz.U. Nr 235, poz. 2000, 2005 r.), zgodnie z którym “symbole Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być umieszczane na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego”.  Przepis robi się kłopotliwy, kiedy uświadomimy sobie, że symbolami RP są “orzeł biały, biało-czerwone barwy i “Mazurek Dąbrowskiego”. To, że nie można w Polsce sprzedawać pozytywek z Mazurkiem Dąbrowskiego (podobnie jak w czasach zaborów) nie jest przedmiotem tej notki. Ale podobne ograniczenia dotyczące orła i barw narodowych już tak. Z tego powodu, żeby nie narażać nikogo na areszt ani grzywnę, ocenzurowałam własną notkę i usunęłam z niej całą galerią z orzełkami. Dobrze chociaż, że “dozwolone jest umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego godła lub barw Rzeczypospolitej Polskiej w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej”. Zatem można przyjąć, że  wszystkie pokazane tutaj przykłady są legalne. Wątpliwości mogą się pojawić przy flagach (ale akurat twórcy projektu 1 powinni się spokojnie wybronić – kolczyki są wykonane na szydełku, przez co barwy na siebie zachodzą, a same kolory, czy może nawet ścisłe proporcje, nie do końca są zgodne z rozporządzeniem, co jest już artystycznym przetworzeniem).  Podobny problem pojawia się przy czapce Marka Kamińskiego, gdzie są po prostu barwy narodowe, ułożone w formie flagi. Na tle patriotycznych wypowiedzi znanego polarnika, nasze szkodliwe przepisy załamują tym bardziej.  Polska to chyba jedyny kraj, w którym nie wolno produkować i sprzedawać patriotycznie nastawionym obywatelom nawet wpinek z godłem czy flagą, a producenci, jeśli chcą się ochronić, w zasadzie powinni sprzedawać ich wersje nieprawidłowe. Co ciekawe, ten przepis jeszcze zaostrzono w stosunku do wersji z czasów komunistycznych.

Dalsze polskie inspiracje

Zamiast biało-czerwonych elementów możemy też pomyśleć o opcjach łączonych. Można na tle białej koszuli (41) umieścić piękny czerwony naszyjnik (42), (43) albo nawet komplet (44). Podobnie na tle czerwonej koszuli (45) albo sukienki (46) można zamieścić biały naszyjnik (47) (48) albo broszkę (49). Mężczyźni podobnie, mogą pomyśleć o biało czerwonym zestawieniu koszula – krawat.

Można zaprosiwszy gości, podać herbatę w białych filiżankach na czerwonych podkładkach (50).

Można też z tej radosnej okazji pomalować paznokcie na nasze kolory. Proponuję 2 projekty: połówki, kojarzące się z flagą w pionie (51) oraz fale kojarzące się z flagą na wietrze (52).

Jak dobrać  do siebie odpowiednią stylizację?

Nasze barwy narodowe są całkiem ładne. Biel i czerwień pasują do siebie, a dodatkowo dają się całkiem ładnie komponować. Do tego niektórym kobietom jest w tym zestawieniu naprawdę pięknie. Dodatkowo w biżuterii biel może zostać zastąpiona jasnym srebrem czy platyną. Moim osobistym zdaniem mamy więcej szczęścia niż np. Szwedzi czy Irlandczycy. Co nie zmienia faktu, że śnieżna biel i czysta, zimna, jaskrawa czerwień nie wszystkim będą idealnie pasować. Co można z tym zrobić? Cóż… wróćmy do przykładu Irlandii – ich barwy, traktowane dosłownie, nie są zbyt ładne. Dlatego biżuteria czy ubrania robione w ichniejszych barwach narodowych mają bardzo często nieco zmienione odcienie.

Podobnie u nas, osoby, które w amarantowym wyglądałyby jak śmierć na chorągwi mogą wykorzystać nieco cieplejszy odcień. W połączeniu z bielą odniesienie i tak będzie jasne. Osoby wyjątkowo źle znoszące zimne barwy, mogą pomyśleć o zestawieniu cieplejszej czerwieni z delikatnym, jaśniutkim ecru. Będzie to szczególnie uzasadnione przy użyciu naturalnych kamieni (jak np. perły czy korale). Wtedy od razu widać, że odnosimy się do określonych kolorów symbolicznie.

A co jeśli chciałybyśmy trzymać się dokładnie barw narodowych, a jednocześnie jest nam w nich po prostu źle? Istnieje jeszcze możliwość wykorzystania dodatku (np. wisiorka czy naszyjnika) dokładnie w barwach narodowych, za to na tle ubrania w innym kolorze. Takim, który pasowałby i do nas i do kolorów z naszej flagi. Do wyboru mamy oczywiście w pierwszej kolejności kolory zimne – np. szary, czarny, granatowy, błękit, grafit, kawowy. Problem w tym, że ten zestaw najczęściej pasuje tym samym osobom, co nasze barwy. A co z ciepłym tłem? Czerwień pięknie się komponuje beżem. Łączenie bieli z ecru może nie wychodzi najlepiej, ale już wyraźny, odcinający się od niej beż, szczególnie ciemny beż, prezentuje się całkiem ciekawie. Nie powinno być też problemów przy szaro-beżowym. Nasze barwy narodowe mogą się też ładnie prezentować na czystym pomarańczu i czystej zieleni.

Radosnego Święta Niepodległości!