Archive for the ‘Typy figury’ Category

Fake Apple

Posted by: Maith   
Listopad 16th,
2010

Rebus, grafika Maith, Bra-fitting.eu

Jak powszechnie wiadomo, typ Jabłko wg Trinny i Sussanah, to kobieta o:

-brzuchu większym niż biust (duży brzuch przeważa tam nad resztą figury)

-średnim biuście

-dość płaskich pośladkach

-średnich nogach

U jabłek zatem to brzuch przeważa nad resztą.

Jednocześnie jabłko jest jedyną figurą, którą zwykle pokazuje się na osobach z nadwagą. Wprowadza to częsty błąd, że każda nadwaga = jabłko. A to największa bzdura, jaką można sobie wyobrazić.

Prawda jest taka, że gruszka będzie tyła raczej w biodrach, klepsydrze i tak zostanie wyraźna talia, rożkowi szerokie ramiona, a lizak utyje w biuście bardziej niż gdzieindziej. Nie tracimy głównych cech swoich figur. Tylko zyskujemy dodatkowo fałdki, brzuszki i generalnie jesteśmy obszerniejsze. Ale przewaga jednej części ciała nad drugą nam zostaje. Byłoby wspaniale pokazać wszystkie typowe figury w wersjach szczupłych, grubszych, wyższych i niższych. Ten aspekt dostrzegł Bradley Bayou, który w swojej książce każdy z typów figury mnożył przez 3 opcje wzrostu i 4 opcje tuszy. Niestety samych typów figury rozpoznał ledwie 4, co jest bardzo słabym wynikiem. Jednak studiując jego propozycje widać wyraźnie, że stałe elementy figury pozostają niezależne od tego, czy kobieta w takim kształcie jest niska, wysoka, szczupła czy z nadwagą. BB oczywiście dostosowuje im sposób ubierania do wzrostu i wagi, ale nie tracąc nigdy z oczu cech podstawowych.

Wróćmy jednak do problemu, na który chcę zwrócić uwagę. Przykro mi to pisać, ale wygląda, że guru stylizacji Trinny i Susannah, po przyjechaniu do Polski, poszły na łatwiznę. Nie mogąc być może znaleźć wśród publiczności chętnego do współpracy prawdziwego jabłka, wykorzystały typ “lizak, który utył”. A to nie to samo.

Przypomnijmy niezorientowanym, że lizak, to figura, w której duże piersi przeważają nad węższą resztą. Lizak może utyć wszędzie, tylko zawsze jakoś więcej utyje w biuście i w efekcie cały czas to biust będzie u niego przeważał.

Sama stylizacja wyszła słynnemu duetowi pięknie, ponieważ do takiego lizaka z nadwagą pasowała. Jednak przy prawdziwym jabłku efekt nie będzie już tak spektakularny. Wystarczyło podkreślić, jaką ta pani ma naprawdę figurę. I wyjaśnić, że również części jabłek ten pomysł może pasować. Niestety tego nie zrobiono.

Na skutki uboczne takiego uproszczenia, na potrzeby jednego pokazu, nie trzeba było niestety długo czekać. Już wkrótce zaczęłam czytać, że najbardziej klasyczny lizak, czyli Kasia Figura, niby jest jabłkiem. A chyba każdy z nas wybudzony w środku nocy pytaniem, co przeważa w figurze Kasi Figury odpowie “biust” i pójdzie spać dalej.

Tutaj – że też autorce ręka nie drgnęła, kiedy opisując typ jabłko hasłem “średni biust” jako przykład podała bodaj najbardziej biuściastą polską aktorkę.

Tutaj - autorka na wszelki wypadek w ogóle pominęła ten nieistotny szczegół figury pani Kasi (kto by się tam u niej dużego biustu dopatrzył) dlatego ilustrując swój przykład Kasią Figurą pisze dzielnie “Ten typ sylwetki charakteryzują krągłe biodra, brak wcięcia w talii, duży brzuch i smukłe nogi.” A biust? Gdzie biust? Jak można było po zasugerowaniu, że problemem jabłka są zaburzone proporcje ciała (na korzyść brzucha) podać przykład osoby, w której proporcjach przeważa element totalnie tu pominięty (biust)? Pomijam już fakt, że pani Kasia, jako typowy lizak posiada też dość szczupłe biodra, nie zaś, jak w opisie, krągłe. Przecież to jest tak nielogiczne, że cały wpis traci sens. Równie dobrze można tekst o Chinach zilustrować mapą Japonii.

Takie są właśnie skutki uproszczeń na pokazach edukacyjnych. Warto zdawać sobie z tego sprawę, żeby nie przeczytać gdzieś kiedyś, że inne klasyczne lizaki, jak Pamela Anderson, czy Dolly Parton, to jabłka. Albo nawet gruszki.

Owszem prawda jest taka, że większość kobiet ląduje gdzieś pomiędzy proponowanymi figurami i może warto zacząć to uczciwie podkreślać. Dlatego można było powiedzieć, że pani z pokazu tak naprawdę jest lizakiem, ale przez nadwagę przesunęła się trochę w stronę jabłek, czyli znalazła się pomiędzy dwiema figurami, dlatego można na jej przykładzie pokazać coś, co jabłkom też będzie mogło częściowo pasować.

Jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek

Posted by: Maith   
Luty 28th,
2009

A oto obiecana II część notki “Pogodzić pozorne sprzeczności“.
Dodane po dyskusji: W I części, do której przeczytania Was gorąco zachęcam, ponieważ wiele wyjaśnia, poznaliśmy Nataszę. Moja modelka jest szczupła, tylko lekko wystający brzuszek stara się zdominować jej małe piersi i zgrabną talię. Natasza jest dowodem na to, że problem z wystającym brzuszkiem mogą mieć nie tylko osoby z nadwagą.  U kobiet mocniej zbudowanych od Nataszy tak lekko wystający brzuszek nie byłby z pewnością zauważalny, ale przy jej szczuplutkiej figurze i drobnym biuście jest inaczej. Co nie zmienia faktu, że gdyby Natasza przytyła, to wraz z nią przytyłby i brzuszek, zatem problem by pozostał.


Po wyjaśnieniu, w jaki sposób można zakryć brzuszek nie zakrywając piersi i pokazując talię, zatrzymaliśmy się na stwierdzeniu, że zakrycie nie jest wcale jedyną metodą na brzuszek, ponieważ można go albo zakryć, albo spłaszczyć.
Zatem jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek?

Wypróbujmy materiał lekko spłaszczający. Top ze zdjęcia nr 1 nie wygląda dobrze. Nie tylko dlatego, że ma długość skracającą nogi. Przede wszystkim top ten posiada materiał lekko spłaszczający i nie ma wydzielonej części biustowej. Brak wydzielonej części biustowej sprawia, że od piersi do brzuszka materiał stara się iść możliwie prostą linią, co ukrywa istnienie różnicy między wypukłym biustem a szczupłą talią. Jednocześnie najwyraźniej w części biustowej nie przewidziano za bardzo miejsca na biust. Na tym przykładzie widzimy zatem, że ten sam materiał może jednocześnie i spłaszczyć biust i pokazać brzuszek. Brzuszki mają większą objętość od piersi, są zatem trudniejsze do ściśnięcia, szczególnie że odstający brzuszek nie musi się wcale składać z miękkiego tłuszczu, może być dla odmiany napompowany wodą, twardy.

Fot. 5

Fot.1

Spróbujmy go zatem nieco bardziej spłaszczyć.

Fot. X

Fot.2

Jest lepiej, w czym pomógł zarówno fakt, że bluzka jest bardziej obcisła, jak też lepsza długość, dzięki której bluzka nie podkreśla wypukłości brzuszka zwężając się poniżej. Ta długość pozwala też lepiej podkreślić zgrabną sylwetkę, ponieważ nie skraca nóg. Niestety również spłaszcza biust, ponieważ tutaj także nie pozostawiono nań wystarczająco dużo miejsca. Chociaż z przodu dzięki ładnemu podkreśleniu talii, modelka wygląda naprawdę dobrze. Dekolt w postaci zaokrąglonego serka nie szkodzi, ale i nie pomaga. Szerokie ramiączka z jednej strony dobrze współgrają z szerszymi ramionami, z drugiej jednak zbyt konkurują z małym biustem. Bluzka zatem jest akceptowalnym kompromisem. Natasza wygląda w niej całkiem dobrze, chociaż jednocześnie nie widać wszystkich atutów jej sylwetki.

Fot.

Fot. 2a

Tu dla odmiany kompromis odwrotny – bluzka z materiału tylko lekko przylegającego. Jak widać, jeśli materiał będzie tylko lekko przylegał, to nie spłaszczy biustu. Patrząc na ujęcia boczne, od razu widać różnicę między niespłaszczonym biustem na zdjęciu 3 a spłaszczonym na zdjęciach 1 i 2. Dlatego bluzki lekko przylegające, to zwykle doskonały pomysł dla małobiuściastych. Jeśli jednak chcemy dodatkowo spłaszczyć brzuszek, to bluzka tylko lekko przylegająca nam w tym nie pomoże.

Fot. 6

Fot.3

Korzystając z okazji zwrócę Wam uwagę, że przy niskim stanie dobrze wyglądają przylegające bluzki kończące się powyżej bioder. Przyjrzyjmy się też dekoltowi “głębsza łódka”. Generalnie to bardzo kobiecy wzór i zwykle ładnie się komponuje z małym biustem. Jeszcze bardziej subtelnie i kobieco wyglądałby, gdyby posiadał wykończenie w postaci lekkiej fali.

Fot. 6a

Fot. 3a

Wróćmy jednak do problemu, jak jednocześnie spłaszczyć brzuszek, unikając spłaszczenia biustu.
Najlepiej wydzielić biust osobną częścią i zapewnić mu wystarczająco dużo miejsca, jednocześnie pamiętając, żeby część poniżej biustu dobrze spłaszczała brzuszek. Dla porównania zerknijmy na propozycję nr 4. Również dobra długość, identyczny poziom obcisłości, jak w czerwonym topie z przykładu 2. Dzięki temu brzuszek jest spłaszczony, za to talia podkreślona, a biust wyeksponowany nieco lepiej, za pomocą odpowiedniego marszczenia pomiędzy piersiami. Marszczenia to zwykle dobry pomysł, tylko trzeba pamiętać, że rolą tego typu marszczenia jest stworzenie dolinki. Co oznacza, że bluzka, która miałaby podobne marszczenia na piersiach dałaby całkiem odwrotny efekt.

Fot.

Fot.4

Zatem marszczenie pomiędzy piersiami w połączeniu z węższymi ramiączkami lepiej podkreśla biust niż propozycja 2. Jednocześnie dzięki kontrastowi z wąskimi ramiączkami mocniej podkreślone są także ramiona. Co jednak w przypadku kolumny-gruszki, u której szerokie ramiona są zrównoważone szerokimi biodrami nie stanowi problemu. Jest to zatem kompromis nieco lepiej eksponujący biust z przodu i z półprofilu, niż poprzednia propozycja. Całkiem z boku bowiem już nie widać marszczenia, a piersiom nadal trochę brakuje miejsca:

Fot. 8a

Fot. 4a

Jak zatem można doskonale spłaszczyć brzuszek i wyeksponować piersi? Najprościej to osiągnąć spłaszczając się gorsetem, z wydzieloną częścią na biust. Ale, co bardzo ważne, gorset musi mieć precyzyjnie dobrany rozmiar biustonosza. Moja modelka oczywiście nie nosi żadnego A ani B, tylko swój prawidłowo dobrany rozmiar – brytyjskie 65E/F (czyli okolice polskiego 65G). Dzięki temu gorset nie tylko spłaszcza brzuszek, ale też odpowiednio eksponuje piersi. Stanikomaniaczki z pewnością już dawno rozpoznały, że na zdjęciu jest uwielbiana Antośka (Antoinette marki Masquerade, dostępna do brytyjskiego G, czyli kontynentalnego H-J; swoją drogą ta doskonała konstrukcja jest dostosowana do znacznie szerszej rozmiarówki, tylko producent jeszcze tego nie zauważył). Przy okazji dodam, że gorset podkreślając talię i jednocześnie kończąc się na wysokości paska od spodni, ładnie dzieli figurę na część górną i dolną, w sposób wydłużający nogi.

Fot. 8

Fot. 8

Gorset noszony np. jako top pod marynarkę czy inne wdzianko wygląda fantastycznie, jednak nie na wszystkie okazje się nadaje. Na szczęście zatem nie jest jedyną możliwą opcją w tej sytuacji.
Wiemy już, że biust musi zostać wydzielony i część obejmująca brzuszek powinna być spłaszczająca, a jednocześnie część biustowa musi zawierać wystarczająco dużo miejsca, żeby niepotrzebnie nie spłaszczać biustu, a najlepiej, żeby go dodatkowo podkreśliła.

Od razu ostrzegam, że nie wystarczy tutaj samo wydzielenie biustu i przylegający materiał. Zresztą spójrzcie na to zdjęcie, prezentujące aż 2 błędy, których trzeba unikać:

Fot. 9

Fot. 9

Jak widzicie, materiał pod pasem podbiustowym jest tylko lekko przylegający, zatem eksponuje lekko wystający brzuszek. Z drugiej strony biust został pomniejszony, ponieważ materiał pasa oficjalnie podbiustowego najeżdża na piersi. Niestety to bardzo częsty efekt. Prawda jest taka, że także kobiety z małym biustem mają problem ze znalezieniem ubrań, w których ich biusty by się w całości zmieściły. Spójrzcie przy okazji, jak układa się tunika – z tyłu jest dłuższa a z przodu krótsza. Czemu? Ponieważ podniosła się na biuście (nieuwzględnianym zbytnio w tej konstrukcji). To teraz wyobraźcie sobie, o ile zwykłe bluzki podnoszą się kobietom z dużym biustem – tak tak, najczęściej lądują nad pępkiem.
Tylko że biuściaste dziewczyny wiedzą, że bluzka ma za mało miejsca na biust, małobiuściaste dziewczyny tymczasem myślą, że widocznie ich biusty są po prostu za małe, skoro ich za bardzo nie widać. A problem jest odwrotny. Tutaj również to ubrania bardzo często są za małe w stosunku do biustu.

Dla odmiany pokażę Wam przykład niemal doskonały.

Fot. 10

Fot. 10

Ten sweterek górną część ma luźniejszą i jednocześnie z grubszym splotem, co pięknie podkreśla biust, w kontraście z brzuszkiem spłaszczonym ściślejszym dołem, wydzierganym także drobniejszym splotem. Talię dodatkowo podkreśla czarny pas przechodzący przez najwęższe miejsce swetra. Biust i talia zostały pięknie podkreślone, a brzuszek spłaszczony. Dlaczego zatem piszę, że przykład jest prawie doskonały? Ponieważ grubszym i luźniejszym ściegiem wydziergano w nim całą górę, co nieco wzmacnia także ramiona. Gdyby dla odmiany rękawy w całości zostały wydziergane drobniejszym ściegiem, wówczas wzmocnienie góry nie dotknęłoby ramion. Byłoby to możliwe, ponieważ sweter nie został wydziergany w całości, co widać po tym, że raglanowe rękawy mają ścieg idący w innym kierunku.

Fot. 10a

Fot. 10a

To jednak drobiazg w porównaniu z ewidentnymi zaletami, jakie ten świetnie przemyślany sweterek posiada.

A oto propozycje, które także warto rozważyć, zamierzając podkreślić biust i talię, a spłaszczyć brzuszek:

1. Spodnie i spódnice z bardzo wysokim stanem:

Fot. 11 Kasia Zapała

Fot. 11- Kasia Zapała

Dodane: ale ważny jest też trzymający materiał.  Bo oczywiście spódnica tylko z lekko przylegającego, miękkiego, rozciągliwego materiału nie da właściwego efektu, tylko podobny, jak w niebieskiej tunice/sukience. Tu nie chodzi tylko o samo przykrycie brzuszka, tylko o przykrycie go materiałem, który będzie trzymał brzuszek w ryzach.

2) Bluzki w stylu bawarskim (z dołem z mocnego materiału, także z jeansu, a górą z lekko przylegającej, znacznie lżejszej tkaniny i generalnie bluzki, które mają biust oddzielony i zapewniają mu wystarczająco dużo miejsca, kiedy jednocześnie materiał na brzuszku jest nieco mocniejszy i dobrze trzymający.

Fot. 12

Fot. 12

3) Bluzki gorsetowe – akurat w tym przykładzie miejsce na biust zostało ograniczone od góry, chociaż można je nieco zwiększyć rozpinając górne guziki. Jednocześnie bluzki gorsetowe generalnie nie powinny mieć guzików na wysokości brzuszka, aczkolwiek przy takiej ich ilości część gorsetowa nie powinna się już rozchodzić między guzikami. Przy szerszych ramionach lepiej też wybierać bluzki bez bufek na rękawach. Niestety nie zawsze mamy wybór.

Fot. 10

Fot. 11 - Victoria's secret

4) Dobrym pomysłem są także prawdziwe, aczkolwiek zewnętrzne gorsety, kończące się poniżej biustu, nakładane na koszule oraz marynarki z mocno trzymającym, także gorsetowym dołem i wystarczającym, najlepiej lekko marszczonym, miejscem na biust. Próbowałam znaleźć coś takiego wśród propozycji sklepów internetowych, ale mi się nie udało.

5) Natomiast myślę, że warto wypróbować pomysł, który niedawno miałam okazję mierzyć – hiszpankę z Biubiu. Iza (której przy okazji bardzo dziękuję za tak ekspresowo dostarczone zdjęcie) również nie nosi żadnego A czy B, tylko precyzyjnie dobrany rozmiar stanika – pod spodem brytyjskie 65E (polskie 65F).

Fot. 12 BiuBiu

Fot. 12 - BiuBiu

Przy tym materiale brzuszek jest po części spłaszczony, po części uwaga od niego jest odwrócona (zwykle odradzałabym kropeczki przy brzuszkach, ponieważ “rosną” podczas oddychania, ale tutaj ten efekt nie występuje, sama sprawdzałam, a kropeczki wręcz przeciwnie, chowają brzuszek). Akurat Iza tego nie potrzebuje, ale widziałam ten model także na osobach, którym ukrycie brzuszka się przydaje. Jednocześnie górna część została oddzielona i jest tam wystarczająco dużo miejsca, nic biustu nie ogranicza, a przemyślana konstrukcja lekko rozdziela piersi, podkreślając je.

Płaszcze i kurtki – jak wydłużyć nogi

Posted by: Maith   
Luty 21st,
2009

W samym środku zimy i mając przed sobą jeszcze wiosnę, z pewnością warto przeanalizować bliżej okrycia wierzchnie. Będąc nadal myślami przy poprzedniej notce Jak pogodzić pozorne sprzeczności postanowiłam rozważyć, jaka długość i inne cechy płaszczy i kurtek byłyby dobrym pomysłem przy niskim stanie (stan to miejsce łączenia nóg).

Jak uniknąć skracania nóg i wydłużania tułowia

Z pewnością nie wydłużymy nóg, nosząc luźne kurtki, kończące się lekko powyżej stanu. Z jednej strony przy takiej długości pozostawiamy odkryte miejsce łączenia nóg, z drugiej strony natomiast kurtka kończy się zbyt nisko, żeby można było podzielić figurę na dwie części w układzie do pasa i od pasa, kiedy to nogi liczone są od talii, nie zaś od stanu. Luźna kurtka, bez zaznaczonej w jakikolwiek sposób talii, kończąca się na tej długości jest szczególnie złym pomysłem  ponieważ wówczas do zakończenia kurtki w żadnym miejscu nie ma choćby delikatnego zasugerowania innego podziału sylwetki na część górną i dolną.

Fot.1 BonPrix

Fot.1 - BonPrix

Znacznie lepszym pomysłem jest płaszczyk z wysoką talią bardzo wyraźnie wydzieloną szerokim paskiem.  Jest to już akceptowalny kompromis. Aczkolwiek płaszczyk ten byłby znacznie lepszym pomysłem, gdyby kończył się leciutko poniżej stanu, a nie powyżej.

Fot. 2 - BonPrix

Fot. 2 - BonPrix

Złym pomysłem jest również luźna krótka kurtka z lekko obniżonym pasem, stanowiącym jednocześnie jej najwęższy punkt. Wówczas również podział góra-dół zostaje przesunięty nieco w dół.

Fot. 4 - BonPrix

Fot. 3 - BonPrix

Szczególnie złym pomysłem jest założenie krótkiej luźnej kurtki (ukrywającej talię) wraz z dołożeniem pod nią dłuższego swetra/bluzy. Wówczas bowiem dodatkowo przedłużamy część górną. O wiele lepsze są propozycje, które stanowią jedną całość. W chłodniejsze dni powinny kończyć się poniżej stanu, wiosną mogą być krótkie, jednak powinny mieć odpowiedni krój.

Jak wydłużyć nogi

Istnieją 3 opcje wydłużenia nóg okryciem wierzchnim.

Pierwsza, to wprowadzenie wyraźnego podziału góra-dół na wysokości pasa. W tym przypadku dobrym pomysłem jest założenie kurtki pokazującej talię, a kończącej się dość wąsko. Dzięki czemu sylwetka i powyżej i poniżej talii sylwetka się rozszerza, natomiast sama talia stanowi wyraźne miejsce podziału na część górną i dolną. Jest to możliwe raczej w lekkich, wiosennych propozycjach, ponieważ puchowe zimowe kurtki ukryją talię. Dodatkowo nie ma powodu ryzykować dla wyglądu zapalenia przydatków, dlatego zimą kurtki kończące się w pasie są po prostu niepraktyczne.

Fot. 2 - Quelle

Fot. 4 - Quelle

Przejdźmy do kolejnych propozycji.
Read the rest of this entry »