Archive for the ‘Dla małobiuściastych’ Category

Kostiumy kąpielowe – część III

Posted by: Maith   
Czerwiec 5th,
2010

Po omówieniu kostiumów dwuczęściowych, w podziale na biustonosze od kostiumów kąpielowych (część I) oraz doły od kostiumów kąpielowych (część II) przechodzimy do kolejnej możliwości, czyli do kostiumów jednoczęściowych i opcji zbliżonych.

Kostiumów jednoczęściowych szukamy najczęściej z kilku powodów.

Tankini Bravissimo Fabulous Fuschia, Bravissimo.com

Tankini Bravissimo Fabulous Fuschia, Bravissimo.com

1. Próba znalezienia kostiumu, który by jakoś wyglądał. Jak wiadomo dawniej, a w kiepskich sklepach nadal, kostiumy dwuczęściowe są sprzedawane w jednym rozmiarze, jak S czy L. Średnio-szczupła dziewczyna z dużym biustem potrzebowałaby zatem dołu w M, a góry w S-XL (obwód S, miseczki XL). W efekcie najczęściej kończy w za dużych majtkach, z za luźnym obwodem i z “tylko trochę” przymałymi miseczkami. Dla odmiany też średnioszczupła dziewczyna w typie gruszki, z małym biustem i szerszymi biodrami skończy w za dużym staniku i wżynającym się dole od kostiumu. Dawniej liczyłyśmy zatem na dość dowolnie naciągające się kostiumy jednoczęściowe.

Obecnie na szczęście można ten problem rozwiązać o wiele łatwiej. Wystarczy wybrać się po prostu do jednego z dobrych sklepów, w których kostiumy dwuczęściowe kupuje się naprawdę w 2 częściach. Osobno dół, a osobno górę, w swoich prawdziwych rozmiarach bieliźnianych. Czyli pierwsza dziewczyna z naszego przykładu kupiłaby np. dół M a górę 30H. Podczas kiedy druga dół L a górę 30D. Skoro zatem mamy takie możliwości, to może naprawdę warto pomyśleć o kostiumie dwuczęściowym w pasującym nam kroju lub o ciekawym i praktycznym pomyśle, jakim jest tankini.

Zoogs Marcoola, Bravissimo.com

Zoogs Marcoola, Bravissimo.com

2. Potrzeba znalezienia  kostiumu do pływania. To kolejna z przyczyn, dla których kupujemy jednoczęściowce. Ale jakby i tę potrzebę rozłożyć na czynniki pierwsze, to jakie problemy będziemy chciały naprawdę rozwiązać?

A. Opływowość. W tej sytuacji wystarczy wybrać po prostu najbardziej pasujący nam kostium o sportowym kroju. Najlepiej taki, który uwzględnia posiada również jakąś formę podtrzymania biustu. Swoją drogą zawodowi pływacy korzystają ostatnio ze strojów kąpielowych obejmujących również nogi. Zatem jeśli zależałoby nam na jak najlepszej opływowości, to istnieją już też lepsze rozwiązania.

Panache Geneva, Bravissimo.com

Panache Geneva, Bravissimo.com

B. Obawa przed niestabilnością kostiumów dwuczęściowych.

Często  boimy się po prostu,  że w dwuczęściowym kostiumie, podczas pływania, bądź skoku do wody biust może się wysunąć ze stanika. Doświadczone stanikomaniaczki wiedzą jednak, że ten problem nie dotyczy biustonoszy w prawidłowo dobranym rozmiarze bieliźnianym, ze stabilnym obwodem i prawdziwymi miseczkami. Owszem, biust może się wysunąć z trójkącików na sznureczkach, może też wyjechać dołem lub górą z bezramiączkowego bandeau, szczególnie takiego, w którym nikt nie pomyślał o realnym podtrzymaniu piersi. Natomiast nie musimy się tego obawiać, nosząc np. balkonetkę w prawidłowo dobranym bieliźnianym rozmiarze.  Różnicę w wyglądzie między kostiumem sportowym a balkonetką widać na zdjęciach (po lewej i po prawej stronie jest ta sama modelka).
O prawidłowy rozmiar najlepiej pytać na Lobby Biuściastych lub siostrzanym Lobby Małobiuściastych, albo w sprawdzonych już przez naszą społeczność konsumencką dobrych sklepach z bra-fittingiem.

3. Chęć ukrycia brzuszka. To również częsta przyczyna poszukiwania jednoczęściowców i tutaj również możemy mieć  na myśli różne sytuacje. Nie zawsze jedynym wyjściem będzie kostium jednoczęściowy. A często wręcz jest to kiepski pomysł. Co zatem chciałybyśmy ukryć?

Adriane Ring Monokini, RalphLauren.com

Adriane Ring Monokini, RalphLauren.com

A. Blizna po cesarskim cięciu – można użyć kostiumu jednoczęściowego, ale to nie znaczy, że jesteście na nie skazane.

Sprawdźcie, czy do wersji dwuczęściowej (w tym tankini) nie ma przypadkiem wysoko zabudowanego dołu.

Możecie się też rozejrzeć za monokini (czyli kostiumem obiektywnie jednoczęściowym, chociaż mocno i często w nietypowych miejscach powycinanym). Wiele monokini powstaje przez połączenie dołu z górą, jak model ze zdjęcia z lewej. Niestety zarówno mój przykład jak i większość aktualnie dostępnych monokini łączy dół z niczego niepodtrzymującą górą. Zatem jeśli również nasze piersi wymagają podtrzymania czy podkreślenia (a najczęsciej tak jest) to do czasu stworzenia do końca dopracowanego monokini tego typu, pozostają poprzednie 2 opcje.

Ballet Cassablanca, Bravissimo.com

Ballet Cassablanca, Bravissimo.com

B. Wystający brzuszek - wiele z nas próbuje ukryć brzuszek pod kostiumem jednoczęściowym, licząc że materiał nieco go spłaszczy. Często efekt jest zgoła odmienny. Wiele kostiumów jednoczęściowych szyje się z bardzo rozciągliwych materiałów o zerowych możliwościach dyscyplinowania jakiejkolwiek części ciała. W efekcie taki kostium, swoją gładką powierzchnią tylko jeszcze bardziej podkreśla wystający brzuch.
Na szczęście istnieją też kostiumy jednoczęściowe pozwalające uniknąć opisanego efektu. W anglojęzycznych sklepach przeczytamy wówczas “internal tummy control”. Oznacza to, że kostium posiada wewnętrzny system pozwalający kontrolować brzuszek.

Warto też rozważyć kilka innych możliwości.

Często wystarczy po prostu zabudowany dół, nie podcinający brzuszka, wybrany w kostiumie dwuczęściowym.

Bravissimo Dare to Dazzle (tankini) Bravissimo.com

Bravissimo Dare to Dazzle (tankini) Bravissimo.com

Warto też pomyśleć o stosunkowo nowym, a znakomitym rozwiązaniu - tankini, którym można całkowicie zasłonić brzuszek. W razie potrzeby podnosi się je do góry, np. podczas opalania. Wbrew obawom osób, które nigdy nie mierzyły tej wersji kostiumu kąpielowego, kobiety posiadające tankini chwalą go właśnie za dobre ukrywanie brzuszka. Rzeczywiście jest różnica między kostiumem jednoczęściowym, który dokładnie pokazuje, gdzie zaczyna się i gdzie kończy nasz “bębenek” a tankini, które dzięki innej formie optycznie go ukrywa.
Również obawy, że tankini będzie przypominać przykrótką bluzkę najczęściej okazują się płonne. Co nie zmienia faktu, że w celu spłaszczenia brzuszka, warto łączyć obie te metody i do tankini zamawiać również wyższy dół. Szczególnie że w tej sytuacji podcinanie brzuszka jest i tak niewskazane.

A jakie możliwości kostiumów jednoczęściowych i opcji zbliżonych mamy do wyboru?

Porównanie kostiumów na 1 osobie

Porównanie kostiumów na 1 osobie, Stanikomania

I. Kostiumy jednoczęściowe bez podtrzymania części biustowej. Dobrze się przyjrzyjcie zdjęciu użyczonemu przez  Stanikomanię. Widzicie różnicę między kostiumem bez fiszbin i innych wzmocnień (z lewej) a normalnym kostiumem z wydzieloną częścią biustową, na fiszbinach i z trzymającym konstrukcję obwodem (z prawej) ? Na tych zdjęciach jest ta sama osoba. Tak to właśnie wygląda u wielu z nas. Więcej prawdziwych zdjęć i wyjaśnienie, w czym problem zobaczycie TUTAJ.

Czasem spotyka się również staniki z gąbką czy nawet fiszbinami, ale bez tylnego obwodu. Trudno wówczas liczyć na stabilność, a podtrzymanie nie będzie wówczas wiele lepsze niż w staniku bez podtrzymania.  Z drugiej strony sam obwód, nawet krzyżakowy z kostiumów sportowych, również nie zapewnia podtrzymania. Na marginesie w sportowym kroju źle jest kobietom małobiuściastym. Ale nawet młoda dziewczyna z samonośnym dużym biustem też ma już w dzisiejszych czasach lepsze możliwości, bo biust jednak warto podtrzymywać. Podobnie jak biuściastym jest gorzej w kostiumach bez pleców i z okrągłym dekoltem. Ale nawet małobiuściasta kobieta z biustem samonośnym też niekoniecznie chce mieć piersi spłaszczone i niewyeksponowane, a i podtrzymanie jej również zwykle się przydaje.

Pour Moi Fern, Bravissimo.com

Pour Moi Fern, Bravissimo.com

II. Kostiumy jednoczęściowe z fiszbinami i obwodem na właściwym poziomie (jak z prawej strony porównania ze Stanikomanii). Jeśli zdecydujemy się na kostium jednoczęściowy, to tego typu najlepiej szukać, z przyczyn, przypomnę, wyraźnie wyjaśnionych w TEJ notce. Pamiętajcie, że dobre firmy zapewniają kostiumy jednoczęściowe z uwzględnieniem rozmiaru bieliźnianego, chociaż tylko góry. Czyli możemy kupić np. kostium jednoczęściowy w rozmiarze 32D , 30J, czy 34H.

Oczywiście  kostium jednoczęściowy może mieć zastosowane różne rozwiązania. Część dolna może być wycięta wysoko lub nisko. Pamiętajmy, że wysokie wycięcie wydłuża nogi i jest dobre raczej dla osób obdarzonych w tej części krągłościami. Dla odmiany część szczupłych osób (o nieco bardziej “kanciastych” a nie zaokrąglonych biodrach) będzie lepiej wyglądać w kostiumach z dołem niżej zabudowanym. Podobnie góra – pamiętajmy, że zapięcie/wiązanie naszyjne wyszczupla ramiona i nadaje im bardziej sportowy wygląd, a wersja plunge mocniej eksponuje piersi niż dekolt kwadratowy.

W przypadku kostiumów jednoczęściowych pojawia się niestety poważny problem. Nasz rozmiar biustonosza nie implikuje rozmiaru bioder. Dość często zdarza się zatem, że kostium dobry w części stanikowej będzie za wąski w biodrach. W skrajnej sytuacji widziałam model, który na wąskobiodrzastej kobiecie, mimo za szerokiego już obwodu pod biustem, nadal był za wąski w biodrach. Niektóre osoby biorą w takiej sytuacji kostium o rozmiar szerszy w obwodzie z odpowiednią miseczką, stosując się do słynnej sugestii “pani se zwęzi”. Czasem to wystarcza. Warto jednak pamiętać, że mamy do wyboru również opcję tankini.

Panache Geneva, Bravissimo.com

Panache Geneva (tankini) Bravissimo.com

III. Tankini – może zakryć tyle, co kostium jednoczęściowy, a jeśli trzeba, odkryć brzuszek np. do opalania. Co najważniejsze, jest zaliczane do kostiumów dwuczęściowych. To pozwala nam uniknąć podstawowego problemu z jednoczęściowcami. Możemy kupić osobno górę i osobno dół. Dodatkowo dobre tankini skutecznie maskują brzuszki, wprowadzając zamieszanie akurat na właściwej wysokości.
Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że klasyczny kostium jednoczęściowy traci rację bytu właśnie na rzecz tankini.
Wybór kostiumów tego typu jest na razie nieduży, tym bardziej cieszy, że pojawiły się w tym roku 2 nowe modele tankini w wersji plunge do HH (Bravissimo Flirty Floral i Bravissimo Fabulous Fuschia). Tankini doprowadzone do miseczki HH wprowadziły również takie firmy jak Pureda czy Free.  A generalnie można je kupić do brytyjskiej miseczki J (np. Panache Geneva, choć niestety ciężko znaleźć go w innym kolorze niż czarny, czy Panache Sorrento, który dla odmiany da się upolować, choćby na e-bayu także w wersji turkusowej do J).

Monokini, Freya

Freya Velocity (monokini)

IV. Monokini – a to dla odmiany mocno powycinany kostium jednoczęściowy, który pozwala odkryć tyle co dwuczęściowy. Monokini miewają różne kształty, można z ich pomocą zakrywać miejsca dla nas kłopotliwe (np. blizny) pozostawiając wrażenie swobodnego odkrywania.  Niestety obecnie większość monokini jest produkowana przez firmy nie dbające o podtrzymanie, czy kształtowanie piersi. Mało tego, część wzorów wręcz ciągnie biust do dołu, czasem strasząc dodatkowo ryzykiem zsunięcia się części nabiustnej, jak w tym modelu Victoria’s Secret. Na monokini mogą sobie zatem pozwolić kobiety z raczej małym i samonośnym biustem, a i one powinny uważać na modele. Niestety jedyne znane mi monokini zapewniające piersiom podtrzymanie, to zaprezentowana na zdjęciu Freya Velocity. Niestety już prawie całkiem wykupiona, a i tak od początku dostępna maksymalnie do miseczki F.

To niemożliwe! Opowieść o BiuBiu

Posted by: Maith   
Maj 13th,
2010
Koszula Biubiu

Koszula BiuBiu.pl

Ta firma nie powinna w ogóle istnieć. Czemu? Wyjaśnię Wam to w 4 punktach.

1. Widzi, że kobiety mają różne wielkości biustów, więc uwzględnia biust w rozmiarówce. Zwykle firmy ograniczają się do 4-5 rozmiarów w ogóle . Nie obchodzi ich, że się bardziej różnimy. BIUBIU produkuje swoje ciuszki nawet w 24 różnych rozmiarach. Spróbujmy sobie to zwizualizować.

Typowa firma: 34, 36, 38, 40, 42

BiuBiu: 34B, 34BB, 34BBB, 36B, 36BB, 36BBB, 38B, 38BB, 38BBB, 40B, 40BB, 40BBB, 42B, 42BB, 42BBB, 44B, 44BB, 44BBB, 46B, 46BB, 46BBB, 48B, 48BB, 48BBB

Widzicie różnicę? To się musi przekładać na koszty, zatem albo typowe firmy produkują za minimum kosztów, albo możemy się zacząć obawiać, że BiuBiu zniknie z rynku. Ale nie, to niemożliwe. Zapytajmy właścicielkę.

Bra-fitting: Kinga, rozumiem że tak wygląda wersja maksimum, a ile różnych rozmiarów jest w wersji minimum? Żeby dany model w ogóle pojawił się w produkcji, to przyjmujesz, że musisz go mieć minimum w ilu opcjach?

Martini Dry, Biubiu.pl

Martini Dry, BiuBiu.pl

BiuBiu: Nie wiem co Ci odpowiedzieć, nie robię takich założeń. Wymyślam ciuchy, obliczam konstrukcję, szyję, testuję (ubrania mierzą prawdziwe kobiety) nanoszę poprawki i widzę, do jakiego rozmiaru jest sens dochodzić. Na przykład mocno dopasowane fasony, zwłaszcza z gładkiej dzianiny nie wyglądają dobrze na większych sylwetkach.

Wersja maximum to rozmiary od 34 do 48 szyte w dwóch głębokościach biustu b/bb i bb/bbb dla dzianin i trzech głębokościach B, BB, BBB dla tkanin. To daje 16 rozmiarów dla dzianin i 24 rozmiary dla tkanin. Jednak nie zawsze szyte są wszystkie rozmiary, często zdarza mi się nie szyć rozmiarów skrajnych 34 i 48, ponieważ na nie jest najmniejsze zapotrzebowanie.

Do tego dochodzi konieczność uwzględniania innych cech kobiecej sylwetki oraz  wzrostu. Nie jestem w stanie bardziej zróżnicować rozmiarówki, ale staram się chociaż różnicować długość sukienek, choć nie jest to  łatwe, bo pomnaża ilość szytych modeli. Czasem szyję też krótkie serie uwzględniające jakąś cechę dodatkową. Jednak nie mogę sobie na to pozwalać zbyt często.

Generalnie koszty produkcji znacznie wzrastają z każdym dodatkowym rozmiarem – niestety jestem jeszcze dość małą firmą, nie stać mnie na duże stany magazynowe – to też podnosi koszt produkcji. Taniej jest uszyć jedną większa serię, niż szyć kilka razy mniejszą ilość

Bra-fitting: A jak w ogóle stworzyć tyle rozmiarów? Podobno istnieją programy pozwalające przeliczać rozmiarówkę.

BiuBiu: Oprogramowanie do stopniowania i modelowania szablonów oraz do przygotowania układów kroju. To po prostu narzędzie przyspieszające i ułatwiające pracę konstruktora.

Power Flower, Biubiu.pl

Power Flower, BiuBiu.pl

Bra-fitting: Biusty też da się tak przeliczać?

BiuBiu: Niestety wprowadzenie innych wymiarów niż te, które są standardowo stosowane nie pozwala wymodelować dobrej konstrukcji. Aby przeliczyć odzież na większy biust, nie wystarczy  niestety wprowadzenie do komputera większego obwodu opx (obwód klatki piersiowej).  Trzeba było sporo wysiłku, aby skonstruować coś, co nie rozjeżdża się na biuście. Poza tym koszt zakupu takie programu razem z wszystkimi urządzeniami dodatkowymi  jest olbrzymi.

Bra-fitting: A specjaliści? Książki?

BiuBiu: Książki, które uczą konstrukcji, oraz tabele rozmiarowe jakie są stosowane przez polskich konstruktorów nie przystają do dzisiejszych czasów. Mylą nawet duży biust z otyłością. Dosłowny cytat z podręcznika do konstrukcji odzieży damskiej : „Sposób wyliczania szerokości odcinków figury zmienia się przy obwodzie klatki piersiowej ponad 100cm. Jest zasadą, że zdrowy człowiek w okresie swojego rozwoju osiąga maksymalny obwód klatki piersiowej do 100cm poprzez powiększanie się wszystkich jej wymiarów. Obwód ponad 100cm pojawia się przeważnie w wieku starszym i jest wynikiem nadmiernego gromadzenia się tkanki tłuszczowej, która rozkłada się nierównomiernie, występując w części przedniej figury”.

A okazało się, że firmy, które oferują usługi konstruowania odzieży bazują na tabelach z takich książek . Te do których się zwracałam o pomoc w konstrukcji modelu np. żakietu nie potrafią sobie z tym poradzić . Myślałam, że fachowcy z wieloletnim doświadczeniem podołają zadaniu. Niestety, stworzyli coś, co nie nadawało się do ubrania, pomimo tego, że konstruowali na podstawie moich tabel wymiarów i cierpliwie wysłuchali moich uwag (właścicielki biustu J+) co należy w takiej konstrukcji uwzględnić, na co uważać. Bo nie chodzi tu u powiększenie samej tylko formy w okolicy klatki piersiowej, trzeba zmienić całą konstrukcję, a z tym już specjaliści sobie nie radzą, po prostu nie czują problemu. Pozostaje mi zatem siedzenie długimi godzinami nad tekturą i powolne obliczanie każdego modelu, każdego rozmiaru, każdego elementu bluzki czy sukienki, a to niestety jest bardzo czasochłonne.

Koszula, Biubiu.pl

Koszula, BiuBiu.pl

Bra-fitting: No dobrze, czyli przeliczyć musisz sobie wszystko ręcznie, bo nikt w Polsce się na tym nie zna. Przeliczyłaś, idziesz do szwalni i?

Biubiu: A tam patrzyli na mnie jak na wariatkę “ale jak to, takie wąskie plecy a z przodu tak dużo? Kto to Pani kupi? Tyle rozmiarów? Nie, to my tego nie uszyjemy”. Albo “no tak, ale to będzie kosztowało drożej”. To daje obraz przyzwyczajeń – lepiej szyć dużo prostych modeli bo tak jest szybciej i łatwiej, to że ubrania te nie pasują na klientki jest sprawą drugorzędną. Poza tym szwalnie przyjmują tylko duże zlecenia. Nie szyją w małych ilościach, bo to jest produkcja przemysłowa. W firmach konstruujacych odzież, słyszałam podobne głosy “proszę Pani takie rzeczy to tylko u krawca, na miarę się szyje”.

Bra-fitting: Wiem, że nawet dziewczyny z małym biustem narzekają często na brak miejsca na piersi w dostępnych w sklepach bluzkach. Duży biust się nie mieści, bluzki podjeżdżają nad pępek, mały jest spłaszczany. Czasem myślę, że niektóre firmy szyją przód taki jak tył, a jedyną różnicą jest kształt dekoltu…

BiuBiu: Cóż, spotykałam się też z komentarzami „Pani, my tu do Niemiec szyjemy, do Francji, ale zawsze przód jest podobny do pleców, kto to widział takie wąskie plecy? Nie pomyliła się Pani z tą konstrukcją?” Nie, nie pomyliłam się ;)

I tak przeszłyśmy do kolejnego nietypowego zachowania.

2. BiuBiu szyje w Polsce. I to w czasie kiedy gazety są pełne informacji o firmach, które “jak wszyscy” przeniosły produkcję do krajów 3 świata. Wiadomo, że firmy, które przeniosą produkcję, chwilowo zarobią więcej. Ale całościowo to przypomina piramidę finansową. Pierwsi zarabiają szybko więcej, a potem wszyscy na tym stracimy. Te  firmy też, bo nie będzie komu kupować ich produktów po tych cenach. Dobrze, idźmy dalej, co jeszcze można zrobić, żeby doprowadzić się do bankructwa?

3. Na materiałach też nie oszczędza. Udowadnia, że to nieprawda, że musimy albo mieć rzeczy z kiepskich materiałów, najlepiej pochodzących z krajów 3 świata, albo wydawać po pół pensji na koszulę.

Bra-fitting: Jak to możliwe, że chodząc w zasadzie przez cały rok na okrągło w kilku bluzkach BiuBiu, mam je cały czas niezmechacone, nieodbarwione, niezeszmacone, podczas kiedy bluzki z sieciówek często np. mechacą mi się już po tygodniu, kurczą w praniu, albo dla odmiany rozciągają?

BiuBiu: To jest oczywiście kwestia podejścia do klienta – sieciówki chcą kupić  tanio i sprzedać z dużym zyskiem, jak najszybciej. Wymagają zatem od producentów jak najniższych cen, a ci z kolei tnąc koszty kupują tanie materiały i zlecają szycie w Azji domagając się jak najniższych cen szycia, a to musi mieć wpływ na jakość.

Zielono mi, Biubiu.pl

Zielono mi, Biubiu.pl

A tworząc BiuBiu chciałam nie tylko, aby ubrania dobrze leżały na kobietach, ale i żeby jakość tych ciuchów była wysoka. Dlatego sama jeżdżę do hurtowni i fabryk z tkaninami, oglądam każdą zakupioną belkę, sprawdzam jakość materiału, kto jest producentem, czy materiał ma odpowiednie atesty, nie zawiera toksycznych i rakotwórczych dodatków. Z czasem wyrobiłam sobie zdanie o niektórych producentach i wiem że część z nich ma materiały naprawdę wysokiej jakości i śmiało mogę z nich uszyć bluzkę lub sukienkę, która będzie sprawiać radość mojej klientce nie tylko przy pierwszym włożeniu, ale przez długi czas. Nawet nici, które stosuję mają oznaczenie „tekstylia godne zaufania” i odpowiednie certyfikaty potwierdzające, że są nietoksyczne.  Poza tym nie zlecam produkcji do nieznanych szwalni w tanich krajach, wszystkie ubrania firmy BiuBiu szyte są w Polsce,  z najwyższą starannością, więc koszt ich wytworzenia jest wysoki.

I na koniec gwóźdź do trumny. Poprzednie punkty dałoby się jeszcze jakoś zrozumieć, gdyby te wszystkie ubrania miały tzw. cenę odpowiednią do jakości, cokolwiek by to nie znaczyło. Ale nie.

4. Ceny Biubiu nie wykraczają poza średnią sieciówek.

BiuBiu: Małe firmy obniżają ceny, bo nie przeznaczają majątku na reklamę. Czemu go nie przeznaczają? Bo zwyczajnie nie mają tych pieniędzy, robią  swoje, najlepiej jak potrafią i tyle. Ale to firmy szyjące za grosze, z surowców za grosze, w krajach 3 świata, ubrania konstruowane od sztancy przez komputer, robią głośne kampanie reklamowe i sprzedają swoje wyroby w ogromnych ilościach. Nie wiem, czy to dobra puenta, jakoś tak defetystycznie wyszło…

To na koniec opowiem Wam historię, prawdziwą. Wiele lat temu mój mąż znalazł producenta fantastycznych butów nie do zdarcia, w cenie wyraźnie niższej niż normalnie buty takiej jakości. Kiedy pojawił się po kolejną parę po 6 latach, producent już nie istniał. Może gdyby w tym czasie powiedział o nim paru kolegom, to miałby po co wracać. Dlatego kolejną notkę poświęcę produktom BiuBiu. Mając w pamięci znane przysłowie “Mądry uczy się na cudzych błędach, a głupi nawet na swoich się nie nauczy”.

BiuBiu swoim istnieniem udowadnia, że można. Można szyć przynajmniej kilkanaście rozmiarów, uwzględniających różne wielkości biustu. Można szyć w Polsce. Można używać materiałów dobrej jakości, upewniając się, czy przy ich produkcji nie zastosowano szkodliwych substancji. I można przy tym wszystkim mieć sieciówkowe ceny.

Link do BiuBiu

Link do wątku o BiuBiu na forum konsumenckim Lobby Biuściastych

Edit:

It’s imposible. A story of BiuBiu – link do angielskiego tłumaczenia tego wywiadu (tł. Aleksandralm) zamieszczonego na BFCidade.

Wróciły spodnie z talią w talii

Posted by: Maith   
Maj 10th,
2010
1. Szorty, wysoka talia, BonPrix

1. Szorty, wysoka talia, BonPrix

2. Spłaszczenie brzuszka, BonPrix

2. Spłaszczenie brzuszka, BonPrix

Po latach tworzenia nam dziur w biodrach jedynym słusznym stylem spodni (biodrówkami) najwyraźniej doczekałyśmy się powrotu spodni, w których talia została umieszczona mniej więcej w okolicach talii, a nie w środku bioder. Niektórym kobietom biodrówki mogły pasować, ale bardzo wiele z nas latami skutecznie oszpecały. I to zarówno w momencie noszenia, jak i utrwalając dziury po biodrówkach, wyrastające nad nimi boczki oraz podcinane nimi brzuszki.  Z tym większą radością odnotowuję, że wreszcie wrócił wybór.

Możemy przytrzymać spodnie za pomocą naturalnego przewężenia (talii) nie próbując ściskać sobie bioder, żeby nie spadły. Łatwiej będzie nam też radzić sobie z brzuszkami, w spodniach które je przytrzymują, a nie podcinają. Pojawiają się nawet modele mające na celu spłaszczanie brzuszków (2).  Po odstawieniu biodrówek również boczkom będzie łatwiej integrować się z biodrami, z których często zostały sztucznie wykrojone.

3. Talia w talii, stretch, BonPrix

3. Talia w talii, stretch, BonPrix

4. Spodnie na gumkę, BonPrix

4. Spodnie na gumkę, BonPrix

Jednak skoro już wrócił wybór, to zamiast rzucać się na cokolwiek co tylko nie jest biodrówkami, przyjrzyjmy się różnym możliwościom. Z jednej strony mamy do wyboru spodnie z talią w talii, czy inaczej z wygodną talią, nieobniżoną talią, nazwy są różne. Oczywiście wysokość talii nie gwarantuje jeszcze właściwych proporcji między talią a biodrami. Czy to przypadkiem nie była przyczyna pojawienia się biodrówek? Niechęć do uwzględniania 2 wymiarów? A niech już się kobiety martwią, co zrobić, żeby im się spodnie z bioder nie zsunęły… Tak czy inaczej warto sprawdzić, na ile spodnie z wyższą talią mają jeszcze uwzględnioną jej szczupłość. Przy za małej różnicy nie zapniemy na biodrach rozmiaru pasującego w talii, a rozmiar, który zapniemy będzie w talii odstawał  tworząc na plecach zupełnie niemalowniczy dziubek. Dla odmiany przy za dużej różnicy, po zapięciu się w talii, uzyskujemy worek na biodrach.

5. Talia w talii, gumka, BonPrix

5. Talia w talii, gumka, BonPrix

6. Wstawki, BonPrix

6. Wstawki, BonPrix

Firmy próbują różnie rozwiązywać ten problem, najczęściej starając się uelastycznić ostateczny kształt spodni. Podstawową metodą jest gumka w talii stosowana albo na całej długości, albo na części. Oczywiście zupełnie inaczej wyglądają spodnie z gumką w części (5) a inaczej gumka idąca przez całą długość, do tego w spodniach bez kieszeni (4). Spodnie takie jak na rysunku 4 wyglądają dobrze tylko w połączeniu z długimi bluzkami, nie pokazującymi siermiężnego rozwiązania góry.  O wiele lepiej prezentuje się jednak typ 5. Ciekawe rozwiązanie zastosowano w spodniach nr 3. Nie widziałam tego modelu “na żywo” ale opis i zdjęcie sugerują, że elastyczny pasek może też zostać całkiem dobrze zakamuflowany.

Kolejnym ułatwieniem, dającym spodniom szansę dopasowania się do naszej sylwetki i to zarówno w talii i biodrach, jak i w udach, jest dodatek elastycznych włókien (wtedy w opisie pojawiają się takie słowa jak stretch czy elastan).  Czasem obie te metody – elastyczny pasek oraz uelastyczniony materiał całych spodni, są stosowane razem. Znalazłam nawet spodnie ze “specjalnymi klinowymi wstawkami w okolicy bioder”. W jednolitej wersji kolorystycznej (np. białej, czarnej) wygląda to jakoś lepiej, bo jednak wstawki w innym kolorze  kojarzą się od razu z poszerzaniem za małych spodni.

7. Dżinsy 7/8, talia w talii, BonPrix

7. Dżinsy 7/8, talia w talii, BonPrix

8. Bootcut, talia w talii, BonPrix

8. Bootcut, talia w talii, BonPrix

Możliwości pojawia się coraz więcej. Wygodna czy nawet wysoka talia jest możliwa do kupienia zarówno w szortach (1) jak i w spodniach 7/8 (7). W ostatnim przypadku zwracam uwagę, że ten typ optycznie skraca nogi, co czasem jest przydatne, czasem nieszkodliwe, ale wiele osób powinno go unikać, żeby się niepotrzebnie nie oszpecić.

Wybór jest zatem o wiele większy niż choćby w zeszłym sezonie. Jeśli w jednym tylko sklepie internetowym, który nie kojarzy się z awangardą, jestem w stanie znaleźć tyle różnych niebiodrówek, to znaczy, że coś się na rynku zmieniło. Odnoszę jednak wrażenie, że wysoki stan i talię w talii chwilowo najłatwiej kupić w dżinsach, najlepiej klasycznie niebieskich, do tego w kroju określanym, jako “luźno okrywający sylwetkę”.  Oczywiście niektórym osobom ten styl pasuje, jednak po pierwsze ile można mieć niebieskich dżinsów, po drugie przydałyby się jeszcze jakieś spodnie do pracy, a po trzecie pasują nam przecież różne kroje spodni. Znalezienie fasonu bootcut w innym kolorze niż niebieski jest już nieco utrudnione, aczkolwiek zdarzają się (8). Jeszcze słabiej reprezentowane są rurki. Znalazłam (9) ale  już praktycznie wyprzedane.  A może Wy widziałyście gdzieś rurki z talią w talii?

9. Rurki, wysoki stan, BonPrix

9. Rurki, wysoki stan, BonPrix

10. Wysoki stan, szerokie, BonPrix

10. Wysoki stan, szerokie, BonPrix

Podejrzewam jednak, że największym problemem będzie znalezienie spodni z niedżinsowego materiału (10) w różnych krojach. Akurat w 10 jest dobrze kobietom szczupłym, w tym w udach. Jednocześnie krój ten ładnie kryje wszelkie elementy poniżej, których część z nas nie chciałaby pokazywać. Jeśli zatem uważacie, że Wasze nogi są zbyt szczupłe, albo nie podoba Wam się ich kształt, ale jednocześnie jesteście szczupłe, to takimi spodniami możecie właśnie podkreślić talię i zasugerować szczupłe nogi, bez pokazywania szczegółów.

Dla odmiany, ponieważ  tego typu spodnie czasem są stosunkowo wąskie w udach, a poniżej idą zupełnie luźno, to źle w nich wyglądają np. dziewczyny o dżokejskich, czy po prostu bardziej rozbudowanych udach. Również kobiety, których figura wiele zyskuje na wyeksponowaniu nóg, szczególnie w całości, razem z łydkami, wolałyby tego kroju unikać. Są też dziewczyny, u których uda jako element całości wyglądają zgrabnie i ponętnie, podczas kiedy jako najszczuplejszy fragment figury już niekoniecznie. Szczupłość ich nóg po prostu jest podkreślana np. na wysokości kolan, czy łydek. Dlatego byłoby dobrze, gdyby wśród spodni z materiałów “do biura” dało się też kupić spodnie w bardziej podkreślających nogi fasonach.

To na koniec apel – jeśli gdzieś widziałyście (a może już sobie kupiłyście?) spodnie z talią w talii lub z wysoką talią, to napiszcie gdzie i jakie.  A może udało Wam się upolować jakiś ciekawy wzór? Na przykład rurki, albo spodnie z materiału “do biura” ale nie z luźnymi nogawkami… A może widziałyście gdzieś  kobiecy garniturek ze spodniami z wyższą talią?

Kostium kąpielowy część II – jak dobrać dół

Posted by: Maith   
Sierpień 31st,
2009

Nietrudno sobie wyobrazić, że średniej budowy osoba w typie gruszki ma całkiem inne proporcje niż też średniej budowy osoba o figurze wazonu. W praktyce rzadko komu naprawdę do końca pasuje w obu częściach ten sam ”rozmiar”.   Zapamiętajmy zatem, że dobra firma to taka, która daje klientce możliwość dopasowania w kostiumie dwuczęściowym osobno dołu i osobno góry. W dzisiejszych czasach na szczęście takich dobrych firm jest już coraz więcej, zatem nie musimy już więcej dopasowywać się do wyobrażeń producenta o jedynie słusznej wersji kobiecych kształtów. Skoro zatem tak elementarna sprawa jak prawdziwy rozmiar została już rozwiązana, to możemy się przyjrzeć różnym typom dołów strojów kąpielowych i zastanowić, co komu będzie najlepiej pasować.


1) Szorty

Szorty, Panache Sorrento

Panache Sorrento

- pasują osobom o raczej węższych biodrach,

- i raczej o węższych udach, ponieważ szorty mają łatwość w wywoływaniu sztucznego efektu serdelków,

uwaga: odwrotny efekt dają majteczki wysoko wycięte.

- zaokrąglają biodra, czy inaczej pomagają zamaskować wcięcie w biodrach (kiedy kształt bioder nie jest okrągły, a z lekką wklęsłością). Aczkolwiek typową dziurę po biodrówkach pomoże zamaskować także taki wzór, co jest istotne dla osób, którym z różnych względów szorty nie pasują, ponieważ:

- lekko skracają nogi i wydłużają tułów,

- nie pasują osobom o dżokejskich udach, ponieważ odcinają je wyraźnie od bioder, a dżokejskie uda należy strojem z biodrami integrować

Uwaga: szorty występują nie tylko w wersji wysokiej (a tylko wtedy pomagają zamaskować brzuszek) ale również w wersji zwanej czasem “french” (zaczynające się nisko, jak biodrówki).

2) Szorty dziewczyny Bonda (z szerokim paskiem, za którym w filmie był nóż)

Szorty bondowskie, Freya Vodkatini

Freya Vodkatini

-głównie dzięki szerokiemu paskowi wzmacniają część biodrową, dzięki czemu dobrze pasują kobietom o wąskich biodrach i jednocześnie dużych biustach, czy np. figurze rożka.

-jednocześnie dzięki podwyższeniu zapewnianemu przez pasek spłaszczają brzuszek i to zarówno optycznie, jak też realnie, ponieważ przytrzymując go chronią przed utrwalaniem się różnicy między brzuszkiem a podbrzuszem.


3) Dół od bikini
(czyli słynny trójkącik na sznureczkach)

kk-dol-bikini

Pureda Palm Beach

-pasują i do szerokich bioder i do dżokejskich, czy szerokich ud,

-z uwagi na naturalne wysokie wycięcie wydłużają nogi,

-ale podcinają brzuszek i to dokładnie w miejscu, w którym u kobiet pojawia się lekka wypukłość, dlatego pasują kobietom o brzuszkach naprawdę płaskich, a przynajmniej bez wyraźnie zaznaczonego efektu odwróconej miseczki

-efekt ten jednak można częściowo zamaskować, jeśli zakłada się do nich tankini. Wtedy brzuszka tak nie widać, ale za to takie podcięcie go utrwala.

-jednocześnie trochę problematyczne może być zatrzymanie takich cienkich sznureczków na biodrach tak, żeby się nie wrzynały, dlatego generalnie jest to raczej strój do opalania niż do aktywności na plaży czy w wodzie, szczególnie jeśli chcemy zgodnie z dzisiejszą modą wiązać sznureczki na środku bioder, a nie we wcięciu w talii, gdzie miałyby większą szansę się utrzymać w ruchu bez ściskania.


4) Figi nisko wycięte na brzuszku

Malibu, Miss Mandalay

Malibu, Miss Mandalay

-często powodują ten sam efekt, co biodrówki, tworząc “wcięcie w biodrach”

-również podcinają brzuszki, co jednocześnie utrwala różnicę między brzuszkiem a podbrzuszem,

-i również efekt ten można optycznie zamaskować za pomocą tankini

5) Figi wysoko wycięte na brzuszku

Pureda, South Beach

Pureda, South Beach

-typ, który nie tylko maskuje brzuszki, ale jeszcze przytrzymuje je w miejscu, w którym inne majteczki je podcinają, dzięki czemu pomaga na stałe spłaszczyć brzuszek,

-w odróżnieniu od wysokich szortów pasują również osobom o jokejskich udach i bardzo szerokich biodrach,

-jednocześnie kobiety niskie, szczupłe, o płaskich brzuszkach wyglądają w nich źle (efekt “majtek z golfem”).

Oczywiście trzeba mieć świadomość, że oprócz wersji skrajnych, istnieją też średnio wycięte figi, które dla jednych mogą być już zbyt wysokie, a dla innych już zbyt niskie.


6) Figi wysoko wycięte w udach

Freya Liquid Gold

Freya Liquid Gold

-wydłużają nogi

-zgrabnie wyglądają w nich zarówno dżokejskie uda, jak też uda szersze, przylegające środkiem

-niestety bardzo trudno znaleźć je w wersji z podwyższoną górą, co pozwoliłoby również na ochronę brzuszków i uniknięcie tym samym wad majteczek od bikini

7) Figi z frędzelkami po bokach

Hoola Soprano Candy

Hoola Soprano Candy

-również zaokrąglają biodra

-jednocześnie je poszerzając

-jeśli nie zaczynają się bardzo nisko, to pomagają też zamaskować dziurę po biodrówkach

-pomagają zintegrować jokejskie uda z biodrami, ponieważ na miejscu granicy między biodrami a udami coś się dzieje

Zwróćcie jednak uwagę, że wystarczy zmienić frędzelki na wyraźnie ciemniejsze niż reszta, jak w tym modelu,

Free Miami Triangle

Free Miami Triangle

żeby biodra (tej samej modelki) dla odmiany sprawiały wrażenie węższych i to węższych szczególnie w górnej części, co w niektórych sytuacjach może wręcz utrudniać integrację dżokejskich ud z biodrami. Wszystko zależy od tego, jak długie są frędzelki i w którym miejscu uda są najszersze.

Reasumując: przede wszystkim pamiętajmy, że w przypadku dolnej części kostiumu kąpielowego gramy wysokością wycięcia w 2 miejscach: osobno uda, osobno brzuch. Dlatego np. szorty typu french nie pomogą na wypukły brzuszek, bo zabudowane są w całkiem innym miejscu.

szorty
- pasują osobom o raczej węższych biodrach,
- i raczej o węższych udach, ponieważ szorty mają łatwość w wywoływaniu sztucznego efektu serdelków,
uwaga: odwrotny efekt dają majteczki wysoko wycięte/////
- zaokrąglają biodra, czy inaczej pomagają zamaskować wcięcie w biodrach (kiedy kształt bioder nie jest okrągły, a z lekką wklęsłością). Aczkolwiek typową dziurę po biodrówkach pomoże zamaskować także taki wzór//////// co jest istotne dla osób, którym z różnych względów szorty nie pasują, ponieważ:
- lekko skracają nogi i wydłużają tułów,
- nie pasują osobom o jokejskich udach, ponieważ odcinają je wyraźnie od bioder, a jokejskie uda należy strojem z biodrami integrować
Uwaga: szorty występują zarówno w wersji zwanej czasem “french” (zaczynające się nisko, jak biodrówki) jak też w wersji wysokiej (i wtedy, ale tylko wtedy pomagają zamaskować brzuszek).
szorty a la dziewczyna Bonda (z szerokim paskiem, za którym w filmie był nóż)
-wzmacniają część biodrową, dzięki czemu dobrze pasują dziewczynom o dużych biustach i węższych biodrach,
-dzięki podwyższeniu zapewnianemu przez pasek spłaszczają brzuszek.
z frędzelkami po bokach:
-również zaokrąglają biodra
-jednocześnie je poszerzając
-jeśli nie zaczynają się bardzo nisko, to pomagają też zamaskować dziurę po biodrówkach
-pomagają zintegrować jokejskie uda z biodrami, ponieważ na miejscu granicy między biodrami a udami coś się dzieje,
majteczki od bikini (czyli słynny trójkącik na sznureczkach)
-pasują i do szerokich bioder i do dżokejskich, czy szerokich ud,
-z uwagi na naturalne wysokie wycięcie wydłużają nogi,
-natomiast podcinają brzuszek, dlatego pasują kobietom o brzuszkach naprawdę płaskich, a przynajmniej bez wyraźnie zaznaczonego efektu odwróconej miseczki
-efekt ten jednak można częściowo zamaskować, jeśli zakłada się do nich tankini
niskie majteczki
-często powodują ten sam efekt, co biodrówki, tworząc “wcięcie w biodrach”
-również podcinają brzuszki, co jednocześnie utrwala różnicę między brzuszkiem a bodbrzuszem,
-natomiast efekt ten można optycznie zamaskować za pomocą tankini
podwyższone majteczki
-jedyny typ, który nie tylko maskuje brzuszki, ale jeszcze przytrzymuje je w miejscu, w którym inne majteczki je podcinają, dzięki czemu pomaga na stałe spłaszczyć brzuszek,
-jednocześnie niższe, szczupłe osoby o płaskich brzuszkach wyglądają w nich źle (efekt “majtek z golfem”).
Majteczki wysoko wycięte
-wydłużają nogi
-zgrabnie wyglądają w nich zarówno jokejskie uda, jak też uda szersze, przylegające środkiem
-niestety bardzo trudno znaleźć je w wersji z podwyższoną górą, co pozwoliłoby również na ochronę brzuszków i uniknięcie tym samym wad majteczek od bikini

Jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek

Posted by: Maith   
Luty 28th,
2009

A oto obiecana II część notki “Pogodzić pozorne sprzeczności“.
Dodane po dyskusji: W I części, do której przeczytania Was gorąco zachęcam, ponieważ wiele wyjaśnia, poznaliśmy Nataszę. Moja modelka jest szczupła, tylko lekko wystający brzuszek stara się zdominować jej małe piersi i zgrabną talię. Natasza jest dowodem na to, że problem z wystającym brzuszkiem mogą mieć nie tylko osoby z nadwagą.  U kobiet mocniej zbudowanych od Nataszy tak lekko wystający brzuszek nie byłby z pewnością zauważalny, ale przy jej szczuplutkiej figurze i drobnym biuście jest inaczej. Co nie zmienia faktu, że gdyby Natasza przytyła, to wraz z nią przytyłby i brzuszek, zatem problem by pozostał.


Po wyjaśnieniu, w jaki sposób można zakryć brzuszek nie zakrywając piersi i pokazując talię, zatrzymaliśmy się na stwierdzeniu, że zakrycie nie jest wcale jedyną metodą na brzuszek, ponieważ można go albo zakryć, albo spłaszczyć.
Zatem jak wyeksponować biust i talię a spłaszczyć brzuszek?

Wypróbujmy materiał lekko spłaszczający. Top ze zdjęcia nr 1 nie wygląda dobrze. Nie tylko dlatego, że ma długość skracającą nogi. Przede wszystkim top ten posiada materiał lekko spłaszczający i nie ma wydzielonej części biustowej. Brak wydzielonej części biustowej sprawia, że od piersi do brzuszka materiał stara się iść możliwie prostą linią, co ukrywa istnienie różnicy między wypukłym biustem a szczupłą talią. Jednocześnie najwyraźniej w części biustowej nie przewidziano za bardzo miejsca na biust. Na tym przykładzie widzimy zatem, że ten sam materiał może jednocześnie i spłaszczyć biust i pokazać brzuszek. Brzuszki mają większą objętość od piersi, są zatem trudniejsze do ściśnięcia, szczególnie że odstający brzuszek nie musi się wcale składać z miękkiego tłuszczu, może być dla odmiany napompowany wodą, twardy.

Fot. 5

Fot.1

Spróbujmy go zatem nieco bardziej spłaszczyć.

Fot. X

Fot.2

Jest lepiej, w czym pomógł zarówno fakt, że bluzka jest bardziej obcisła, jak też lepsza długość, dzięki której bluzka nie podkreśla wypukłości brzuszka zwężając się poniżej. Ta długość pozwala też lepiej podkreślić zgrabną sylwetkę, ponieważ nie skraca nóg. Niestety również spłaszcza biust, ponieważ tutaj także nie pozostawiono nań wystarczająco dużo miejsca. Chociaż z przodu dzięki ładnemu podkreśleniu talii, modelka wygląda naprawdę dobrze. Dekolt w postaci zaokrąglonego serka nie szkodzi, ale i nie pomaga. Szerokie ramiączka z jednej strony dobrze współgrają z szerszymi ramionami, z drugiej jednak zbyt konkurują z małym biustem. Bluzka zatem jest akceptowalnym kompromisem. Natasza wygląda w niej całkiem dobrze, chociaż jednocześnie nie widać wszystkich atutów jej sylwetki.

Fot.

Fot. 2a

Tu dla odmiany kompromis odwrotny – bluzka z materiału tylko lekko przylegającego. Jak widać, jeśli materiał będzie tylko lekko przylegał, to nie spłaszczy biustu. Patrząc na ujęcia boczne, od razu widać różnicę między niespłaszczonym biustem na zdjęciu 3 a spłaszczonym na zdjęciach 1 i 2. Dlatego bluzki lekko przylegające, to zwykle doskonały pomysł dla małobiuściastych. Jeśli jednak chcemy dodatkowo spłaszczyć brzuszek, to bluzka tylko lekko przylegająca nam w tym nie pomoże.

Fot. 6

Fot.3

Korzystając z okazji zwrócę Wam uwagę, że przy niskim stanie dobrze wyglądają przylegające bluzki kończące się powyżej bioder. Przyjrzyjmy się też dekoltowi “głębsza łódka”. Generalnie to bardzo kobiecy wzór i zwykle ładnie się komponuje z małym biustem. Jeszcze bardziej subtelnie i kobieco wyglądałby, gdyby posiadał wykończenie w postaci lekkiej fali.

Fot. 6a

Fot. 3a

Wróćmy jednak do problemu, jak jednocześnie spłaszczyć brzuszek, unikając spłaszczenia biustu.
Najlepiej wydzielić biust osobną częścią i zapewnić mu wystarczająco dużo miejsca, jednocześnie pamiętając, żeby część poniżej biustu dobrze spłaszczała brzuszek. Dla porównania zerknijmy na propozycję nr 4. Również dobra długość, identyczny poziom obcisłości, jak w czerwonym topie z przykładu 2. Dzięki temu brzuszek jest spłaszczony, za to talia podkreślona, a biust wyeksponowany nieco lepiej, za pomocą odpowiedniego marszczenia pomiędzy piersiami. Marszczenia to zwykle dobry pomysł, tylko trzeba pamiętać, że rolą tego typu marszczenia jest stworzenie dolinki. Co oznacza, że bluzka, która miałaby podobne marszczenia na piersiach dałaby całkiem odwrotny efekt.

Fot.

Fot.4

Zatem marszczenie pomiędzy piersiami w połączeniu z węższymi ramiączkami lepiej podkreśla biust niż propozycja 2. Jednocześnie dzięki kontrastowi z wąskimi ramiączkami mocniej podkreślone są także ramiona. Co jednak w przypadku kolumny-gruszki, u której szerokie ramiona są zrównoważone szerokimi biodrami nie stanowi problemu. Jest to zatem kompromis nieco lepiej eksponujący biust z przodu i z półprofilu, niż poprzednia propozycja. Całkiem z boku bowiem już nie widać marszczenia, a piersiom nadal trochę brakuje miejsca:

Fot. 8a

Fot. 4a

Jak zatem można doskonale spłaszczyć brzuszek i wyeksponować piersi? Najprościej to osiągnąć spłaszczając się gorsetem, z wydzieloną częścią na biust. Ale, co bardzo ważne, gorset musi mieć precyzyjnie dobrany rozmiar biustonosza. Moja modelka oczywiście nie nosi żadnego A ani B, tylko swój prawidłowo dobrany rozmiar – brytyjskie 65E/F (czyli okolice polskiego 65G). Dzięki temu gorset nie tylko spłaszcza brzuszek, ale też odpowiednio eksponuje piersi. Stanikomaniaczki z pewnością już dawno rozpoznały, że na zdjęciu jest uwielbiana Antośka (Antoinette marki Masquerade, dostępna do brytyjskiego G, czyli kontynentalnego H-J; swoją drogą ta doskonała konstrukcja jest dostosowana do znacznie szerszej rozmiarówki, tylko producent jeszcze tego nie zauważył). Przy okazji dodam, że gorset podkreślając talię i jednocześnie kończąc się na wysokości paska od spodni, ładnie dzieli figurę na część górną i dolną, w sposób wydłużający nogi.

Fot. 8

Fot. 8

Gorset noszony np. jako top pod marynarkę czy inne wdzianko wygląda fantastycznie, jednak nie na wszystkie okazje się nadaje. Na szczęście zatem nie jest jedyną możliwą opcją w tej sytuacji.
Wiemy już, że biust musi zostać wydzielony i część obejmująca brzuszek powinna być spłaszczająca, a jednocześnie część biustowa musi zawierać wystarczająco dużo miejsca, żeby niepotrzebnie nie spłaszczać biustu, a najlepiej, żeby go dodatkowo podkreśliła.

Od razu ostrzegam, że nie wystarczy tutaj samo wydzielenie biustu i przylegający materiał. Zresztą spójrzcie na to zdjęcie, prezentujące aż 2 błędy, których trzeba unikać:

Fot. 9

Fot. 9

Jak widzicie, materiał pod pasem podbiustowym jest tylko lekko przylegający, zatem eksponuje lekko wystający brzuszek. Z drugiej strony biust został pomniejszony, ponieważ materiał pasa oficjalnie podbiustowego najeżdża na piersi. Niestety to bardzo częsty efekt. Prawda jest taka, że także kobiety z małym biustem mają problem ze znalezieniem ubrań, w których ich biusty by się w całości zmieściły. Spójrzcie przy okazji, jak układa się tunika – z tyłu jest dłuższa a z przodu krótsza. Czemu? Ponieważ podniosła się na biuście (nieuwzględnianym zbytnio w tej konstrukcji). To teraz wyobraźcie sobie, o ile zwykłe bluzki podnoszą się kobietom z dużym biustem – tak tak, najczęściej lądują nad pępkiem.
Tylko że biuściaste dziewczyny wiedzą, że bluzka ma za mało miejsca na biust, małobiuściaste dziewczyny tymczasem myślą, że widocznie ich biusty są po prostu za małe, skoro ich za bardzo nie widać. A problem jest odwrotny. Tutaj również to ubrania bardzo często są za małe w stosunku do biustu.

Dla odmiany pokażę Wam przykład niemal doskonały.

Fot. 10

Fot. 10

Ten sweterek górną część ma luźniejszą i jednocześnie z grubszym splotem, co pięknie podkreśla biust, w kontraście z brzuszkiem spłaszczonym ściślejszym dołem, wydzierganym także drobniejszym splotem. Talię dodatkowo podkreśla czarny pas przechodzący przez najwęższe miejsce swetra. Biust i talia zostały pięknie podkreślone, a brzuszek spłaszczony. Dlaczego zatem piszę, że przykład jest prawie doskonały? Ponieważ grubszym i luźniejszym ściegiem wydziergano w nim całą górę, co nieco wzmacnia także ramiona. Gdyby dla odmiany rękawy w całości zostały wydziergane drobniejszym ściegiem, wówczas wzmocnienie góry nie dotknęłoby ramion. Byłoby to możliwe, ponieważ sweter nie został wydziergany w całości, co widać po tym, że raglanowe rękawy mają ścieg idący w innym kierunku.

Fot. 10a

Fot. 10a

To jednak drobiazg w porównaniu z ewidentnymi zaletami, jakie ten świetnie przemyślany sweterek posiada.

A oto propozycje, które także warto rozważyć, zamierzając podkreślić biust i talię, a spłaszczyć brzuszek:

1. Spodnie i spódnice z bardzo wysokim stanem:

Fot. 11 Kasia Zapała

Fot. 11- Kasia Zapała

Dodane: ale ważny jest też trzymający materiał.  Bo oczywiście spódnica tylko z lekko przylegającego, miękkiego, rozciągliwego materiału nie da właściwego efektu, tylko podobny, jak w niebieskiej tunice/sukience. Tu nie chodzi tylko o samo przykrycie brzuszka, tylko o przykrycie go materiałem, który będzie trzymał brzuszek w ryzach.

2) Bluzki w stylu bawarskim (z dołem z mocnego materiału, także z jeansu, a górą z lekko przylegającej, znacznie lżejszej tkaniny i generalnie bluzki, które mają biust oddzielony i zapewniają mu wystarczająco dużo miejsca, kiedy jednocześnie materiał na brzuszku jest nieco mocniejszy i dobrze trzymający.

Fot. 12

Fot. 12

3) Bluzki gorsetowe – akurat w tym przykładzie miejsce na biust zostało ograniczone od góry, chociaż można je nieco zwiększyć rozpinając górne guziki. Jednocześnie bluzki gorsetowe generalnie nie powinny mieć guzików na wysokości brzuszka, aczkolwiek przy takiej ich ilości część gorsetowa nie powinna się już rozchodzić między guzikami. Przy szerszych ramionach lepiej też wybierać bluzki bez bufek na rękawach. Niestety nie zawsze mamy wybór.

Fot. 10

Fot. 11 - Victoria's secret

4) Dobrym pomysłem są także prawdziwe, aczkolwiek zewnętrzne gorsety, kończące się poniżej biustu, nakładane na koszule oraz marynarki z mocno trzymającym, także gorsetowym dołem i wystarczającym, najlepiej lekko marszczonym, miejscem na biust. Próbowałam znaleźć coś takiego wśród propozycji sklepów internetowych, ale mi się nie udało.

5) Natomiast myślę, że warto wypróbować pomysł, który niedawno miałam okazję mierzyć – hiszpankę z Biubiu. Iza (której przy okazji bardzo dziękuję za tak ekspresowo dostarczone zdjęcie) również nie nosi żadnego A czy B, tylko precyzyjnie dobrany rozmiar stanika – pod spodem brytyjskie 65E (polskie 65F).

Fot. 12 BiuBiu

Fot. 12 - BiuBiu

Przy tym materiale brzuszek jest po części spłaszczony, po części uwaga od niego jest odwrócona (zwykle odradzałabym kropeczki przy brzuszkach, ponieważ “rosną” podczas oddychania, ale tutaj ten efekt nie występuje, sama sprawdzałam, a kropeczki wręcz przeciwnie, chowają brzuszek). Akurat Iza tego nie potrzebuje, ale widziałam ten model także na osobach, którym ukrycie brzuszka się przydaje. Jednocześnie górna część została oddzielona i jest tam wystarczająco dużo miejsca, nic biustu nie ogranicza, a przemyślana konstrukcja lekko rozdziela piersi, podkreślając je.

Płaszcze i kurtki – jak wydłużyć nogi

Posted by: Maith   
Luty 21st,
2009

W samym środku zimy i mając przed sobą jeszcze wiosnę, z pewnością warto przeanalizować bliżej okrycia wierzchnie. Będąc nadal myślami przy poprzedniej notce Jak pogodzić pozorne sprzeczności postanowiłam rozważyć, jaka długość i inne cechy płaszczy i kurtek byłyby dobrym pomysłem przy niskim stanie (stan to miejsce łączenia nóg).

Jak uniknąć skracania nóg i wydłużania tułowia

Z pewnością nie wydłużymy nóg, nosząc luźne kurtki, kończące się lekko powyżej stanu. Z jednej strony przy takiej długości pozostawiamy odkryte miejsce łączenia nóg, z drugiej strony natomiast kurtka kończy się zbyt nisko, żeby można było podzielić figurę na dwie części w układzie do pasa i od pasa, kiedy to nogi liczone są od talii, nie zaś od stanu. Luźna kurtka, bez zaznaczonej w jakikolwiek sposób talii, kończąca się na tej długości jest szczególnie złym pomysłem  ponieważ wówczas do zakończenia kurtki w żadnym miejscu nie ma choćby delikatnego zasugerowania innego podziału sylwetki na część górną i dolną.

Fot.1 BonPrix

Fot.1 - BonPrix

Znacznie lepszym pomysłem jest płaszczyk z wysoką talią bardzo wyraźnie wydzieloną szerokim paskiem.  Jest to już akceptowalny kompromis. Aczkolwiek płaszczyk ten byłby znacznie lepszym pomysłem, gdyby kończył się leciutko poniżej stanu, a nie powyżej.

Fot. 2 - BonPrix

Fot. 2 - BonPrix

Złym pomysłem jest również luźna krótka kurtka z lekko obniżonym pasem, stanowiącym jednocześnie jej najwęższy punkt. Wówczas również podział góra-dół zostaje przesunięty nieco w dół.

Fot. 4 - BonPrix

Fot. 3 - BonPrix

Szczególnie złym pomysłem jest założenie krótkiej luźnej kurtki (ukrywającej talię) wraz z dołożeniem pod nią dłuższego swetra/bluzy. Wówczas bowiem dodatkowo przedłużamy część górną. O wiele lepsze są propozycje, które stanowią jedną całość. W chłodniejsze dni powinny kończyć się poniżej stanu, wiosną mogą być krótkie, jednak powinny mieć odpowiedni krój.

Jak wydłużyć nogi

Istnieją 3 opcje wydłużenia nóg okryciem wierzchnim.

Pierwsza, to wprowadzenie wyraźnego podziału góra-dół na wysokości pasa. W tym przypadku dobrym pomysłem jest założenie kurtki pokazującej talię, a kończącej się dość wąsko. Dzięki czemu sylwetka i powyżej i poniżej talii sylwetka się rozszerza, natomiast sama talia stanowi wyraźne miejsce podziału na część górną i dolną. Jest to możliwe raczej w lekkich, wiosennych propozycjach, ponieważ puchowe zimowe kurtki ukryją talię. Dodatkowo nie ma powodu ryzykować dla wyglądu zapalenia przydatków, dlatego zimą kurtki kończące się w pasie są po prostu niepraktyczne.

Fot. 2 - Quelle

Fot. 4 - Quelle

Przejdźmy do kolejnych propozycji.
Read the rest of this entry »

Pogodzić pozorne sprzeczności

Posted by: Maith   
Luty 16th,
2009

Kiedy moja dzisiejsza modelka próbowała wykonać test na rodzaj sylwetki na stronie Trinny & Susannah, wychodziły jej tak wydawałoby się sprzeczne wyniki, jak kolumna, gruszka i jabłko. Sprzeczne, ponieważ w ramach 12 typów przyjęto, że niektóre cechy nie mogą występować wspólnie, podczas kiedy w naturze oczywiście występują. Natasza na pierwszy rzut oka ma bardzo podobną figurę do Nicole Kidman, podawanej za przykład kolumny. Wysoka, szczupła, o szerokich ramionach, równoważonych biodrami.

Fot.1

Fot.1

Z drugiej jednak strony posiada wyraźną i dłuższą talię, piękne uda jokejki i coś, na co Trinny zwracała wielokrotnie uwagę – stosunkowo niski stan. Czyli patrząc z tej strony jest gruszką.

Fot. 2

Fot. 2

Jednocześnie z trzeciej strony nasza modelka posiada odstający brzuszek, co wg 12 typów może się przydarzyć wyłącznie jabłku.

Fot.3

Fot.3

Jak to wszystko jest możliwe? To proste – tak naprawdę wiele z nas nie zdoła odnaleźć swojej figury wśród 12 propozycji T&S.

Read the rest of this entry »

Indywidualne dopasowanie – kolumna, mini-klepsydra, kameleon

Posted by: Maith   
Styczeń 31st,
2009

Figura mojej dzisiejszej modelki- Monakatii jest tak zmienna w trójwymiarze, że gdybym chciała Was oszukać, wystarczyłoby tylko odpowiednio selekcjonować jej zdjęcia. Monakatia mogłaby udawać nawet tak różne typy, jak kielich (szerokie ramiona, większy biust, brak talii, szczupłe biodra)

Fot. 1

Fot. 1

jak i prawie gruszkę (w powszechnym rozumieniu to osoba z węższą górą i szerszym dołem).

Fot. 2

Fot. 2

No dobrze, to odwróćmy moją modelkę i co widzimy?

Read the rest of this entry »