Archive for the ‘Fitting - dobór ubrań’ Category

Biustonosze są dla WSZYSTKICH kobiet

Posted by: Maith   
Sierpień 30th,
2011
Ograniczenie sprawności
Kobieta na wózku, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Wózkowiczka, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Są sytuacje, w których kobiety rezygnują z biustonoszy. Nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że sobie nie radzą. Problemy mogą się pojawić nagle (wskutek choroby czy wypadku) albo z czasem (pod wpływem starości). Jedną z oczywistości, z których wiele kobiet wtedy automatycznie rezygnuje jest zakładanie stanika. Nie dlatego, że nie chciałyby wyglądać ładnie, zgrabnie, czy kobieco, tylko dlatego, że nie mając dawnej sprawności, myślą, że będą musiały z tego zrezygnować. Okazuje się, że nawet w wydawałoby się beznadziejnych sytuacjach istnieją rozwiązania.

Magda Pacyna w wywiadzie dla Wysokich Obcasów opisuje, jak na obozach FAR-owskich  uczą tetraplegiczki (kobiety z porażeniem rąk i nóg) zakładania biustonoszy. Rzecz jasna jest to możliwe w przypadku osób, które chociaż częściowo odzyskały sprawność w przynajmniej jednej ręce.  Owszem to wymaga wysiłku, ale pokazuje, że nawet bardzo poważna niepełnosprawność nie musi dodatkowo odbierać nam kobiecości. Wózkowiczki mogą zatem liczyć na FAR, z oddziałami regionalnymi rozrzuconymi po całej Polsce, gdzie instruktorki na wózkach, potrafią pokazać na własnym przykładzie, jak sobie radzić.
Kobieta po udarze, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Kobieta po udarze, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Problemy z zakładaniem biustonoszy miewają również kobiety po udarach. Wtedy porażona jest połowa ciała. Nawet po rehabilitacji sprawność może nie wrócić całkowicie. Nie tak łatwo założyć stanik jedną ręką.

Osoby z porażeniami różnego typu oczywiście nie mogą nosić aż tak ściśle dobranych biustonoszy, jak osoby zdrowe, ale to nie znaczy, że są skazane na nienoszenie staników, czy na noszenie rozciągających się we wszystkie strony bubli.

Z opisanymi sytuacjami często wiąże się też zwiększona delikatność ciała. Wtedy warto poszukać staników szczególnie łagodnych. Ale to cały czas nie znaczy, że trzeba wylądować w ciągnącym się we wszystkie strony bezfiszbinowcu bez żadnej konstrukcji, który niczego nie podtrzymuje.

Zajrzyjcie do Wątku o naprawdę wygodnych stanikach. Powstał właśnie po to, żeby zasypać przepaść między stanikami do niczego, a tymi zbyt twardymi dla delikatniejszych kobiet. Szukamy tam między innymi biustonoszy z miękkimi,elastycznymi fiszbinami.

Wiele Polek nosi źle dobrane rozmiary biustonoszy. Wśród osób o obniżonej sprawności ten problem występuje jeszcze częściej. A warto dowiedzieć się, jaki rozmiar stanika najbardziej do nas pasuje, przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności. Różnimy się też podstawą piersi (jedne kobiety potrzebują węższych fiszbin, inne szerszych) rozstawem piersi (jedne z nas potrzebują węższych, inne szerszych mostków) itd. A zróżnicowanie polskiego rynku jest teraz o wiele większe, niż kilka lat temu. Większość z nas zna maksymalnie kilka firm bieliźniarskich. W rzeczywistości (i to licząc wyłącznie marki o naprawdę szerokiej rozmiarówce i przyzwoitych konstrukcjach) mamy ich do wyboru kilkadziesiąt.

Jeśli czujecie się zdezorientowane, poproście o pomoc na forach konsumenckich Lobby BiuściastychLobby Małobiuściastych. Tam mile widziane są wszystkie kobiety. Forumki z Lobby mają naprawdę sporo empatii, delikatności i podchodzą do rozmówców z szacunkiem. Starają się doradzać i rozwiewać wątpliwości w najróżniejszych sytuacjach. Można też odwiedzić jeden z dobrych sklepów stacjonarnych, z pełną rozmiarówką, w którym profesjonalnie dobierają biustonosze.. W tym celu warto skorzystać ze Stanikowej mapy świata (należy znaleźć tam swoją miejscowość i sprawdzić, gdzie najbliżej znajdują się jakieś dobre sklepy z bra-fittingiem i pełną rozmiarówką). Nawet w najlepszym sklepie warto jednak kontrolować sytuację. Pamiętajcie, że zakupiony stanik musicie umieć potem same założyć, co należy od razu sprawdzić.

Jeśli chcecie mierzyć staniki zupełnie na spokojnie, w domu, to zawsze istnieje możliwość zrobienia zakupów przez Internet. Czy wiecie, że w świetle polskiego prawa, kupując w sklepie internetowym, możecie zrezygnować w ciągu 10 dni od momentu otrzymania przesyłki? Tak jest i to nie w ramach reklamacji, a bez podania przyczyny [Art. 7.1 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów..., Dz.U. nr 22, poz. 271, 2000 r.]. Odsyłamy oczywiście bieliznę zmierzoną, ale nieużywaną.

Ale jak to założyć?

Zgodnie z zasadą, że “rozwój następuje zawsze poza strefą komfortu” wymyślono sporo przydatnych narzędzi, które mogą pomóc. Dla osób mających tego typu problemy  wymyślono specjalny przyrząd ułatwiający zapinanie biustonosza.  Podobnie jak istnieją przyrządy do zakładania skarpet, czy pończoch.

Przy okazji ostrzegam – w sklepach z ofertą rehabilitacyjną i dla seniorów zdarzają się wyjątkowo duże przebicia cenowe. Dlatego warto wpisywać nazwy szukanych narzędzi do wyszukiwarek i serwisów aukcyjnych, ponieważ ich ceny potrafią się znacząco różnić.

Przyrząd do zapinania staników

Przyrząd do zapinania staników

Starość dotyczy nas wszystkich
Babcia, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Babcia, rys. Maith, Bra-fitting.eu


Tak jak choroba, wypadek, może nas zaskoczyć, tak starość spotka nas na pewno,  jak już spotkała naszych bliskich. Niestety często starsze kobiety, szczególnie jeśli noszą bezfiszbinowe, rozciągnięte biustonosze, zaczynają wierzyć, że po prostu są już za stare, żeby ładnie wyglądać. A to nieprawda, co udowodniła Maheda (najlepsza polska bra-fitterka) podczas warsztatów na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Jak widać, panie po 60-tce też mogą wyglądać zgrabnie.

Na marginesie apel – przyjrzyjcie się starszym kobietom w Waszej rodzinie. Mamom, babciom, ciociom. Jeśli chodzą bez stanika, a ubrania mają założone niechlujnie, to być może po prostu potrzebują pomocy. Podobnie, jak zapamiętajcie jedną ważną zasadę. Jeśli starzy ludzie śmierdzą, to dlatego, że kąpiel stanowi dla nic coraz bardziej trudne (a czasem wręcz niebezpieczne) zadanie. Staruszki otoczone miłością, które mogą liczyć na swoją rodzinę, o wiele częściej są ładnie ubrane i pachnące. Wasza mama czy babcia może potrzebować nie tylko odwiedzin, kiedy posiedzicie przy herbacie ale też np. pomocy przy kąpieli. A bardzo możliwe, że nigdy o to nie poprosi, bo zwyczajnie się wstydzi. Zwykłe odwiedziny, to poziom bliskości godny znajomych, kochająca rodzina to jednak coś więcej. A pomagając starszym członkom swojej rodziny w kąpieli można się dowiedzieć, że np. babcia nie jest w stanie samodzielnie wejść do wanny, a już na pewno się z niej nie wydobędzie. Podobnie jak stanika nie nosi dlatego, bo już nie potrafi go założyć. Wtedy zamiast myśleć o umieszczeniu jej w domu starców (bo już nie jest tak samodzielna jak dawniej) warto najpierw przyjrzeć się istniejącym możliwościom.

Wannę można wymienić na prysznic. Za drogo? Przejrzyjcie ofertę ułatwień nawannowych. A wiecie, że istnieje coś takiego jak krzesła i taborety prysznicowe czy nawannowe, deski nawannowe, poręcze, wydłużone przyrządy do mycia, maty antypoślizgowe. Wybór jest naprawdę spory: (1) (2) (3)(4).

Dla amazonek

Amazonki mają nieco inne problemy. Też potrzebują wygodnych staników, szczególnie, że dodatkowo mają problemy z podpachowym układem limfatycznym. Jednocześnie pojawia się kwestia umieszczenia wkładki w staniku i obawa, żeby wkładki nie było widać z dekoltu. Zebrałam tutaj zatem linki, pod którymi kryją się informacje dla amazonek.

-Artykuł o amazonkach z informacjami, jakie staniki naprawdę mają do wyboru.
Warto zajrzeć też do wątków dla amazonek na Lobby:
Amazonka, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Amazonka, rys. Maith, Bra-fitting.eu

W Internecie istnieje również ogólny poradnik.

Amazonki na pewno muszą uważać na fiszbiny, szczególnie unikać fiszbin twardych i wysokich, wbijających się w pachę. Oczywiście każda sytuacja jest indywidualna, ale fiszbiny nie są odgórnie wykluczone. Nawet firmy produkujące specjalistyczne staniki dla amazonek, mają w swojej ofercie modele na fiszbinach z kieszonkami na protezy. Jednocześnie, co wynika z poradnika, problemem jest nie tylko ucisk na klatkę piersiową, ale także ucisk na barki. Czyli amazonka nie może też zawiesić sobie całego ciężaru piersi na ramiączkach, w staniku o wyraźnie za luźnym obwodzie. Bo właśnie – czy konieczne jest noszenie specjalistycznych staników? To pytanie z pewnością zadawały sobie kolejne kobiety oglądając mocno zachowawcze, także kolorystycznie, linie dla amazonek. Okazuje się, że nie. Można też dobrać sobie odpowiedni model z tzw. zwykłych staników i dokupić, dostępną w niektórych sklepach, usługę doszycia kieszonki na protezę. Warto pomyśleć o tej opcji, szczególnie że większość staników specjalistycznych dla amazonek, dostępnych jest w ograniczonej rozmiarówce.

Ale zwykły stanik, do którego dopiero doszyjemy kieszonkę, powinien mieć szeroki pas obwodu (w odróżnieniu od cienkiego paseczka materiału). Zostało to wyjaśnione w tej notce, gdzie obwód dłuższy, za to cienki, okazał się gorszy niż obwód krótszy za to szeroki. Podobnie szczególnie dla kobiet o większym rozmiarze biustu, w tym wypadku lepsze będą staniki o niezbyt wąskich ramiączkach. A rozważając zwykłe staniki na fiszbinach, lepiej ograniczyć się do miękkich, elastycznych, jak te podlinkowane w wątku o naprawdę wygodnych stanikach.

Z firm produkujących od razu specjalistyczne staniki dla amazonek, do wyboru są: Amoena (najbardziej doświadczona, w kolekcji Fashion również koszulki z kieszonką ), Melissa (z najszerszą rozmiarówką), AfmaSilima, Alles Medibra, Anita (w tym kostiumy kąpielowe, niestety w okrojonej rozmiarówce).

Na marginesie, pamiętam genialny odcinek Trinny & Susannah, poświęcony właśnie kobietom po mastektomii. Uczestniczki uważały, że potrzebują totalnego zabudowania, unikały choćby najmniejszych dekoltów, chodziły w za dużych ubraniach, rezygnowały z kobiecości i generalnie były nieszczęśliwe. A okazało się, że da się (nawet dużą protezę) schować w zwykłym zabudowanym staniku, nie pamiętam, czy koniecznie w full-cupie, czy może nawet po prostu w zabudowanej balkonetce. W każdym razie potem prowadzące im pokazały, na jakie dekolty mogą sobie pozwolić. I to był dla tych kobiet szok, bo one były totalnie zablokowane w tej kwestii. A tak naprawdę mogły się, w porównaniu ze swoimi wcześniejszymi wyobrażeniami, o wiele bardziej kobieco ubierać.

Jak pozbyć się boczków

Posted by: Maith   
Maj 4th,
2011
Jak powstają boczki, rys. Bra-fitting

Jak powstają boczki, rys. Maith, Bra-fitting.eu

Ostatnio coraz więcej szczupłych dziewczyn odchudza się i ćwiczy w zasadzie wyłącznie z powodu boczków.

Przyglądając im się z bliska doszłam do wniosku, że te boczki wcale nie są u nich skutkiem przytycia, a jedynie migracji.

Jak wiadomo ludzkie ciało jest plastyczne. Odpowiednio wpływając na nie ubraniem możemy doprowadzić nawet do przemieszczenia narządów wewnętrznych (nosząc gorsety).

W tej sytuacji przemieszczenie zaledwie tłuszczu nikogo nie powinno dziwić, szczególnie że przemieszczenie  samej tkanki tłuszczowej jest często spotykane w kontekście zmiany bielizny na prawidłowy rozmiar. To ta słynna migracja piersi. Wielokrotnie opisywały ją na podstawie własnych doświadczeń użytkowniczki Lobby Biuściastych (choćby tutaj czy tutaj) oraz Lobby Małobiuściastych (np. tutaj i tutaj).

Skąd zatem biorą się boczki?

Moja teoria jest taka: Bardzo wiele kobiet, niezależnie od rozmiaru, posiada boczki nie “od natury” a z powodu “boczkoprzyjaznych” ubrań. Noszą biodrówki i niskie majtki, gdzie pas wypada w biodrach. W ten sposób wypychają sobie część tłuszczu naturalnie siedzącego w biodrach do góry, tworząc osławione boczki. A potem  odchudzają się z zapałem lub biegną na siłownię czy inny aerobik, próbując pozbyć się tych jak myślą “oznak otyłości”.

Tak wiem, poniżej pewnego poziomu chudości już z niczego nie da się boczków wytworzyć, pytanie czy aż takie odchudzenie, u osoby naturalnie posiadającej nie boczki a zwykłe, zgrabne biodra, jest zdrowe.

Z drugiej strony istnieją też kobiety puszyste, które ich nie posiadają (jeśli jakimś cudem zdołały uniknąć deformowania swojej figury niepasującymi spodniami).

Przyjrzyjmy się problemowi z bliska. Przez ostatnie mniej więcej 10 lat modne były biodrówki. W Polsce “modne” oznacza niestety często “jedyne dostępne”. W efekcie były noszone masowo. A biodrówki mają to do siebie, że trzymają się tak naprawdę na pupie.

Należałoby zatem do nich posiadać figurę tancerki samby, czyli po prostu wystającą pupę, na której w praktyce te spodnie się zatrzymają. Przyjrzyjcie się Brazylijkom tańczącym podczas karnawału w Rio. One te ruchy “mają czym” wykonać. Tymczasem większość Polek tej cechy nie posiada. Szerokie biodra zdarzają się nawet często, wystająca pupa zaś jest rzadkością.

Co się dzieje, kiedy biodrówki założy kobieta nie posiadająca wystającej pupy?

Cóż, takie spodnie nie trzymają się na wcięciu w talii, ponieważ mają ją niżej. Oczywiście nikt nie powie, że chodzi o talię. Używa się tu słowa “pas”. Bo pas to w zasadzie miejsce zakończenia spodni, tam gdzie nosi się pasek, niezależne od figury osoby noszącej.  To że dawniej normą było noszenie paska w talii (utrzymując je dzięki kobiecej różnicy między talią a biodrami ) odeszło w mroki zapomnienia.

Na czymś  jednak trzeba te spodnie zatrzymać, żeby się nie zsunęły. Spodnie nie utrzymają się same z siebie na środku bioder. Można je zatem ścisnąć tam paskiem czy to niezależnym, czy to po prostu miejscem, w którym spodnie te mają pas.

Tak tworzy się dziura po biodrówkach. A nad nią co? Oczywiście boczki.

Do biodrówek rzecz jasna dodano nam również majtki z obniżonym stanem.

Przez ostatnią dekadę znalezienie majtek, których pas nie wypadałby na biodrach, graniczyło w naszym kraju z cudem.

Lata wcinania sobie ubrań w biodra, czyli w miejsce, gdzie u kobiet naturalnie bywa więcej tkanki tłuszczowej, w odróżnieniu od talii, wypchnęło wielu kobietom część tłuszczu umieszczonego w naturalnym dla niego miejscu, na górę, tworząc boczki.

Dawniej Polki nosiły spodnie lepiej dopasowane do częściej występujących u nas kobiecych kształtów. Tamte spodnie miały talię ponad biodrami (co pomagało ją podkreślać i utrwalać we właściwym miejscu) a poniżej miejsce na biodra.

Wtedy nie było też takiej “boczkowej histerii”.

Ostatnio spodnie z pasem powyżej bioder wracają do łask, razem z wyższymi majtkami. Co prawdopodobnie pomoże wielu osobom zlikwidować ten w dużej mierze fikcyjny  problem w sposób naturalny.

A osoby, które chciałyby wcześniej zadbać o właściwy do niego dystans, zachęcam do obejrzenia histerycznego skeczu Katarzyny Piaseckiej “Boczusie”.

Fake Apple

Posted by: Maith   
Listopad 16th,
2010

Rebus, grafika Maith, Bra-fitting.eu

Jak powszechnie wiadomo, typ Jabłko wg Trinny i Sussanah, to kobieta o:

-brzuchu większym niż biust (duży brzuch przeważa tam nad resztą figury)

-średnim biuście

-dość płaskich pośladkach

-średnich nogach

U jabłek zatem to brzuch przeważa nad resztą.

Jednocześnie jabłko jest jedyną figurą, którą zwykle pokazuje się na osobach z nadwagą. Wprowadza to częsty błąd, że każda nadwaga = jabłko. A to największa bzdura, jaką można sobie wyobrazić.

Prawda jest taka, że gruszka będzie tyła raczej w biodrach, klepsydrze i tak zostanie wyraźna talia, rożkowi szerokie ramiona, a lizak utyje w biuście bardziej niż gdzieindziej. Nie tracimy głównych cech swoich figur. Tylko zyskujemy dodatkowo fałdki, brzuszki i generalnie jesteśmy obszerniejsze. Ale przewaga jednej części ciała nad drugą nam zostaje. Byłoby wspaniale pokazać wszystkie typowe figury w wersjach szczupłych, grubszych, wyższych i niższych. Ten aspekt dostrzegł Bradley Bayou, który w swojej książce każdy z typów figury mnożył przez 3 opcje wzrostu i 4 opcje tuszy. Niestety samych typów figury rozpoznał ledwie 4, co jest bardzo słabym wynikiem. Jednak studiując jego propozycje widać wyraźnie, że stałe elementy figury pozostają niezależne od tego, czy kobieta w takim kształcie jest niska, wysoka, szczupła czy z nadwagą. BB oczywiście dostosowuje im sposób ubierania do wzrostu i wagi, ale nie tracąc nigdy z oczu cech podstawowych.

Wróćmy jednak do problemu, na który chcę zwrócić uwagę. Przykro mi to pisać, ale wygląda, że guru stylizacji Trinny i Susannah, po przyjechaniu do Polski, poszły na łatwiznę. Nie mogąc być może znaleźć wśród publiczności chętnego do współpracy prawdziwego jabłka, wykorzystały typ “lizak, który utył”. A to nie to samo.

Przypomnijmy niezorientowanym, że lizak, to figura, w której duże piersi przeważają nad węższą resztą. Lizak może utyć wszędzie, tylko zawsze jakoś więcej utyje w biuście i w efekcie cały czas to biust będzie u niego przeważał.

Sama stylizacja wyszła słynnemu duetowi pięknie, ponieważ do takiego lizaka z nadwagą pasowała. Jednak przy prawdziwym jabłku efekt nie będzie już tak spektakularny. Wystarczyło podkreślić, jaką ta pani ma naprawdę figurę. I wyjaśnić, że również części jabłek ten pomysł może pasować. Niestety tego nie zrobiono.

Na skutki uboczne takiego uproszczenia, na potrzeby jednego pokazu, nie trzeba było niestety długo czekać. Już wkrótce zaczęłam czytać, że najbardziej klasyczny lizak, czyli Kasia Figura, niby jest jabłkiem. A chyba każdy z nas wybudzony w środku nocy pytaniem, co przeważa w figurze Kasi Figury odpowie “biust” i pójdzie spać dalej.

Tutaj – że też autorce ręka nie drgnęła, kiedy opisując typ jabłko hasłem “średni biust” jako przykład podała bodaj najbardziej biuściastą polską aktorkę.

Tutaj - autorka na wszelki wypadek w ogóle pominęła ten nieistotny szczegół figury pani Kasi (kto by się tam u niej dużego biustu dopatrzył) dlatego ilustrując swój przykład Kasią Figurą pisze dzielnie “Ten typ sylwetki charakteryzują krągłe biodra, brak wcięcia w talii, duży brzuch i smukłe nogi.” A biust? Gdzie biust? Jak można było po zasugerowaniu, że problemem jabłka są zaburzone proporcje ciała (na korzyść brzucha) podać przykład osoby, w której proporcjach przeważa element totalnie tu pominięty (biust)? Pomijam już fakt, że pani Kasia, jako typowy lizak posiada też dość szczupłe biodra, nie zaś, jak w opisie, krągłe. Przecież to jest tak nielogiczne, że cały wpis traci sens. Równie dobrze można tekst o Chinach zilustrować mapą Japonii.

Takie są właśnie skutki uproszczeń na pokazach edukacyjnych. Warto zdawać sobie z tego sprawę, żeby nie przeczytać gdzieś kiedyś, że inne klasyczne lizaki, jak Pamela Anderson, czy Dolly Parton, to jabłka. Albo nawet gruszki.

Owszem prawda jest taka, że większość kobiet ląduje gdzieś pomiędzy proponowanymi figurami i może warto zacząć to uczciwie podkreślać. Dlatego można było powiedzieć, że pani z pokazu tak naprawdę jest lizakiem, ale przez nadwagę przesunęła się trochę w stronę jabłek, czyli znalazła się pomiędzy dwiema figurami, dlatego można na jej przykładzie pokazać coś, co jabłkom też będzie mogło częściowo pasować.