Figura mojej dzisiejszej modelki- Monakatii jest tak zmienna w trójwymiarze, że gdybym chciała Was oszukać, wystarczyłoby tylko odpowiednio selekcjonować jej zdjęcia. Monakatia mogłaby udawać nawet tak różne typy, jak kielich (szerokie ramiona, większy biust, brak talii, szczupłe biodra)
jak i prawie gruszkę (w powszechnym rozumieniu to osoba z węższą górą i szerszym dołem).
No dobrze, to odwróćmy moją modelkę i co widzimy?
Kolumnę (wg spisu figur wg Trinny&Susannah). Oczywiście osoby idealnie pasujące do opisu słynnych Brytyjek zdarzają się rzadko, ale tym razem najwyraźniej mieliśmy szczęście. Ramiona o podobnej szerokości co biodra, lekka talia, dłuższe nogi. Wygląda, że wszystko się zgadza. Oczywiście można mieć uwagi co do tej lekkiej talii (w bardziej przylegających bluzkach jest wyraźniejsza) dlatego ten typ figury jest czasem nazywany miniklepsydrą. Miniklepsydra nie musi posiadać aż tak dużej różnicy między talią a biustem i biodrami, jak klasyczne klepsydry. Jest zatem klepsydrą nieco zwężoną. Jednocześnie Monakatia ma nogi proporcjonalnej długości w stosunku do reszty, zatem najlepiej wygląda w modelach, które pokazują jej prawdziwe proporcje, nie zaś, jak niektóre kolumny w ubraniach skracających nogi. Ale wróćmy do zmienności – jak to możliwe, że osoba, której wyjątkowo można przypisać jeden z 12 typów figury, może tak bardzo różnie wyglądać?
Przede wszystkim niezależnie czy napiszę, że Monakatia jest kolumną czy miniklepsydrą, ma bardzo harmonijne proporcje.
A jak zapewne wiecie, oprócz ubiorów, które na proporcje nie wpływają, istnieją też takie, które mają na
celu ich wyrównywanie. Co się stanie, kiedy założymy je na osobę o bardzo harmonijnych proporcjach?
Zmienimy je. Dodatkowo ponieważ jesteśmy trójwymiarowi, to figura mojej modelki wygląda inaczej, w zależności od tego, z której strony ją oglądamy.
Zacznijmy jednak od początku. Patrząc z przodu, Monakatia ma nieco szersze biodra niż biust.
Upodabniałoby ją to troszkę także do gruszki, gdyby nie fakt, że posiada jednocześnie szersze (średnie)
ramiona. Czemu zatem jest kolumną, a nie nietypową gruszką? Szczególnie, że nosi rozmiar 65DD-E,
co sugeruje stosunkowo mały biust. Osoby, które nie zrozumiały ostatniego zdania proszone są o udanie się tutaj, a następnie tutaj. I jak w takim razie zrobione jest pierwsze zdjęcie?
Odpowiedź jest prosta – moja modelka posiada wypukłą klatkę piersiową, wypukłą wprzód. A nieważne, jaki
rozmiar biustu zostanie na takiej klatce piersiowej umieszczony, w ramach kontrastu z płaskim brzuchem,
nietrudno tu o wrażenie przynajmniej średnich piersi. Co nie znaczy, że to wrażenie zawsze będzie korzystne dla modelki. Moja modelka z półprofilu ma węższe biodra niż z przodu czy z tyłu (to dlatego, że są one bardziej szerokie niż wypukłe). Jednocześnie w tym samym półprofilu wypukła klatka piersiowa daje wrażenie dużego biustu, a jednocześnie ramiona cały czas pozostają szerokie. To w połączeniu z luźną koszulą włożoną w spodnie (czyli kończącą się powyżej bioder) sprawia wrażenie kielicha.
Efekt gruszki uzyskaliśmy natomiast patrząc z przodu (kiedy widać szerokość bioder, a znika wypukłość klatki piersiowej). W tej sytuacji efekt stworzyła długa bluzka blisko ciała na górze, a luźno powiewająca na biodrach. Ten efekt nie jest jednak łatwy do osiągnięcia w przypadku mojej modelki, ponieważ od kolumny do gruszki jest naprawdę daleko.
Kiedy już wyjaśniliśmy sobie ten efekt kameleona, mogę podać suche fakty. Moja modelka ma wymiary 87-67-90 przy 165 cm wzrostu.
Wróćmy jednak do zdjęcia nr 1. Monakatia dosłała mi na szczęście także wersję z koszulą wyjętą na zewnątrz.
Wygląda na nim o wiele bardziej proporcjonalnie. Ale (zakrzyknie każdy, kto nie usnął na moim wywodzie) przecież tym razem pokazałaś ją z przodu, czyli i tak w wersji pokazującej szersze biodra. Zgadza się. W wersji z półprofilu moja modelka jednak także ma lepiej ukazane proporcje między biustem i ramionami a biodrami, jednak bluzka jest na tyle długa, że modelka częściowo traci proporcje góra-dół, w tym widoczne z przodu długie nogi.
Jaki kompromis możnaby zatem zaproponować? Przede wszystkim modelka wyglądałaby zapewne lepiej, gdyby koszula była krótsza i bardziej taliowana. Wbrew powszechnemu mniemaniu, kobiety z małym biustem też mają duży problem z kupieniem odpowiednio taliowanych koszul, które uwzględniałyby posiadaną przez nie różnicę między talią a biustem i biodrami.
A z braku odpowiednio taliowanych koszul, można pomyśleć o podkreśleniu talii paskiem założonym na tak wyjętą koszulę.
Czy już się zorientowaliście, co jest podstawą ubioru kolumny w wersji miniklepsydry? Trzeba:
-unikać zachwiania posiadanych proporcji oraz
-unikać ukrycia talii.
Skupmy się jeszcze na chwilę na widoku bocznym. Oczywiście istnieją kolumny/miniklepsydry o szerokich biodrach i płaskiej pupie, ale moja modelka do nich nie należy. Zresztą osób o idealnie płaskich pupach wcale tak wiele nie ma. Zdarzają się w każdym razie o wiele rzadziej niż osoby, które sprawiają takie wrażenie, dzięki źle dobranym ubraniom.
Jak zatem podkreślać posiadanie bioder w ujęciu bocznym? Odpowiednio przylegającymi bluzkami.
Zwróćcie uwagę na różnicę między bluzką nr 4
a bluzką nr 5
Jak wyraźnie pokazuje ten przykład, różnicę między talią a biodrami widać także na linii pleców, dlatego w przylegających bluzkach wyglądamy zgrabniej również w ujęciu bocznym. Przy okazji przyjrzyjmy się bliżej bardzo udanemu modelowi nr 5. Bluzka nie tylko podkreśla talię z różnych stron, ale posiada również bardzo korzystne dla wszystkich osób z małym biustem odcięcie na piersi. Co ciekawe, w tym modelu piersi nie są odcięte od talii wyraźnym przeszyciem, a jedynie odpowiednio układającym się materiałem. Takie opcje również warto wykorzystywać. Bluzka jednocześnie kończy się w dobrym dla monoklepsydr miejscu, podkreślając proporcjonalnie długie do reszty sylwetki nogi. Nic zatem dziwnego, że moja modelka również sama chętnie dobiera sobie gładkie bluzki przylegające do ciała.
Jednak bluzka nr 4 również jest warta uwagi.
Owszem trochę ukrywa talię w ujęciu bocznym, jednak jak na bluzkę cieplejszą jest i tak całkiem zgrabna, dzięki miękko spływającemu materiałowi. Dodatkowo ma golfowy kołnierz, znakomicie pasujący modelce do długiej szyi i szerszych ramion. Bluzka nr 4 ma też dodatkową zaletę, o której będę więcej pisać w jednej z moich kolejnych notek – a mianowicie taka góra pozwala ukryć nierówność ramion. Jednocześnie w przypadku mojej modelki luźny golf, fala, czy lekko podniesiony kołnierz ma jeszcze jedną istotną zaletę. Sprawia, że szyja mojej modelki wygląda subtelniej, ponieważ albo zasłania (jak w przypadku kołnierza golfowego lub uniesionego koszulowego, albo łagodzi (jak w przypadku fali) szeroką podstawę szyi. Z tego powodu niezbyt dobrym pomysłem jest zastąpienie dekoltu prostym cięciem, wyraźnie odcinającym szyję od ramion.
Chociaż sama bluzka łagodnie obleka figurę. Jednocześnie rozszerzające się rękawki lekko wzmacniają ramiona, minimalnie wpływając na proporcje. Ale jednocześnie przy tym typie rękawków nierówność ramion jest mniej widoczna.
Duży, szeroki, okrągły dekolt także kładzie trochę zbyt duży nacisk na podstawę szyi.
Jednocześnie ten typ rękawków jest korzystniejszy dla większości kolumn, natomiast akurat dla mojej modelki korzystniejsze są rękawki z fot. 5, ze względu na ramiona.
Jednocześnie zwracam Waszą uwagę, że ani ramionom, ani szyi specjalnie nie przeszkadza klasyczny top, w którym zarówno ramiona, jak i szyja są odsłonięte, a ramiączka nie są zbyt wąskie. Jak w na fotografii nr 2. Moja modelka jednak rzadko wybiera tego typu modele, z uwagi na najczęściej zbyt płytkie dla niej wycięcia podpachowe.
Jak widać nawet w przypadku osoby, która dość wyraźnie pasuje do jednego z typów urody, na ostateczny wygląd może wpływać mnóstwo dodatkowych elementów. Zatem ubiór, w którym ładnie wyglądamy, często, nawet u osób wydawałoby się bardzo łatwych do ubrania, także jest kompromisem.
Tagi: bluzki na mały biust, indywidualne dopasowanie, kolumna, miniklepsydra
Umieszczone w kategorii: Dla małobiuściastych, Indywidualne Dopasowanie, Typy figuryMożesz skomentować wpis, albo umieścić trackback ze swojej strony.











24 komentarzy dla wpisu: "Indywidualne dopasowanie – kolumna, mini-klepsydra, kameleon"